Piotr Grzelczak, piłkarz Jagiellonii Białystok: Chcę przypomnieć się golem [ROZMOWA]

Paweł Stankiewicz
Piotr Grzelczak
Piotr Grzelczak Fot. Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press
Piotr Grzelczak musiał odejść z Lechii Gdańsk. Teraz jest piłkarzem Jagiellonii Białystok i w piątek zagra przeciwko biało-zielonym.

W piątek mecz z Lechią, w której grałeś. Serce mocniej zabije?

Na pewno. Niedawno kopałem piłkę w Gdańsku, teraz w Białymstoku. Będę chciał się pokazać kibicom Lechii.

W Jagiellonii trochę odżyłeś?

Mam nadzieję, że będę grał jeszcze lepiej. Strzeliłem trzy bramki, ale wiele pracy przede mną, żeby forma rosła z meczu na mecz.

Żałujesz, że musiałeś odejść z Lechii?

Życie piłkarza polega na tym, że trzeba grać tam, gdzie ciebie chcą. Moje tak się potoczyło, że jestem w Jagiellonii i w tym klubie chcę grać jak najlepiej.

Masz żal do Lechii?

Klub taką podjął decyzję. Kończył mi się kontrakt w Lechii, ale na szczęście nie musiałem czekać na nowy klub.

Poprzedni trener biało-zielonych, Jerzy Brzęczek, przyznał, że to był błąd, że pozwolono ci odejść.

Mam nadzieję, że moją grą udowodnię niektórym osobom w Lechii, że pochopnie się mnie pozbyli. Niedowiarków mogę przekonać do siebie dobrą grą, która jednocześnie pozwoli mi rozwijać się w Jagiellonii.

W zespole z Białegostoku, po odejściu Patryka Tuszyńskiego, grasz jako napastnik. To jest ta bardziej optymalna pozycja dla ciebie?

Pokazałem w Gdańsku, czy też na początku w Jagiellonii, że skrzydło też jest moją dobrą stroną. Trener ma dużo możliwości, jeśli chodzi o moją osobę. Mogę grać jako napastnik, lewy pomocnik, a zdarzało się też na prawym skrzydle. Przyzwyczaiłem się do lewej pomocy, a teraz muszę się przestawić na grę w ataku.

Znasz jednak dobrze obrońców Lechii, a oni ciebie. Dla kogo to większa korzyść?

To się okaże po meczu. Będę się starał jak najbardziej uprzykrzać im grę. Po porażce z Pogonią bardzo chcemy wygrać. Tabela jest płaska, a różnice punktowe małe. Szybko można awansować i spaść.

Ulubiony wolej na Lechię jest przygotowany?

Byłoby miło przypomnieć się ładną bramką. Nie obrażę się.

Rozmawiacie o tym meczu z Sebastianem Maderą, Przemkiem Frankowskim i trenerami Michałem Probierzem i Krzysztofem Brede, czyli z tak zwaną gdańską kolonią w Białymstoku?

W ciągu dwóch tygodni zagramy czwarty mecz. Staramy się podejść tak samo do każdego spotkania. Nie będzie na pewno taryfy ulgowej.

Przegraliście w Szczecinie z Pogonią. Ten wynik podziała na Jagiellonię mobilizująco?

Z całą pewnością. Odczuwamy niedosyt. Mecz mógł się podobać, a i sytuacji bramkowych trochę było. Musimy grać jak najlepiej, a przyczyn porażki szukać u siebie. Gdybyśmy strzelili dwa gole więcej, to byśmy wygrali.

Trener Probierz mówi, że nie macie kiedy trenować. Ten tydzień lekki nie był, bo w poniedziałek mecz, powrót z dalekiego Szczecina i w piątek znowu liga?

Dużo jest grania, a początek sezonu też był intensywny, bo musieliśmy łączyć ligę z europejskimi pucharami. Trzeba było się przestawić. Mam nadzieję, że na mecz z Lechią to nie będzie mieć wpływu, zagramy bardzo dobre spotkanie i będziemy się cieszyć z trzech punktów.

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie