Ptaszkowa. Bożonarodzeniowy ogród oświetla aż 40 tysięcy światełek [ZDJĘCIA]

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
Przygotowania iluminacji rozpoczęło się już w październiku. W tym roku Kamil i Andrzej Jurczyńscy rozwiesili aż 40 tysięcy lampek. Specjalne zabezpieczone powinny uchronić je przed silnym wiatrem, tak aby przetrwały do lutego Alicja Fałek
Kamil i Andrzej Jurczyńscy z Ptaszkowej w gminie Grybów już po raz kolejny przygotowali świąteczną iluminację z szopką. W tym roku wykorzystali do tego aż 40 tysięcy światełek. Robią to dla uciechy najmłodszych i ich rodzin, którzy odwiedzają ich świąteczny ogród. Warto odwiedzić szopkę państwa Jurczyńskich, szczególnie po zmroku.

FLESZ - Żłobki tylko dla dzieci zaszczepionych. Od stycznia nowe regulacje

Ogród w Ptaszkowej zabłysnął tysiącami lampek led. Przygotowania do stworzenia świątecznych iluminacji trwały od października, wtedy zostały zamontowane pierwsze światełka na dachu. Dwa tygodnie przed świętami to dla Jurczyńskich czas bardzo intensywnych prac dniem i nieprzespanych nocy. Gotowy już świąteczny ogród wraz z szopką nie tylko świeci, ale też gra. Będąc tam, można posłuchać świątecznych melodii oraz odgłosów zwierząt. Wokół szopki przebywają pasterze wraz z owcami, zaś w głębi znajdują się stuletnie sanie Mikołaja, które ciągnie renifer Rudi, jest też dużo figurek.

Nowy Sącz w świątecznych barwach. Na Plantach jest już szopk...

- W szopce puszczamy kolędy, wokół słychać odgłosy dzikich zwierząt, Mikołaj w saniach śpiewa i woła do dzieci. Staramy się żeby to miało taki wydźwięk, jakby to było żywe - mówi Kamil Jurczyński, który wraz z tatą Andrzejem tworzy świąteczne iluminacje na terenie ich posesji.

Ozdabianie domu i ogrodu to rodzinna tradycja przyznaje Kamil Jurczyński. Szopka powstała 10 lat temu, a pierwsze lampki, których z roku na rok jest coraz więcej, pan Andrzej zakładał już 15 lat temu.

- Tata od zawsze oświetlał nasz dom, to była jego pasja, a od dziesięciu lat tworzymy tę iluminację wspólnie. Wymaga to od nas wiele pracy i nieprzespanych nocy, ale warto - mówi Kamil, właściciel najbardziej oświetlonego ogrodu na Sądecczyźnie.

Chętnych do zobaczenia tego magicznego miejsca nie brakuje. Ogród w Ptaszkowej zasłynął w tym roku na całą Polskę, dzięki materiałowi wyemitowanemu przez stację TVN. Jednak atrakcji rozgłosu nie potrzeba.

- Przyjeżdżają miejscowi, ale też ludzie z Krakowa czy Rzeszowa i robią zdjęcia - wylicza Kamil Jurczyński. - To co nam daje taką siłę to działania, to uśmiech na twarzach tych wszystkich dzieci - dodaje.

Panowie co roku zmieniają kolorystykę, żeby ich iluminacja wyglądała inaczej.

- Zastanawiamy się w jaki sposób ułożyć światełka, w jakiej powinny być kolorystyce, tak żeby podobały się odwiedzającym i żeby ich zaskoczyć. Staramy się nie powtarzać - mówią.

Żelaźnikowa Wielka. Żywa szopka u Cieślików prawie gotowa. B...

Mimo że światełek jest bardzo dużo i będą włączane każdej nocy od Wigilii do 2 lutego, to zużycie energii elektrycznej jest wręcz znikome.

- Jedna cała noc świecenia to zużycie energii potrzebne do zagrzania dwóch czajników wody, to są bardzo niskie koszty -tłumaczy Jurczyński. Dzięki energooszczędnym lampkom ledowym rachunki za prąd są zdecydowanie niższe, niż kilka lat temu, kiedy swoją przygodę z oświetleniem zaczynał Andrzej Jurczyński, tata pana Kamila.

W zeszłym roku z 33 tysięcy lampek przetrwało tylko 10 tysięcy, w tym roku zostały one specjalnie zabezpieczone, aby nie zniszczyły ich wiatr, deszcz, śnieg i mróz. Kamil Jurczyński na oklejanie każdej lampki klejem na gorąco poświęcił półtora miesiąca. Mimo, że pracuje nocami przesiadywał w swojej pracowni i najpierw posegregował kolorystycznie tych 40 tys. lampek, a potem je pokrył warstwą kleju.

- Mam nadzieję, że pogoda się poprawi, a lampki w ten sposób zabezpieczone będą świecić aż do lutego - mówi. W Wigilię rozbłysnął najbardziej oświetlony ogród na Sądecczyźnie, który można podziwiać do 2 lutego, Jurczyńscy wszystkich serdecznie zapraszają.

Grudniowa wiosna w Nowym Sączu. Na termomentrze +22,5 °C

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Ptaszkowa. Bożonarodzeniowy ogród oświetla aż 40 tysięcy światełek [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 grudnia, 10:30, Gość:

Głupota ludzka nie ma granic. Pogańskie zwyczaje

Tworzenie szopki bożonarodzeniowej jest pogańskim zwyczajem? To czemu w kościele sa i choinki się świeca? Fakt głupota nie zna granic koleś

G
Gość

Głupota ludzka nie ma granic. Pogańskie zwyczaje

G
Gość
23 grudnia, 19:14, Łukasz:

Myślę że w Borzęcinie w jednym pięknie udekorowanym domu i ogrodzie jest dużo więcej lampek . I wygląda przepięknie.

No to jedź do Borzęcina i nie zawracaj swoim smrodem gitary

Ł
Łukasz

Myślę że w Borzęcinie w jednym pięknie udekorowanym domu i ogrodzie jest dużo więcej lampek . I wygląda przepięknie.

Dodaj ogłoszenie