MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Prof. Janusz Moryś odwołany z funkcji w związku z aferą posłuchową. Pozostaje jednak profesorem GUMedu

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Archiwum Polska Press
Prof. Janusz Moryś przestał pełnić funkcję kierownika Katedry Anatomii i kierownika Zakładu Anatomii i Neurobiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. To pokłosie szumu medialnego, spowodowanego aferą podsłuchową na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, w której grał pierwsze skrzypce. Moryś nadal pozostaje jednak profesorem Gumedu.

Na początku marca profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz dwóch wykładowców Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy podzielili się ze sobą sposobami na zaniżenie zdawalności studentów. Afera wyszła na jaw, bo jeden z nich, po zakończonym, zdalnym wykładzie, zapomniał wyciszyć mikrofon. Pech chciał, że adepci medycyny podsłuchali i nagrali ich rozmowę.

Afera podsłuchowa

W spotkaniu wzięli udział prof. Janusz Moryś z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, będący wizytatorem na bydgoskiej uczelni, kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej CM prof. Michał Szpinda i dziekan wydziału lekarskiego CM, prof. Zbigniew Włodarczyk. Nic nie podejrzewając, dzielili się przemyśleniami odnośnie tego, co w dobie pandemii przysparza najwięcej kłopotów w ich pracy. Zgodnie zauważyli, że problemem jest większa niż w przypadku studiów w trybie stacjonarnym zdawalność egzaminów. Zgodzili się również co do tego, że egzaminy online są złym pomysłem, bo zbyt wielu studentów je zdaje, zaś te "analogowe" pozwalają na większy odsiew.

Nadzwyczaj wiele w tym temacie miał do powiedzenia prof. Moryś. Przed kolegami z bydgoskiej uczelni chwalił się, że na jego macierzystej uczelni mówi się już o tzw. "funduszu Morysia", czyli specjalnym zastrzyku finansowym dla GUMedu, dzięki jego studentom powtarzającym rok z anatomii. Dzięki opłatom za "warunki" uczelnia zarabiać w ten sposób nawet 200 tys. rocznie.

Prof. Moryś odwołany z funkcji kierownika Katedry Anatomii oraz Zakładu Anatomii i Neurobiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Władze Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego obiecały, że zajmą się sprawą. Wobec prof. Morysia wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a ponadto powołano nawet specjalny zespół, który miał wyjaśnić wszelkie nieprawidłowości. Podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawiono wnioski z prowadzonego postępowania.

- Decyzją Władz Uczelni z dniem 30 marca 2021 r. prof. Janusz Moryś przestał pełnić funkcję kierownika Katedry Anatomii oraz Zakładu Anatomii i Neurobiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego - czytamy na stronie internetowej uczelni. - Decyzja o odwołaniu Profesora została podjęta w związku z wypowiedziami padającymi podczas spotkania odbywającego się w Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, jak również dostrzeganymi przez Władze Uczelni potrzebami szybkich zmian w jednostce.

Jak informuje Interia, która rozpętała cały szum medialny wokół bydgoskiej afery podsłuchowej - "Prof. Moryś pozostaje profesorem gdańskiej uczelni. Od dziś przebywa na urlopie".

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki