Po wyborach samorządowych 2018. Wiceprezydenci Dulkiewicz i Grzelak są już poza Platformą Obywatelską

  • Dziennik Bałtycki

Ewelina Oleksy

Aleksandra Dulkiewicz i Piotr Grzelak, wiceprezydenci Gdańska, którzy w wyborach poparli Pawła Adamowicza, zgodnie ze statutem partii, nie są już członkami PO. Władze ugrupowania w środę wysłały do nich pisma, „żeby mieli świadomość, że zostaną usunięci”.

Zarówno Aleksandra Dulkiewicz, jak i Piotr Grzelak należeli do PO od momentu jej powstania. Problem pojawił się w ubiegłym roku, gdy w wyborach nie poparli oficjalnego kandydata PO - Jarosława Wałęsy, tylko swojego szefa Pawła Adamowicza, który startował z list konkurencyjnego dla PO komitetu. I wybory wygrał. Już w czerwcu członkowie PO komentowali, że decyzja wiceprezydentów „politycznie jest nie do obrony”. Na początku sierpnia wiceprezydenci sami więc zawiesili swoje członkostwo w partii. I zaangażowali się w kampanię Adamowicza. Na mocy statutu PO ich członkostwo w partii już wygasło.

Wiceprezydenci Dulkiewicz i Grzelak ( w środku) już poza Platformą Obywatelską Karolina Misztal

CZYTAJ TAKŻE: Sesja inauguracyjna Rady Miasta Gdańska. Prezydium wybrane, prezydent i radni złożyli ślubowanie, ale nie wszyscy [zdjęcia]

Zawieszenie swojego członkostwa nie może trwać dłużej niż trzy miesiące. Jeśli zainteresowany nie złoży w tym terminie wniosku, zarząd regionu wykreśla członka z Centralnego Rejestru, zawiadamiając o tym zarząd koła - czytamy w statucie PO.

Termin na „odwieszenie się” przez Dulkiewicz i Grzelaka minął w listopadzie. Zgodnie z przepisami wewnętrznymi, do partii już więc nie należą, choć jak usłyszeliśmy w biurze regionalnym Platformy, do dopełnienia formalności pozostało jeszcze usunięcie ich z rejestru członków przez centralę warszawską. Dodatkowo, ze względu na koalicję, jaką PO ma w Gdańsku z Adamowiczem, wczoraj do Grzelaka i Dulkiewicz zostały wysłane pisma, czy swoją decyzję o odejściu z PO podtrzymują.

Wiceprezydenci Dulkiewicz i Grzelak ( w środku) już poza Platformą Obywatelską Karolina Misztal

To oczywiste, że według statutu PO wiceprezydenci znaleźli się już w listopadzie poza partią. Statut daje każdemu z członków Platformy możliwość zawieszenia. Maksymalny okres wynosi 3 miesiące i jeśli przed jego upływem zainteresowany nie odwiesi się, jego członkostwo wygasa - mówi nam jeden z działaczy PO. - Podejmując latem określone decyzje, Aleksandra Dulkiewicz i Piotr Grzelak dokonali jasnego wyboru, ze wszystkimi tego konsekwencjami, co trzeba oczywiście uszanować. Tak jest przejrzyście.

Natomiast warto w jakimś sensie docenić sposób ich rozstania z partią, bo jest na pewno bardziej elegancki niż wiele przypadków z 18-letniej historii PO. Nie „rzucili legitymacją”, nie mówią źle o Platformie.

Wiceprezydenci Dulkiewicz i Grzelak przyznają, że nie dostali jeszcze formalnej decyzji ws. wygaśnięcia ich członkostwa w PO. Ale rozżaleni z tego powodu nie są.

- Niezależnie od faktu członkostwa zamierzam nadal wspierać PO, nie tylko głosem, ale również popierając jej kandydatów w zbliżających się wyborach do polskiego i europejskiego parlamentu - mówi Piotr Grzelak. - Stowarzyszenie Wszystko Dla Gdańska, którego jestem prezesem, zrzesza osoby, którym bliskie są wartości europejskie, dlatego liczę też na owocną współpracę na rzecz Gdańska - dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się Aleksandra Dulkiewicz:
- Jest mi trochę przykro, że mimo wielu rozmów i spotkań Platforma nie zdecydowała się na wystawienie w Gdańsku jednego, wspólnego kandydata. Natomiast cieszę się, że gdańszczanie zaufali po raz kolejny prezydentowi Adamowiczowi. Dziś wyzwaniem są wybory do Sejmu i Europarlamentu. I na pewno, jako samorząd, będziemy zabiegali o wysoką frekwencję i wsparcie w nich sił prodemokratycznych - mówi.

Zawieszeni - decyzją rzecznika dyscyplinarnego - nadal pozostają byli radni PO, którzy startowali z list Adamowicza.

CZYTAJ TAKŻE: Radna Beata Dunajewska zawieszona w prawach członka PO. To efekt tego, że w wyborach zdecydowała się poprzeć prezydenta Pawła Adamowicza

- Nikt nie przysłał mi informacji, że jestem usunięta z PO. Ale chcę odejść sama. Moje pismo o rezygnacji z członkostwa w partii jest już gotowe i czeka na wysłanie - mówi Beata Dunajewska, była radna PO, a obecnie liderka Klubu WdG.

Poza nią jest tam jeszcze trzech byłych radnych Platformy.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3