Prokuratura: Hanna Grzeszczyk odwołana, bo postawiła się nowej władzy

Łukasz CieślaZaktualizowano 
Prokurator Hanna Grzeszczyk została odwołana, bo szefom nie spodobało się, że polemizowała z ich stanowiskiem
Prokurator Hanna Grzeszczyk została odwołana, bo szefom nie spodobało się, że polemizowała z ich stanowiskiem Waldemar Wylegalski
Dymisje w poznańskiej prokuraturze, bo śledczy opierali się poleceniu nowej władzy, by zmienić decyzję korzystną dla Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska i członka PO. Na razie stanowisko straciła prokurator Hanna Grzeszczyk, naczelnik wydziału Prokuratury Krajowej prowadzącego najpoważniejsze przestępstwa.

Stanowisko straciła Hanna Grzeszczyk, która kierowała poznańskim wydziałem zamiejscowym Prokuratury Krajowej. W sprawie dotyczącej prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza miała inne zdanie niż jej obecni szefowie z Prokuratury Krajowej.

Pod koniec 2015 roku, w wydziale kierowanym przez prokurator Grzeszczyk, zapadła decyzja, by nie oskarżać prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza za nieprawdziwe oświadczenia majątkowe. Prowadząca sprawę prokurator Magdalena Feist uznała, że polityk PO złamał przepisy, wina nie budzi wątpliwości, ale można warunkowo umorzyć postępowanie. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie na okres 2 lat próby. Prezydent miał też zapłacić 40 tys. zł.

Gdański sąd przychylił się do wniosku, uznając, że błędy Adamowicza i jego wina nie są znaczne. Wtedy sprawą polityka PO zainteresowało się nowe kierownictwo prokuratury, jednoznacznie związane z PiS. Pojawiła się zupełnie inna koncepcja, zaczęły też obowiązywać nowe przepisy pozwalające na wydawanie poleceń podwładnym prokuratorom.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ: Świadectwa "dobrej zmiany"

Scenariusz niedawnych wydarzeń odtworzyliśmy na podstawie rozmów z różnymi osobami. Jak usłyszeliśmy, z Warszawy przyszło polecenie, by poznańscy prokuratorzy zaskarżyli decyzję o umorzeniu sprawy, którą... wcześniej zaproponowali. - Tym samym prokuratorzy mieliby zakwestionować swoje wcześniejsze stanowisko - mówi nam jeden z prokuratorów.

Jest oburzony, jak mówi, próbą „ręcznego sterowania” z Warszawy i „dobrą zmianą”, która zawitała w prokuraturze. - Nie można robić z gęby cholewę. Jeśli prokurator uznał, że należy warunkowo umorzyć sprawę, to późniejsze kwestionowanie własnej decyzji jest niepoważne. Sądzę, że podobne odczucia ma także gdański sąd - dodaje.

Od kilku naszych rozmówców usłyszeliśmy, że prowadząca sprawę prokurator Magdalena Feist odmówiła napisania apelacji. Miała zająć pisemne stanowisko, w którym tłumaczyła, dlaczego wcześniej uznała, że sprawę można warunkowo umorzyć. Apelacja jednak powstała i napisała ją prokurator Hanna Grzeszczyk, naczelnik wydziału zajmującego się sprawą Adamowicza. Ale również ona zdystansowała się od wytycznych szefów z Warszawy.
Grzeszczyk w apelacji miała wyraźnie zaznaczyć, że dokument powstał na polecenie przełożonych. Jej szefom nie spodobało się, że w apelacji polemizowała z ich stanowiskiem. Media cytowały zresztą Hannę Grzeszczyk, że polecenie napisania apelacji wydał prokurator generalny. Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy, szefowie z Prokuratury Generalnej mieli jej za złe, że w dokumencie wysłanym do sądu kwestionowała ich stanowisko. Postanowili odwołać prokurator Grzeszczyk.

- Ta apelacja wpłynęła tuż przed upływem terminu. Jeśli ktoś wskazuje, że zdecydowały względy pozamerytoryczne, to nie potrafię takiej tezy obalić - mówi adw. Jerzy Glanc, obrońca prezydenta Gdańska.

Prokurator Hanna Grzeszczyk od końca czerwca, po odwołaniu, jest na urlopie. Nie odebrała od nas telefonu. Nieuchwytna była także prokurator Feist. Hannę Grzeszczyk odwołano również z delegacji do poznańskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Ma pracować w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. Nasi rozmówcy twierdzą, że podobny los spotka również prokurator Magdalenę Feist.

- To kwestia dni, że również ona zostanie odwołana. Także trafi do Prokuratury Regionalnej. Na jej miejsce awansuje osoba z Prokuratury Okręgowej. Nawet wiemy, kto to będzie - zapewnia nasz rozmówca.

Prokuratorzy, jak sami mówią, są pod wrażeniem postawy Hanny Grzeszczyk. - Hanka nam zaimponowała swoją postawą. Pokazała, że prokurator powinien służyć prawu, a nie określonej opcji politycznej. Proszę tylko nie cytować mnie z nazwiska, bo jeszcze ześlą mnie do Suwałk - ironizuje poznański prokurator.

Chcieliśmy usłyszeć w Prokuraturze Krajowej, jaki był powód odwołania prokurator Hanny Grzeszczyk. Rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik powiedziała nam, że przełożeni stracili zaufanie do prokurator Grzeszczyk, a jest ono niezbędne do współpracy. Dodała, że przyczyną odwołania była niezadowalająca ocena pracy i organizacji wydziału, którym kierowała Grzeszczyk. - Ocenie podlegała całość pracy prokurator Grzeszczyk na tym stanowisku - podkreśla Ewa Bialik.

A jaki wpływ miała sprawa prezydenta Adamowicza? Ewa Bialik odpowiedziała, że kierownictwo prokuratury miało odmienną ocenę dowodów zgromadzonych w tym postępowaniu niż ocena pani naczelnik z Poznania.
Zapytaliśmy też, kto wydał polecenie napisania apelacji ws. Adamowicza? Czy był to minister Zbigniew Ziobro, czy któryś z jego podwładnych?

- Polecenia służbowe w tej sprawie zostało wydane przez dyrektora Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej - usłyszeliśmy od prokurator Ewy Bialik.

Dyrektorem jest Mieczysław Śledź, prokurator pochodzący z Wrocławia.

Nasi informatorzy twierdzą, że poznańscy prokuratorzy, którzy zajmowali się sprawą prezydenta Gdańska i nie chcieli napisać apelacji, będą mieli postępowanie służbowe. Jak sprawę komentuje Prokuratura Krajowa? - Rzecznik dyscyplinarny analizuje materiały pod kątem deliktu dyscyplinarnego w kontekście niewykonania polecenia służbowego. Na tym etapie ta analiza dotyczy sprawy, a nie osoby - mówi Ewa Bialik.

Poznańscy prokuratorzy twierdzą również, że szefów z Warszawy szczególnie interesują tzw. sprawy polityczne. Pojawić się miały pytania, czy są jakieś śledztwa dotyczące posłów PO, PSL i Nowoczesnej. - O polityków PiS nie pytano - twierdzi nasz informator.

Poznańscy śledczy mówią także, że niebawem dojdzie do poważnych zmian kadrowych w Prokuraturze Okręgowej.

- Do Warszawy są wzywani młodzi stażem prokuratorzy. Na przykład 33-letniej pani prokurator z Prokuratury Rejonowej zaproponowano zostanie... prokuratorem okręgowym. Ona odmówiła, podobnie jak kilka innych osób. Ale poszukiwania trwają. Niekoniecznie wśród ludzi z dorobkiem i doświadczeniem, którzy mają coś do stracenia, ale wśród tych na dorobku, którzy awans będą zawdzięczać wyłącznie „dobrej zmianie” - mówi jeden ze śledczych.

Prokuratura Krajowa zapewnia, że w tej chwili nie ma żadnych innych zmian kadrowych w Poznaniu. Jednak kierownictwo poznańskiej Prokuratury Okręgowej ma powierzone obowiązki tylko do końca tego miesiąca. Wtedy okaże się, czy dojdzie do kolejnych roszad.
O co chodzi w sprawie prezydenta Gdańska?

W 2013 roku CBA wykryło nieprawidłowości w oświadczeniach prezydenta Gdańska. Polityk tłumaczył, że doszło do pomyłki z jego strony. Sprawa trafiła do ówczesnej Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.

W grudniu 2015 roku prokuratura warunkowo umorzyła sprawę. Poznańscy śledczy dopatrzyli się złamania prawa w pięciu przypadkach. Chodziło o złożenie fałszywych oświadczeń majątkowych dotyczących wysokości oszczędności prezydenta oraz posiadanych nieruchomości. Kilka wątków zostało umorzonych z powodu przedawnienia lub braku danych dostatecznie uzasadniających przestępstwo.

