Polska przegrała z Holandią. Oblany sprawdzian [ZDJĘCIA]

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Biało-czerwoni przegrali 1:2 z Holandią w Gdańsku w przedostatnim meczu towarzyskim przed Euro 2016. We Francji trzeba będzie zagrać znacznie lepiej, aby myśleć o wyjściu z grupy.

Holandia sensacyjnie nie awansowała na Euro 2016, ale w polskiej ekipie nikt nie spodziewał się łatwego meczu. To wciąż silna drużyna, choć jest teraz w przebudowie. W Gdańsku nie zagrali Arjen Robben, Robin van Persie czy Wesley Sneijder, choć ten ostatni był początkowo powołany na spotkanie na Stadionie Energa Gdańsk.

- Holandia gra piłkę na najwyższym poziomie, zarówno pod względem organizacji gry jak i umiejętności indywidualnych. Czeka nas bardzo ciekawe spotkanie, a ja będę miał bardzo dużo materiału do analizy - mówił przed meczem Adam Nawałka, selekcjoner reprezentacji Polski.

Już pierwsza połowa meczu na gdańskim stadionie pokazała, że Nawałka będzie miał co analizować. Holendrzy zagrali w sposób zdyscyplinowany, pokazali się jako drużyna dobrze zorganizowana i bardziej zdeterminowana. Bardzo im zależało, żeby pokazać się z jak najlepszej strony w starciu z finalistą Euro 2016 po przegranych kwalifikacjach. Polacy, zgodnie z zapowiedziami Nawałki, zagrali w najsilniejszym składzie z wyjątkiem kontuzjowanego Grzegorza Krychowiaka, ale nie podejmowali ryzyka, aby przed turniejem we Francji nie nabawić się przypadkowej kontuzji.

Pomimo wyrównanej gry w pierwszej połowie spotkania to jednak piłkarze Oranje sprawiali nieco lepsze wrażenie. Znakomitą okazję do strzelenia gola mieli za to Polacy. Sędzia zastosował przywilej korzyści w sytuacji, kiedy tuż przed polem karnym faulowany był Robert Lewandowski, bo w czystej sytuacji znalazł się Arkadiusz Milik. Napastnik Ajaksu Amsterdam powinien strzelić gola, ale z bliska huknął w poprzeczkę. Potem na boisku wiele się nie działo, aż do 33 minuty. Wówczas z prawej strony boiska dośrodkował Steven Berghuis, a kompletnie odpuszczony Vincent Janssen głową strzelił gola. Błąd popełnił Michał Pazdan, który tylko się przyglądał. Zresztą w drodze do szatni, po zakończeniu pierwszej połowy, miał do niego uwagi Wojciech Szczęsny.

Polacy zupełnie inaczej zaczęli drugą część spotkania, bardziej dynamicznie i ofensywnie. Kilka razy zrobiło się gorąco w polu karnym, a w końcu po dośrodkowaniu z rogu Milika głową bramkę zdobył Artur Jędrzejczyk. Niestety, później znowu gra wyglądała podobnie jak w pierwszej połowie, a Holendrzy szybko to wykorzystali. Po bardzo dobrej akcji Luciano Narsingha futbolówkę do siatki posłał Georginio Wijnaldum. Biało-czerwoni odpowiedzieli tylko groźnym strzałem Sławomira Peszki.

Wyniki innych meczów towarzyskich: Hiszpania - Korea Południowa 6:1, Rosja - Czechy 1:2, Norwegia - Islandia 3:2, Belgia - Finlandia 1:1, Łotwa - Litwa 2:1. Litwini będą rywalami biało-czerwonych w ostatnim meczu towarzyskim przed mistrzostwami Europy, który w poniedziałek zostanie rozegrany w Krakowie.

[/cs]

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasienka

bedagraali w turbanach

W
Wojtas

Najwidoczniej Lewy zapomniał rozdać sznurowadeł.
Z taką grą to nie mają czego szukać.
Powinni kopać ale rowy.

K
Karol

Pecha przyniósł prezydent swoimi odwiedzinami u piłkarzy.

K
KibiC

I nasi celebryci z taką grą we Francji nie mają co szukać, niektórzy jak Linetty są w fazie wczesnego amatora,Pazdan to prowincjonalny kopacz, wstyd.

j
ja

Już 1:1 a tu nadal nic

Dodaj ogłoszenie