reklama

Pomorze: Domy pękają, bo ciężarówki jeżdżą zbyt szybko

Sebastian DadaczyńskiZaktualizowano 
W Więckowach pęka m.in. dom Krystyny Trawickiej <br><br>
W Więckowach pęka m.in. dom Krystyny Trawickiej Sebastian Dadaczyński
Mieszkańcy Więcków mają już dość przejeżdżających przez ich wieś ciężarówek.

Ciężkie, rozpędzone auta przejeżdżają pod oknami od rana do wieczora, a domy zwyczajnie pękają.
- Podobny problem mieliśmy dwa lata temu, kiedy wywrotki woziły żwir na budowę autostrady A1 - mówi Krystyna Tra-wicka z Więcków. - Wtedy nasz dom popękał. Uszkodzeniu uległy ściany i dach. Wszystko musieliśmy naprawiać. Kiedy trasę oddano do użytku, jakiś czas mieliśmy spokój. Teraz znowu wielkie samochody pędzą przez naszą wioskę. Chyba wożą piach na prywatne inwestycje.

Kiedy przejeżdżają ciężarówki, domy się trzęsą. Widać już na nich nowe rysy. Zdaniem miejscowych, budynki nie pękałyby tak bardzo, gdyby kierowcy wywrotek jeździli wolniej. - Pędzą tak szybko, że strach wyjść - dodaje pani Krystyna. - Kiedyś wybrałam się na rowerze na cmentarz w Skarszewach. Zaczęła mnie omijać wywrotka. Podmuch wiatru był tak silny, że wiezione przeze mnie wiaderko z grabiami wypadło z bagażnika i wpadło do rowu.

Przez Więckowy przebiegają dwie asfaltowe drogi; wojewódzka w kierunku Nowej Karczmy i powiatowa w stronę Starej Kiszewy. Miejscowi zaobserwowali, że ciężarówki częściej poruszają się tą drugą trasą.
- Na drodze powiatowej jest mniejszy ruch, rzadziej można spotkać patrol policji - mówią.

Ale sen z powiek spędzają im nie tylko ciężarówki. Problemem są także tzw. ścigacze, które na prostym odcinku trasy w kierunku Nowej Karczmy rozwijają szaleńcze prędkości (w Więckowach dopuszczalna prędkość to 40 km/h). Miejscowych denerwują też kierowcy samochodów osobowych, którzy z czystej ciekawości jadą za wozem straży pożarnej, by zobaczyć wypadek.

- W naszej wiosce śmiejemy się, że pędzą oni udzielać pierwszej pomocy - dodają mieszkańcy. - Ale mówiąc poważnie, jest to bardzo niebezpieczne. Za strażakami jedzie czasem 20 aut i to z niemałą prędkością.

Policjanci, którym opowiedzieliśmy o wszystkich bolączkach mieszkańców, zapewniają, że czuwają nad bezpieczeństwem. - Patrole w Więckowach pojawiają się - zapewnia podinsp. Marek Trzebiatowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego starogardzkiej policji. - Doskonale wiemy, iż droga wojewódzka, która przebiega przez Więckowy, należy do bardzo niebezpiecznych. Wydarzyło się na niej wiele wypadków, w tym także śmiertelnych - dodaje.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie