Pikietowali przed Tesco

Szymon Szadurski
Przed Tesco klientom rozdawano "Kurier Związkowy"
Przed Tesco klientom rozdawano "Kurier Związkowy" Tomasz Bołt
Kasjerki w hipermarketach nie mogą być przymuszane do pracy ponad swoje siły, niczym roboty, skanując w ciągu godziny na kasie nawet po 1,6 tys. artykułów - mówili działacze Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80 oraz Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80", którzy zorganizowali w sobotę protest pod gmachem Tesco w Gdyni Cisowej.

Przeprowadzoną przez nich akcję przychylnie przyjęli klienci sklepu. Organizatorzy protestu rozdawali klientom pod hipermarketem swoją gazetkę "Kurier Związkowy", w którym szczegółowo opisana jest trudna sytuacja kasjerek. Związkowcy namawiali następnie osoby zmierzające w stronę wejścia do Tesco, by robiąc zakupy, najpierw spokojnie je spakowali, a potem dopiero zapłacili za nie. Taki, specyficzny rodzaj strajku włoskiego, prowadzony nie przez pracowników, a przez klientów, miał dać kasjerkom możliwość chwili wytchnienia.

Protest związkowców ze Stocznik Marynarki Wojennej w Gdyni

- Klienci muszą sobie zdawać sprawę z tego, iż także w ich interesie leży powstrzymanie nienormalnych norm tempa kasowania - mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy WZZ "Sierpień 80" i PPP - Sierpień 80. - Wtedy właściciele sieci handlowych zmuszeni zostaną do zatrudnienia dodatkowych kasjerek i zmniejszą się kolejki. Sieć Tesco Polska narzuciła osobom pracującym na kasach skanowanie od 1400 do 1600 produktów w ciągu godziny, w zależności od modeli skanerów, robiąc tym samym z kasjerek roboty. Jeśli ktoś nie wyrobi tych norm, może być ukarany notatką służbową lub nawet stracić pracę. Nie możemy się godzić z takimi zwyczajami. Jest to działanie bezprawne, nieujęte w kodeksie pracy, wewnętrznym regulaminie pracy ani w umowie o pracę.

Związkowcy podkreślają, że ich protest ma charakter ogólnopolski i dotyczy nie tylko Tesco, lecz także innych sieci sklepów i hipermarketów.
- Wszędzie sytuacja wygląda, niestety, podobnie - mówi Patryk Kosela. - Płace są niskie, pracy bardzo dużo, obsługa sklepów niewystarczająca. Rozmawialiśmy na te wszystkie tematy z właścicielami sieci handlowych, nie daje to jednak żadnego rezultatu. Postanowiliśmy w związku z tym prowadzić akcję wśród klientów sklepów, bo z ich zdaniem sieci handlowe muszą się liczyć.

Marcelina Wójcik, jedna z kupujących w sobotę w Tesco przy ul. Kcyńskiej, przyznaje, iż jej zdaniem, liczba kasjerek w tym sklepie bywa czasem niewystarczająca. - Momentami tworzą się kolejki, bo klientów jest dużo, a na kasach pracuje zaledwie kilka pań - mówi Marcelina Wójcik.
Uzyskanie komentarza ze strony Tesco do zarzutów przedstawianych przez związkowców okazało się, niestety, niemożliwe. Rzecznik sieci Michał Sikora najpierw nie odbierał telefonu, potem wyłączył komórkę.

Ranking polskich influencerów. Są zaskoczenia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mimi
A kto je zmusza do pracy w Tesco ? Cos im sie nie podoba , niech sie zwolnia i pojda do Biedronki . trzeba bylo sie uczyc , to by jedna z druga nie siedziala teraz na kasie w markecie . Och , jakie bidule :-)
r
rrr
pracowników i klientów, tylko wydajność się liczy, a kasiora to ich bóg.
O
Obserwator
Precz z dzikim kapitalizmem !
z
zom.
III RP to biedny i dziki kraj rzadzony przez PO/Platforma Oszustow/
Dodaj ogłoszenie