Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego". Robert Kwiatkowski, czyli ktoś, na kogo można liczyć

Adam Mauks
Robert Kwiatkowski (po lewej) to jeden z najszybszych polskich rugbistów
Robert Kwiatkowski (po lewej) to jeden z najszybszych polskich rugbistów Fot. Paweł Łacheta/Polska Press
Przedstawiamy sylwetki sportowców w 63. Plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego”. Dziś Robert Kwiatkowski z RC Lechia Gdańsk

Choć 25-letniego skrzydłowego Lechii Gdańsk i reprezentacji Polski nie omijały kontuzje, to mijający rok nie był dla niego zły. Zdążył zaznaczyć swoją obecność nie tylko w rozgrywkach ligowych, gdzie był jednym z kluczowych zawodników ataku Lechii, ale także w reprezentacjach Polski, zarówno w rugby 7-osobowym, jak i „15”.

W ekstralidze popularny „Kwiatek” wraz z Lechią zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. Z reprezentacją Polski „7” wywalczył w Gdańsku awans do Grand Prix Series, czyli najwyższej europejskiej klasy rozgrywek w tej odmianie rugby.

- To jest zawodnik, który zawsze wnosi do drużyny stałe wartości - mówi Paweł Lipkowski, trener Lechii. Jest szybki i silny, potrafi łamać obronę rywali.

Zdaniem szkoleniowca Lechii, Kwiatkowski jest też jednym z liderów mentalnych jego drużyny. - Kiedy na boisku coś nie idzie, na Roberta można liczyć, on jest jednym z tych, którzy ciągną Lechię - dodaje trener. Według Lipkowskiego, skrzydłowy Lechii ciągle ma potencjał, który wynika z jego podejścia do treningów. - On lubi pracować nad sobą. Jestem pewien, że jeszcze wiele da i Lechii, i reprezentacjom. Jeśli jest zdrowy, to trenerzy chcą go mieć w reprezentacji Polski.

Dla Roberta Kwiatkowskiego mijający rok jest szczególny także ze względu na pewne pozaboiskowe zdarzenie z maja. To wtedy „Kwiatek” wykazał się czujnością i obywatelską postawą, zabierając kluczyki do samochodu pijanemu kierowcy, który - jak się później okazało - miał prawie 3 promile alkoholu we krwi. O tym wydarzeniu głośno było nie tylko w lokalnych mediach.

- Po prostu tak trzeba było zrobić - komentował tamto zdarzenie rugbista Lechii. A trener Lipkowski przypomina, że również wtedy podczas turnieju „7” w Bolesławcu Robert Kwiatkowski doznał kontuzji nogi, która na szczęście okazała się nie tak groźna jak początkowo uważano. To dzięki temu rugbista Lechii mógł na lubianym przez biało-zielonych stadionie przy ul. Traugutta w Gdańsku cieszyć się z gry i awansu polskiej reprezentacji „7” do europejskiej elity.

Paweł Lipkowski nie ma wątpliwości, że taki rugbista jak Robert Kwiatkowski to skarb.

- Jeśli tylko będą omijać go kontuzje, jest w stanie jeszcze sporo w rugby pokazać. Ja przynajmniej bardzo na niego liczę - kończy trener Lechii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie