Profesjonalny tor motocrossowy w Tuchomiu powstał na dawnym wysypisku śmieci. Będzie powiększony o parking

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Udostępnij:
Dopiero co otwarty tor do terenowej jazdy motocyklem w Tuchomiu będzie powiększany. Stowarzyszenie Miłośników Enduro pozyskało na ten cel kolejne pieniądze. Tutaj można jeździć bezpiecznie, ale trzeba przestrzegać regulaminu.

Dokładnie 10 tys. zł z budżetu gminy Tuchomie otrzymało Stowarzyszenie Miłośników Enduro Tuchomie na kolejne etapy utworzenia prawdziwego raju dla amatorów jazdy terenowej motocyklem. Tym razem poprawiony zostanie tor i zbudowany parking dla samochodów. Pieniądze na ten cel znalazły się w budżecie gminy Tuchomie.

Środki z budżetu zostały przesunięte

- W związku z epidemią, mamy zmniejszone wydatki dla organizacji, bo nie robią zaplanowanych imprez. Środki przeznaczamy więc na cele inwestycyjne dla organizacji działających na mieniu gminnym. I tak na przykład koło PZW „Lin” nie zorganizowało ekopikniku za 2,2 tys. zł, więc pozwoliliśmy im wykorzystać te środki na wyremontowanie pomostu. W przypadku stowarzyszenia enduro, mieliśmy dla nich 1,9 tys. zł, których nie byli w stanie wykorzystać. Dołożyliśmy 8,1 tys. zł z innych oszczędności i tak dostali 10 tys. zł na prace związane z dokończeniem robót na torze motocrossowym - wyjaśnia wójt Tuchomia Jerzy Lewi Kiedrowski.

- Do tej pory nie wspomagaliśmy ich, a działka jest gminna. Faktycznie wykonali ogrom pracy i to takiej własnej. Dlatego była tutaj pełna zgoda radnych gminnych. Trzeba docenić fakt, że ci ludzie wykonali ogrom pracy. Takie inicjatywy warto wspierać - dodaje wójt.

Tor motocrossowy powstał na wysypisku śmieci

A tor motocrossowy powstał na dawnym wysypisku śmieci. Działkę gminną wydzierżawiło Stowarzyszenie Miłośników Enduro Tuchomie. - Od lat szukaliśmy takiego miejsca i gdyby nie pomoc i zaangażowanie Romana Jereczka, pewnie byśmy tego toru nie wykonali – mówi prezes stowarzyszenia Artur Piwowarski, który zaznacza że Endurolandia ma być miejscem do bezpiecznego uprawiania sportu. - Mamy tutaj takich młodych chłopaczków po 15, 16 lat, którzy bardzo chcą jeździć. Uczymy ich, jak to robić, żeby nie nabawić się kontuzji. Przyjeżdżają też do nas panowie z Niemiec. Mają po 60, 70 lat – mówi prezes.

Pieniądze przyznane przez gminę Tuchomie przeznaczone zostaną przede wszystkim na porządny parking dla samochodów i poprawienie toru. Do Endurolandii najłatwiej dotrzeć drogą z Tuchomia, kierując się do Miastka i szukać drogowskazów.

- Trzeba się też skontaktować z nami, zapłacić wpisowe na dzień, weekend lub np. 400 zł na rok, przejść krótkie szkolenie, jak bezpiecznie korzystać z toru, zapoznać się z regulaminem i jeździć

– wyjaśnia Piwowarski i przypomina, że tor jest czynny w środy, soboty i niedziele. - Nie chcemy jeździć codziennie, żeby szanować naszych sąsiadów i nie hałasować im non stop – zaznacza prezes stowarzyszenia.

Kontakt ze stowarzyszeniem: prezes Artur Piwowarski (727 564 275) lub wiceprezes Mariusz Kulas (661 155 814).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie