Protesty na Białorusi. Strajkują państwowe zakłady. Młodzi ludzie pokojowo manifestują

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Tatyana Ilyasova/SPUTNIK Russia/East News
Trwają spontaniczne protesty na Białorusi. Swoje strajki rozpoczęli robotnicy z państwowych zakładów pracy. "Nie chcecie? Nie pracujcie" - skwitował sytuację prezydent Aleksandr Łukaszenka. Ale protestują nie tylko robotnicy. W stolicy kraju swoją manifestację urządziły m.in. kobiety. W wielu miejscach dochodzi do emocjonalnych sytuacji - młodzi ludzie przytulają się z żołnierzami.

"W Mińsku i Grodnie dzisiątki tysięcy demonstrantów na centralnych placach. W Mińsku ściągane są jednostki wojskowe do centrum. Jednak na razie jest spokojnie. Kolejne zakłady dołączają do strajku. Jest euforia na ulicach i przekonanie o tym że to naród wygra, a nie dyktator" - informuje na Twitterze Andrzej Poczobut, członek zarządu Związku Polaków na Białorusi.

Z wielu miejsc płyną doniesienia, że po bardzo brutalnych reakcjach w ciągu pierwszych kilku dni protestów, teraz milicja stara się nie interweniować.

Protesty zakładów pracy

W piątek do protestujących Białorusinów przyłączyli się robotnicy z zakładów pracy w całym kraju. Strajkują m.in. Mińskie Zakłady Elektrotechniczne oraz Biełkard w Grodnie. Pracownicy Mińskich Zakładów Produkcji Traktorów ruszyli w pokojowym marszu do centrum Mińska.

Z kolei pod siedzibą KGB protestują kobiety ubrane na biało. Dziennikarze relacjonujący manifestacje co chwila podkreślają, że milicja i służby nie reagują.

Białoruski dziennikarz Franak Viačorka opublikował wzruszające zdjęcia protestujących przytulających się z żołnierzami pilnującymi domu partii.

Masowe protesty w całym kraju

Protesty na Białorusi wybuchły w niedzielę, tuż po wyborach i początkowo rozlały się szeroką falą po kraju. Następnego dnia i w kolejnych godzinach wydawało się, że manifestacje przygasły. Pod koniec tygodnia rozgorzały jednak na nowo, a do protestów przyłączają się nawet ludzie zatrudnieni przez państwo (m.in. pracownicy państwowej telewizji STV). Zewsząd docierają też informacje o protestach prowadzonych w mniejszych miejscowościach i miastach.

Do protestów po raz pierwszy odniósł się prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka.

- Jeśli ktoś chce pracować, to proszę bardzo. Jest praca. Przychodźcie i pracujcie. A jeśli człowiek nie chce pracować, to na siłę go nie zaciągniemy - powiedział podczas spotkania z branżą budowlaną.

Łukaszenka stwierdził przy tym, że konkurencja z Kanady, Niemiec oraz z Rosji tylko czeka, by skorzystać na strajkach trwających na Białorusi.

Jest porozumienie pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą

Wideo

Materiał oryginalny: Protesty na Białorusi. Strajkują państwowe zakłady. Młodzi ludzie pokojowo manifestują - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AB

„Fajny film wczoraj widziałem …”. Jak siły porządkowe Bat’ki robią porządek na ulicach Mińska.

a
abadon

Nie udał się pucz w Mińsku. Ani plan A ani plan B.

” Podczas II wojny światowej biało-czerwona-biała flaga była wykorzystywana przez białoruskie formacje narodowe utworzone za pozwoleniem władz III Rzeszy (m.in.Białoruską Obronę Krajową i Samopomoc) oraz służyła za symbol parapaństwowości białoruskiej” !.

Jednym słowem przez kolaborantów z III Rzeszą hitlerowską. Dziś posługują się tymi kolorami wrogowie Białorusi.

Dodaj ogłoszenie