CBA, które zawiadamiało ws. oświadczeń prezydenta Gdańska i rzekomej korupcji, chciało zaskarżyć decyzję śledczych o umorzeniu. Jednak sąd uznał, że CBA nie jest stroną postępowania i nie ma prawa składać takiej skargi. Wątpliwości budziła np. kwestia darowizn, które miały dostawać dzieci Adamowicza od dziadków. Niektóre media sugerowały, że darowizny dziadków dla wnuków były sposobem na zalegalizowanie niejawnych zarobków prezydenta. Prokuratura ten wątek umorzyła.

Wiosną 2016 r. gdański sąd, zgodnie z początkowym wnioskiem prokuratury, warunkowo umorzył sprawę. Jednak niedawna apelacja prokuratury powoduje, że sprawa wraca na wokandę w sądzie odwoławczym. Nie wiadomo, jaki będzie finał postępowania.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Materiał oryginalny: Prokuratura: Hanna Grzeszczyk odwołana, bo postawiła się nowej władzy - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 38

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel Robert

Z innej sprawy.... Prokurator sądowy zapytany dlaczego podtrzymuje oskarżenie skoro wie, że nie jest ono zasadne odpowiedział, że taka jest rola Prokuratury, przeciwstawna do Adwokatury. Trochę to stalinowskie, ale akurat w przypadku złodzieja Adamowicza budzi zdziwienie. Słaby prokurator idzie do regionu zamiast ruszać z kancelarią adwokacką. W regionie nie ma wymagań??

A
AS

Słuszna uwaga! Pieniacze nawet nie mają pojęcia, co też w niektórych ustawach nam w"wysmażono" .... Takie Prawo, taka ....

A
AS

SAMOSĄD I jedyna "mojsza mojszość" ??? A SĄD od czego? Trybunały ludowe się marzą. Historia zna ich skuteczność ! NP. niemcy hitlerowskie 1933 / 1945 . Hm....?

A
AS

Nic dodać. Szokuje tylko taka duża liość głosów na NIE !!!! Czyżby podofilia była OK, no chyba że z przeciwnego o0bozu politycznego !! ZGROZA !

A
AS

panie cyrk , prokuratura ma obowiązek zebrać i przedstawić DOWODY sądowi , a nie chodzić na smyczy KOGOKOLWIEK !!!! Niektórzy pamiętaja czasy "żądów" polit-prokuratorów ! I nie były to tylko lata 1945 - 1989 ! Idzie STARE.

L
Lolo Pindolo

olo, ty szmatława pełowska prosta tutko, skok na SKOK Wołomin zrobili oficerowie prowadzący Gajowego Bronka z WSI! Kumasz, ubecka zaKODowana ruro z Chamasu?

A
Ad vocem

Niejaki Piotrowicz, przewodniczący komisji sejmowej, były członek byłej PZPR, prokurator stanu wojennego oskarżający drobnych opozycjonistów o rozdawanie ulotek, po przemianie ustrojowej i swej cudownej przemianie duchowej składał wniosek (jako prokurator) o UNIEWINNIENIE pedofila z Tylawy. Na szczęście wtedy jeszcze PIS nie "rządziło" i proboszcz księżulek został - pomimo protestów pana "prokuratora" Piotrowicza - skazany prawomocnym wyrokiem.

c
cyrk

"Dymisje w poznańskiej prokuraturze, bo śledczy opierali się poleceniu nowej władzy, by zmienić decyzję korzystną dla Pawła Adamowicza, "

A
Andre

Czas na kolejnych manipulatorów wyroków sądowych.

R
Roland

Adamowicz to ten co ciągnął samolot po gdańskim lotnisku!!! Samolot był własnością Amber Gold.
Tak to on.

P
Polihistor

Czekamy na dalsze kroki.
My, wyborcy, którzyśmy mieli po dziurki w nosie takich prokuratorów.
Takie sądy.
Takich prezydentów miast.
Po dziurki w nosie mamy także was, dzienniki bałtyckie, i waszych braciszków działających w innych województwach.
I sączących do głów takie treści.
Myślicie, że odwrócicie wynik wyborów?
A gdzie tam!
Nawet 22 zdjęcia z pikiety KOD-u z udziałem 40 osób, drętwo powtarzających hasełka z kartki nie pomogą.
Rzekłbym nawet - nie pomogą ZWŁASZCZA one. :-)

o
olo

Tym coooorwom sekty pisowskiej wszystko wolno, nawet obrobić SKOKi w majestacie prawa! Ratlerek maliniak pomógł! Liga angielska toten cham, tamten cham!

s
sitwa

Czy nie ma lekarstwa na nowotwor sitwy Platformy Zlodzieji !

w
widz

Zwykłe chamstwo .

w
wesoly romek z zoliborza

A darowizna Jarka, a darowizna hoffmana bylego pupilka powyzszego. "Dobra zmiana"

Dodaj ogłoszenie