Pomnik "Solidarności" w Warszawie. Spór o prawa do logo: Piotr Duda zarzuca twórcy kradzież znaku, Jerzy Janiszewski odpowiada

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Pomnik "Solidarności" w Warszawie odsłonięty 4.06.2021 Krystian Dobuszyński/Polska Press
Szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zarzuca Jerzemu Janiszewskiemu i Fundacji im. Ronalda Reagana kradzież legendarnego logo solidarności. Znak jest częścią pomnika, który odsłonięto w Warszawie. Sprawą zajęła się też prokuratura.

Pomnik „Solidarności” został odsłonięty 4 czerwca w Warszawie, u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Kopernika. Okazją była rocznica wyborów czerwcowych z 1989 r., ale też święto stolicy. Monument przedstawia legendarne logo Solidarności, które przebija mur berliński. W odsłonięciu udział wzięli m.in. opozycjoniści z czasów PRL, politycy i samorządowcy, jak również liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska, która znalazła się też w komitecie honorowym budowy pomnika, obok Agnieszki Holland, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej czy Henryki Krzywonos. Uroczystości zorganizowało miasto Warszawa, pomnik z prywatnych środków zbudowała Fundacja im. Ronalda Reagana, a współautorem projektu jest Jerzy Janiszewski, który w 1980 r. zaprojektował logo i wyraził zgodę na wykorzystanie znaku przy tworzeniu pomnika.

Spór o logo "Solidarności"

Tymczasem władze NSZZ „Solidarność” uważają, że logo zostało im ukradzione. Tłumaczą, że związek zawodowy wiele lat temu odkupił od Janiszewskiego prawa do dysponowania znakiem i nie wyraziły zgodny na wykorzystanie go w projekcie warszawskiego pomnika. Szef związku Piotr Duda wydał w tej sprawie oświadczenie, które zostało opublikowane na stronie „Tygodnika Solidarność”. Poinformował, że sprawą już zajęła się prokuratura.

Pomnik "Solidarności" w Warszawie. Spór o prawa do logo: Pio...

„Odsłonięty w Warszawie pomnik z logiem NSZZ »Solidarność« jest bezprawny. Związek - właściciel znaku i nazwy – nie wyraził zgody na ich użycie. Mimo to Fundacja im. Ronalda Reagana powołując się na zgodę Jerzego Janiszewskiego pomnik zbudowała. To kradzież, dlatego już w kwietniu br. złożyliśmy doniesienie do Prokuratury Krajowej, która – jak nas poinformowano - przekazała sprawę do rozpatrzenia Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. 21 maja otrzymaliśmy informację, że ta prokuratura przyjęła zawiadomienie celem wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego”– czytamy w oświadczeniu Piotra Dudy.

Piotr Duda zapowiada, że związek będzie domagał się usunięcia znaku z pomnika

Dodajmy, że Prokuratura Regionalna skierowała sprawę do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Duda uważa też, że ceremonia odsłonięcia monumentu była „festiwalem obłudy ludzi, którzy z demokracji, konstytucji i przestrzegania prawa zrobili sobie sztandar, tymczasem odsłonili pomnik bezprawnie wykorzystując logo NSZZ »Solidarność« , do którego twórcy nie uzyskali prawa od właściciela”. Duda informuje, że związek będzie dochodzić swoich praw i domagać się, by znak został usunięty z pomnika. W swoim oświadczeniu cytuje też uchwałę Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność”, w której można przeczytać, że nazwa i znak graficzny Solidarność stanowią dobro osobiste związku i korzystają z ochrony prawnej.
„Oznacza to, że jakiekolwiek posługiwanie się tą nazwą czy znakiem graficznym przez inne osoby prawne bez zgody władz NSZZ „Solidarność” spowoduje wszczęcie odpowiednich działań prawnych dla ochrony dóbr Związku” - czytamy w uchwale.

Autor logo "Solidarności": Nie można powiedzieć, że związek jest wyłącznym właścicielem znaku

Autor znaku Jerzy Janiszewski widzi to zupełnie inaczej. Solidarność ma prawa do legendarnego znaku, ale jak twierdzi, tylko w pewnym zakresie.

- Podpisałem z Solidarnością umowę, zgodnie z którą w określonym zakresie zostały przeniesione prawa do znaku na związek zawodowy. Związek może wykorzystywać znak w działalności statutowej, ale nie można powiedzieć, że jest jego wyłącznym właścicielem. Znak stał się ważnym współczesnym symbolem historycznym i jest dziedzictwem narodowym, do którego prawa mają wszyscy Polacy, może być więc wykorzystywany niekomercyjnie do celów naukowych czy edukacyjnych - wyjaśniał nam niedawno Jerzy Janiszewski. Obecnie artysta na stałe mieszka w Hiszpanii.

Miasto Warszawa: Prawa autorskie należą do autora

Do sporu odnieśli się przedstawiciele miasta Warszawy. Ich zdaniem, znak jest ogólnoświatowym symbolem ruchu społecznego oraz oddolnej energii Polaków w walce z komunizmem.

„To smutne, że zamiast być dumnym, że znak »Solidarność«, w otoczeniu fragmentów muru berlińskiego, stanął w sercu Warszawy, jako symbol wolności, próbuje się go zawłaszczać. To nie jest czyjeś wyłączne logo, tylko symbol walki o wolny kraj, który należy do nas wszystkich i którym chcemy się dzielić z tymi, którzy dzisiaj solidarności bardzo potrzebują. Niezbywalne prawa autorskie należą zaś do autora – napisała w mediach społecznościowych Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa Urzędu m.st. Warszawy.

To kolejna odsłona konfliktu. W ub. roku Janiszewski miał zastrzeżenia do znaku zaprojektowanego dla NSZZ „Solidarność” na obchody rocznicy Porozumień Sierpniowych. Z kolei dwa lata temu przedstawiciele związku stwierdzili, że Europejskie Centrum Solidarności nie powinno korzystać ze znaku, bo - ich zdaniem - ECS podejmuje działania sprzeczne z dziedzictwem Solidarności. Chodziło wówczas o to, że ECS zorganizowało w swojej siedzibie spotkanie środowisk LGBT.

W wodach śródlądowych ubywa tlenu. To niebezpieczne

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iustus

Wg prawa o wlasnosci intelektualnej zaden autor ktory sprzedal swoje prowa autoskie nie moze swoim dzielem zwiadowac.

Dodaj ogłoszenie