Ponad 160 wizyt policji w pomorskich lokalach gastronomicznych. Większość to działania prewencyjne

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Policjanci kontrolujący jedną z gdańskich restauracji
Policjanci kontrolujący jedną z gdańskich restauracji Rafał Mrowicki
Ponad 160 razy policja interweniowała w lokalach gastronomicznych na Pomorzu w miniony weekend, a w pięciu z nich stwierdzono nieprawidłowości związane z nieprzestrzeganiem obostrzeń epidemicznych. Restauratorzy otwierają się na klientów coraz chętniej i nie groźne są im sankcje za łamanie obostrzeń epidemicznych. Kryzys trwa coraz dłużej, a w niedawnych zapowiedziach rządowych nie było mowy o poluzowaniu obostrzeń dla gastronomii. Jak informuje Radio Zet, Główny Inspektorat Sanitarny przygotował wytyczne dla inspektorów kontrolujących lokale.

Akcja "OtwieraMY" obejmuje swoim zasięgiem coraz więcej lokali w całym kraju. Restauratorzy nadal mogą sprzedawać posiłki jedynie na wynos i nie mogą przyjmować gości w lokalu ze względu na sanitarne obostrzenia epidemiczne. Wielu ma jednak dość - pomoc ze strony państwa jest zbyt mała, nie obejmuje wszystkich, a właściciele lokali i ich pracownicy muszą utrzymać siebie, swoje rodziny oraz firmy. W restauracjach, które goszczą przy stolikach klientów, coraz częściej pojawiają się policjanci i pracownicy sanepidu.

Tak było chociażby w piątkowy wieczór gdy do pizzerii w Gdańsku Wrzeszczu weszło kilkunastu policjantów. Nieco dalej, również we Wrzeszczu, policja pojawiła się przy Sports Pubie przy ul. Miszewskiego. Lokal w ostatnim czasie przyjmował kilkukrotnie gości, jednak tego wieczora nie przyjmował klientów.

Właściciel lokalu skontaktował się z posłem na Sejm z Konfederacji - Michałem Urbaniakiem. Polityk pojawił się na miejscu z interwencją poselską. Wspomina o samochodzie z pracownikami sanepidu oraz o policyjnym radiowozie przy lokalu. Kilka radiowozów miało stać też niedaleko na parkingu marketu Lidl na rogu Miszewskiego u Uphagena. Kilka miało też stać na parkingu na szczycie przejścia od pubu do ulicy Waryńskiego. Policjanci nie weszli do środka. Właściciel nie wiedział jednak jaki jest cel tak licznej obecności policjantów i poprosił o pomoc.

- Próbowałem rozmawiać z sanepidem, pokazywałem legitymację poselską. Zadzwoniłem do rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej. Z jego strony padały okrągłe słówka o działaniu dla dobra nas wszystkich. Jest tu spora wątpliwość prawna. Muszą egzekwować rozporządzenia, jednak Konstytucja mówi, że nie można w ten sposób zakazać działalności gospodarczej, a właściciele lokali muszą zarabiać na swoje rodziny - mówi poseł Michał Urbaniak.

Polityk Konfederacji zapowiedział, że będzie domagać się wyjaśnień ws. zaangażowania tak dużych sił policyjnych od Komendanta Wojewódzkiego Policji. Zapowiedział też interpelację do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Właściciel lokalu mówi, że był już kontrolowany przez sanepid jeszcze w styczniu, kiedy pub wznowił działalność. Zapowiedział, że dalej będzie pracować i wynajmować loże, bo przez dotychczasowe zamknięcie gastronomii ponosi straty liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

- W miniony weekend przeprowadzono kontrolę wyłącznie w jednym lokalu, który otworzył swoją działalność pomimo obowiązujących ograniczeń - informuje Alina Hamerska z powiatowego sanepidu w Gdańsku. - Kontrola prowadzona była w asyście policji. W czasie kontroli stwierdzono nieoznakowane płyny do dezynfekcji a także stwierdzono, że przedsiębiorca wznowił działalność lokalu w zakresie przyjmowania gości i konsumpcji na miejscu, obecnie trwa ocena materiału dowodowego pod kątem wszczęcia postępowania administracyjnego. Lokal kontrolowany był poprzednio 23.01.2021 - dodaje.

Wicedyrektorka wojewódzkiego sanepidu Anna Obuchowska mówi o siedmiu sanepidu kontrolach w całym regionie w miniony weekend. W trzech z nich asystowała policja.

- W wyniku kontroli w jednym z lokali stwierdzone zostały naruszenia sanitarno - higieniczne, co skutkowało wystawieniem mandatu. Innych nieprawidłowości nie odnotowano - mówi Anna Obuchowska.

Kontrole dotyczyły Gdańska, Gdyni, Sopotu, Słupska oraz powiatów kwidzyńskiego, tczewskiego i starogardzkiego.

Większe liczby podaje za to Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku. Komisarz Michał Sienkiewicz, z zespołu prasowego KWP, mówi o wizytach policji w 44 dyskotekach. W żadnej z nich nie stwierdzono nieprawidłowości. Policjanci zjawili się też w 120 innych obiektach gastronomicznych, spośród których w pięciu stwierdzono nieprawidłowości dot. nieprzestrzegania obostrzeń. Większość sprawdzanych lokali była zamknięta. Policja działa głównie prewencyjnie, jednak na zlecenie sanepidu może interweniować w lokalach.

W sobotę głośno było też o wizycie policji w Klubie Wolność w centrum Gdańska. Jak mówi kom. Sienkiewicz - było tam ok. 10 policjantów, którzy mieli tam działać prewencyjnie. Tego dnia klub nie przyjmował klientów.

Radio Zet opublikowało niedawno fragment instrukcji, którą Główny Inspektorat Sanitarny przekazywał na niższe szczeble. W wytycznych odnośnie kontroli w gastronomii mowa m.in. o niezapowiedzianych kontrolach żywności w lokalach z interaktywnej mapy miejsc, które przyjmują klientów. Kontrolerzy mają być gotowi na wystawianie kar administracyjnych dla właścicieli lokali.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie