Pomorze: PGNiG inwestuje setki milionów w poszukiwania gazu łupkowego

Kazimierz Netka
Odwiert  poszukiwawczy PGNiG w Lubocinie
Odwiert poszukiwawczy PGNiG w Lubocinie Tomasz Bołt
PGNiG rozwija eksplorację łupkowych zasobów węglowodorów. Zima opóźniła prace na koncesji Wejherowo, ale w Lubocinie jest gaz i... ropa nadająca się do przetworzenia.

Nawet ponad pół miliarda złotych chce wydać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w poszukiwaniem i dokumentowaniem złóż gazu w łupkach. To jedna piąta sumy, jaką firma zamierza przeznaczyć na poszukiwanie i wydobywanie wszystkich węglowodorów (gazu i ropy).

- Ostateczna kwota nakładów zależy jednak od ustalonego w drodze przetargu kosztu usług - mówiła Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes zarządu Grupy PGNiG, podczas pobytu w Gdańsku, w Pomorskiej Spółce Gazownictwa. - Na wykonanie jednego odwiertu potrzeba 10-15 mln dolarów; zależnie od stopnia skomplikowania prac. Trzeba zrobić kilkadziesiąt otworów, by poznać strukturę skał, "zwymiarować" złoża. - Mamy obecnie 13 pilotażowych odwiertów - dodała Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes zarządu Grupy PGNiG. - Większość z nich znajduje się na terenie województwa pomorskiego. Jeżeli potwierdzi się, że gaz jest w łupkach, będziemy przeprowadzać analizy, zastanawiać się, czy rozwiercać pady [place wierceń - red.] i wykonywać następne otwory. Pracujemy nad otworem horyzontalnym w Lubocinie, gdzie wypływa także ropa. Jest ona dobrej jakości, nadaje się do przetworzenia. W Lubocinie otwór pionowy ma około 3 kilometrów głębokości, a poziomy liczy kilometr. Łupki z gazem w tym miejscu są około kilometra głębiej niż w USA.

PGNiG podpisało porozumienie z kombinatem miedziowym KGHM oraz z koncernami energetycznymi PGE Polska Grupa Energetyczna, Tauron i Enea. Wspólnie z partnerami konsorcjum analizuje "zagłębie" zwane w skrócie KCT - od nazw miejscowości: Kochanowo, Częstkowo, Tępcz - na koncesji Wejherowo. Umowa przewiduje, że spółki zainwestują do 1,72 mld zł w eksploatację gazu z łupków z pokładów KCT. Niestety, nagły nawrót zimy nieco pokrzyżował plany. We znaki dały się zwłaszcza obfite opady śniegu, które utrudniły urządzanie padu w Kochanowie. Prace mają się tam zacząć w kwietniu.

- Nie robimy badań na chybił trafił. Zarząd PGNiG, które jest spółką prawa handlowego, odpowiada za racjonalność swego działania. W naszym statucie są poszukiwania węglowodorów, to specyfika naszego funkcjonowania. Staramy się lokalizować odwierty tam, gdzie nasi geologowie mówią, że jest największy potencjał i że ten teren trzeba dobrze przebadać. Nie ma powodu, by twierdzić, że z tym gazem coś jest nie tak - powiedziała prezes Piotrowska-Oliwa.

Prace wykonywane są zgodnie z obowiązującymi przepisami. Płyn do szczelinowania jest utylizowany. Składa się on w 95 procentach z wody. Pozostałe elementy to piasek i związki chemiczne służące do zmniejszania tarcia i zapobiegania korozji oraz usuwania bakterii.

Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie