Prezesi linii, lotnisk i touroperatorów piszą kolejny list do premiera Morawieckiego. Apelują do rządu o plan odmrażania branży po pandemii

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Fot.Szymczak Krzysztof/Polska Press
Branża lotnicza wystosowała do premiera Mateusza Morawieckiego kolejny list otwarty w związku z ograniczeniami w realizacji niektórych połączeń międzynarodowych. Przedstawiciele linii, touroperatorów oraz lotnisk zarzucają rządowi chaotyczne i szkodliwe działania, w tym zablokowanie możliwości wykonywania lotów do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji oraz Portugalii. - Zadaniem rządu jest tworzenie warunków do rozwoju kraju, a nie jego dewastacja. Brak jasnych kryteriów i strategii zawsze tworzy chaos – czytam w liście.

To kolejny w ostatnim czasie apel spółek powiązanych z branżą, wystosowany do rządu w związku z „odmrażaniem” połączeń krajowych i międzynarodowych w ruchu lotniczym po pandemii. Przed dwoma tygodniami przedstawiciele Wizz Air, Buzz, Rainbow, Itaki czy Portu Lotniczego w Gdańsku zwrócili się do premiera Morawieckiego o przywrócenie możliwości przewożenia pasażerów w liczbie wynikającej z warunków technicznych samolotów (do 20 czerwca w samolotach zajęte mogło być maksymalnie co drugie miejsce), co argumentowano warunkiem koniecznym do zapewnienia rentowności. Gdy limity w samolotach zostały zniesione, pojawił się kolejny problem, związany z "odmrożeniem" lotów międzynarodowych. Gdy te w końcu przywrócono 16 czerwca, okazało się, że będą realizowane z wyłączeniem niektórych krajów.

„Granice, wbrew Pana (premiera Morawieckiego – dop. red.) deklaracji nie zostały całkowicie zniesione – czytamy w liście otwartym z 26 czerwca 2020 r. - Noc przed ich otwarciem rząd zakazał lotów do takich krajów jak Wielka Brytania, Irlandia Północna, Szwecja czy Portugalia. Dla większości branży jest to ok. 30 proc. rynku. Tym samym dzień przed ogłoszonym przez Pana otwarciem granic rząd zamknął 30 proc. rynku”.

Sygnatariusze listu, ponownie Wizz Air, Buzz, Rainbow, Tui, Nekera, ale także Air France KLM czy prezes gdańskiego lotniska, mają żal do rządu, że decyzję podjęto bez wcześniejszej zapowiedzi, na ostatnią chwilę, gdy spółki były już gotowe do świadczenia usług. Jak piszą, w obecnych warunkach odpowiedzialne prowadzenie biznesów nie jest możliwe.

CZYTAJ TAKŻE: Linie lotnicze wznawiają kursy po przerwie. W środę 17 czerwca 2020 do Gdańska przyleciał pierwszy samolot z Bergen [zdjęcia]

„Lotniska, linie lotnicze, touroperatorzy nie są zakładami fryzjerskimi, które można otworzyć z dnia na dzień. Musimy projektować swoje działania na poszczególnych rynkach z dużym wyprzedzeniem. Porty Lotnicze muszą przygotować infrastrukturę i personel do latania w warunkach pandemii, linie lotnicze muszą uruchomić swoje systemy, w tym sprzedaży biletów, touroperatorzy muszą przygotować ofertę dla pasażerów, a pasażerowie muszą mieć czas by zaplanować sobie podróż. To wszystko nie odbywa się z dnia na dzień tylko z tygodnia na tydzień czy z miesiąca na miesiąc” I dalej: „Wydawało nam się, że zadaniem rządu jest tworzenie warunków do rozwoju kraju, a nie jego dewastacja. Brak jasnych kryteriów i strategii zawsze tworzy chaos”.

Przedstawiciele branży kolejny raz zaapelowali do rządu o przedstawienie planu, którym politycy kierują się podejmując decyzje związane z zamykaniem lub otwieraniem granic wybranych krajów. Jak podkreślają, ważne są dla nich kryteria, które umożliwią planowanie działalności, a pasażerów uwolnią od stresu związanego z niepewnością podróży.

Nowe objawy koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie