18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Parlamentarzyści sprawdzą pomorskie drogi. Które po zimie mają najwięcej dziur?

Arkadiusz Kosiński, Rafał Cybulski
Drogi sprawdzać będą m.in. Leszek Czarnobaj i Andrzej Grzyb Archiwum PP
W poniedziałek, 6 maja, grupa pomorskich parlamentarzystów osobiście sprawdzi, w jakim stanie po zimie znajdują się drogi na Pomorzu. Na niecodzienną wyprawę szlakiem dróg wojewódzkich wybiorą się senatorowie Leszek Czarnobaj, Andrzej Grzyb, Roman Zaborowski i prawdopodobnie Kazimierz Klein oraz poseł Jerzy Kozdroń.

- Wizytacja dróg ma związek z napływającymi z samorządów sygnałami o fatalnym stanie nawierzchni dróg i przedłużającymi się naprawami - tłumaczy Marek Szulc, dyrektor biur poselsko-senatorskich Jerzego Kozdronia i Leszka Czarnobaja.

Około godz. 10.45, po przejechaniu trasy po prawej stronie Wisły w powiatach sztumskim i kwidzyńskim, parlamentarzyści spotkają się ze starostami obu tych powiatów we wsi Lipianki (gmina Kwidzyn) przy powstającym moście przez Wisłę.

Swoimi wrażeniami na temat stanu dróg podzielą się również z dziennikarzami. Potem przejdą mostem na lewy brzeg i pojadą drogami wojewódzkimi do kolejnych powiatów. Po tej stronie na trasie objazdu parlamentarzystów znalazły się Chojnice, Bytów, Kościerzyna i Kartuzy.

Stan dróg testował tu niedawno Marek Biernacki, wiceszef Sejmiku Województwa Pomorskiego, który za pomocą kamery samochodowej dokumentował fatalny stan nawierzchni. Materiał miał trafić na posiedzenie Sejmiku, którego radni mieli się pochylić nad wnioskiem o zwiększenie finansowania na remonty dróg wojewódzkich.

Czytaj też: Tytuł "Dziury Zimy" przyznany. Jezdnią w najgorszym stanie jest ulica Łanowa w Gdyni

Zgubić koło albo przebić oponę na pomorskich drogach to żaden wyczyn, a głębokie na kilka centymetrów ubytki w nawierzchni to wcale nie rzadkość. Po zimie asfalt na wielu drogach, nie tylko wojewódzkich, zniknął wraz z topniejącym śniegiem. Ale topnieją także pieniądze.

W ubiegłym roku Zarząd Dróg Wojewódzkich wydał na łatanie dróg około 7 milionów złotych. Teraz pieniędzy jest mniej.

a.kosinski@prasa.gda.pl, r.cybulski@prasa.gda.pl

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
E.Fr.

Nawierzchnie ulic, ale chodników gdzie łatwo upaść to teraz na Morenie.

l
leszcz

Ta INSPEKCJA to jakaś kosmiczna bzdura porównywalna jedynie do wielkości dziur na drogach. Nie dość, że mało pieniędzy na naprawy to jeszcze będą wydawać nie swoje pieniądze na przejażdżki. Poza tym Czarnobaj robił już inspekcje szpitalom i jak wyszło? Nie po to się zostaje senatorem. Chociaż uczciwie mówiąc senatorem zostaje się po nic, no chyba tylko dla pieniędzy za nic nie robienie

J
Jarosław z gminy Krokowej

Może - przejechać się drogami w Gminie Krokowa. Dziury na dziurach.
Polikwidować przełomy - z Odargowo do Dębek - gdzie samochody osobowe miskami olejowymi szurują po asfalcie (od nastu lat - od czasów Gierka) i nikt tym tematem się nie zajmuje.
To jest taka gmina i ma takie drogi.
Należało by pousuwać bezprawne znaki drogowe o parkowaniu w miejscowościach nadmorskich - turysta przyjeżdżający nie ma gdzie pozostawić swoich pojazdów - bo są poustawiane (przez osoby prywatne) bezprawnie znaki drogowe.

Z
Zofia Gosz

Wydaje się, ze sprawdzanie stanu dróg przez tak wysoko postawionych na szczeblach władzy ludzi - to merytoryczna strata czasu. Chyba jest to chęć zaistnienia wśród mieszkańców, jest to część PJ naszych szanownych polityków. Przecież te czynności powinny być elementem systemu informacji władz poszczególnych szczebli, do innych szczebli. Pańskie oko co prawda konia tuczy - ale nie powinno mieć zastosowania w tych sprawach. Co da nam użytkownikom dróg sprawdzenie ile dziur i innych przypadłości jest na drogach, jeśli, później np. oświadczą, że po pierwsze jest to wina zimy, po drugie że cierpimy na ciągły brak pieniędzy, co już można przeczytać w prasie że na naprawę dziur nie ma pieniędzy bo "długa zima je zabrała." przysłowiowy pies jest pogrzebany gdzie indziej - moim zdaniem - w braku bieżącej kontroli funkcjonalnej przy budowie dróg począwszy od momentu przetargu. Ci którzy teraz ogłaszają, że będą kontrolować drogi powinni zadbać o to, żeby system kontroli nad ich budową, odbiorem był ściśle określony i wymagany, czy np. zamiast cementu nie zastosowano proporcjonalnie dużo piasku itp. Z mojej obserwacji wynika, że w tym zakresie jest za dużo nonszalancji, za mało fachowej odpowiedzialności. Teraz gdy ci Panowie zobaczą te drogi, stwierdzą że jest żle , a nawet bardzo źle to co nam z tego przyjdzie, konia z rzędem temu kto ośmieli się publicznie nam podać kto tak naprawdę zawinił oprócz aury zesłanej z nieba. Pewnie poda się, że to taka a nie inna technologia, lub sposób jej zastosowania, a że pieniędzy nie ma, to rzekomo trzeba było oszczędzać na technologiach; a że też brak pieniędzy na ich naprawę (błedów dawniej być może popełnionych) to wszyscy powinniśmy być zadowoleni z tego że reprezentujący nas politycy "wyszli na drogi ...." Wg mnie to wszystko pozorne działania typu, "no wiecie ale aura taka nie przychylna i pieniędzy mało". Zdaje się, że koniecznie trzeba wreszcie zastanowić się jak i co zrobić, żeby takich ubytków i kolein dróg w przyszłości uniknąć. Zeby to wdrożyli każdy na swoim szczeblu władzy. W telewizji tej publicznej coraz częściej można usłyszeć w wypowiedziach niezależnych politycznie ekspertów że w wielu dziedzinach rządzący nasi nie mają wizji, nie potrafią patrzeć długofalowo i co z tego - kto by się tym przejmował - każdy "niepokorny" traci stanowisko lub funkcję. Czekam na diagnozę co do stanu skontrolowanych dróg i wnioski czy to tylko aura ?? Ktoś pisze, że droga została rozjechana przez ciężarówkę, pytam się czy kazano zapłacić tej firmie, będącej właścicielem tego samochodu? Przecież kazda droga ma status" miejskiej, krajowej czy wojewódzkiej? gdzie jest bieżacy nadzór i kontrola tych władz??? Dopóki nie będzie bieżącej kontroli i nadzoru nad budową i bieżącym użytkowaniem dróg, to zostaną nam tylko "wizytacje wysokich urzędników na naszych drogach" Gdyby tak policzyć ile szkód u prywatnych użytkowników dróg czyni zła ich jakość i ile samorządy muszą zapłacić odszkodowań z tego tytułu, to może taniej było by jednak ściśle kontrolować, czyli inaczej zapobiegać. Jednak można też powiedzieć, że ta zła jakość dróg napędza nam wzrost gospodarczy, naprawa dróg to miejsca pracy, warsztaty samochodowe mają pełne ręce roboty, sklepy z akcesoriami samochodowymi mają zbyt, a od tych wszystkich czynności jest podatek, który płynie do kasy MInistra Finansów i wszyscy są zadowoleni. Brzmi to nieco cynicznie - ale tak krąży obrót gospodarczy w gospodarce, ale czy o to powinno chodzić rządzącym ???

w
wesoly romek z zoliborza

pojada tylko po wojewodzkich a moze gazeta pojedzie i udokumentuje jak Wojty sobie radza, zapraszam do Nowej Karczmy i na droge do Liniewa, zapraszam do Wielkiego Klincza i do Debogor, gdzie TIRy korzystajace ze zwirowni rozwalily cala droge. Podatek od zwirowni biora, ponoc sie chcieli dokladac i co Koscierzyna ma to gdzies?

A
AGA

wspaniale się jedzie za mostkiem w Osowie w stronę Chwaszczyna dziura na dziurze

E
Erddill

" W ubiegłym roku Zarząd Dróg Wojewódzkich wydał na łatanie dróg około 7 milionów złotych. Teraz pieniędzy jest mniej "

- wiec remontow nie bedzie ,bo pieniedzy wystarczy tylko na znaki ograniczajace predkoosc ...do predkosci osiaganej przez samochod pchany . Przy takiej predkosci nikt sobie niczego nie popsuje i kola nie urwie .

Tak powaznie to co z takiej akcji wyniknie ???? Poslowie i senatorowie stwierdza ,ze stan drog jest bardzo zly i trzeba niezwlocznie cos zrobic . Zaapeluja do odpowiedzialnych za ich stan (drog) instytucji , obiecaja poruszyc ten problem na spotkaniu z panem premierem , itp ,itd . Czyli wicie ,rozumicie ... Nie zmieni sie nic, wroca na swoje cieple foteliki i ogarnie ich pomrocznosc jasna .

"Stan dróg testował tu niedawno Marek Biernacki, wiceszef Sejmiku Województwa Pomorskiego, który za pomocą kamery samochodowej dokumentował fatalny stan nawierzchni. Materiał miał trafić na posiedzenie Sejmiku, którego radni mieli się pochylić nad wnioskiem o zwiększenie finansowania na remonty dróg wojewódzkich."

- :D :D :D :D ... noooo i "pochylili " sie ... niezbyt dlugo ,zeby "dysk" nie wypadl ,zrobili zatroskane miny , pokiwali glowami .... i pedem do kasy diete pobrac !

p
precz z PO&PiS

.. to chyba efektów kontroli nie bedzie, ot taka sobie przejazdzka i blle ble gazety!!!

M
Mieszkaniec Dzierzgonia

Jako mieszkańcy Dzierzgonia prosimy pomorskich posłów o sprawdzenie fatalnych dróg dojazdowych do Dzierzgonia (dziura na dziurze), i to ze wszystkich stron, tj. od Malborka/Sztumu, Elbląga, Pasłęka, Iławy. Drogi te nie są remontowane przez wiele lat. U nas nie widać Unii Europejskiej, ani jej pieniędzy w zakresie pilnego remontu fatalnych dróg do Dzierzgonia. A jest to najbardziej żywotna sprawa dla mieszkańców!

M
Mieszkańcy

Na ulice sp-ni mieszkamiowej "Morena".

Dodaj ogłoszenie