Jedna taka opinia sporządzona została już kilka tygodni temu. Okazało się jednak, że osoba, która ją napisała, wykonywała wcześniej zlecenia dla... Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni. Pojawił się więc konflikt interesów, a opinia taka mogłaby być podważona przed sądem. Pracownicy ZDiZ są bowiem w kręgu osób, których działania teoretycznie mogły przyczynić się do powstania osuwiska. Nie przez przypadek prokuratorzy zabezpieczyli opasłą dokumentację, nadesłaną przez przedstawicieli tej instytucji, a ponadto także m.in. Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdyni. - Nową ekspertyzę wykonuje zespół specjalistów z Politechniki Gdańskiej - precyzuje prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Czytaj także:
Śledczy są przekonani, że kolejna opinia, która ma być gotowa w najbliższych dniach, uznana będzie mogła być za bezstronną i nie będzie możliwości, aby podważyć ją przed sądem. To przede wszystkim od treści tej ekspertyzy zależało będzie, czy w sprawie osuwiska na Kamiennej Górze komukolwiek przedstawione zostaną zarzuty. Jak na razie tak się nie stało.
Osunęła się skarpa w Gdyni. Mieszkańcy nadal nie mogą wrócić do domu [WIDEO, ZDJĘCIA]
Do wypadku przy ul. Sienkiewicza, który omal nie zakończył się tragedią, doszło 23 lutego podczas silnych deszczów. Część skarpy osunęła się i porwała fragment gminnej drogi. Tony ziemi i błota zasypały częściowo znajdujący się poniżej pensjonat przy ul. Sędzickiego 22. To cud, że nikomu nic się nie stało. Niektórzy mieszkańcy Kamiennej Góry winią za to nielegalnie stawiany ogromny budynek. - Gdyby do tego wypadku doszło w nocy, byłyby zapewne ofiary śmiertelne - mówi mieszkaniec Kamiennej Góry. - Osoby śpiące w pensjonacie, zaskoczone we śnie, nie miałyby jak uciec, bowiem zasypane zostało wyjście z budynku. Tymczasem błoto, które dostało się do niektórych pomieszczeń, zasypało je aż po sufit.
Wyburzą budynek na Kamiennej Górze w Gdyni? Sąsiedzi żądają działań od inspektoratu budowlanego
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku dopuszczenia się zaniedbań, które spowodowały niebezpieczeństwo powstania zdarzenia, zagrażającego zdrowiu i życiu wielu osób. Jeśli komukolwiek zostaną przedstawione zarzuty, za taki czyn grozi kara od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności. Sprawą zajmuje się też CBA.
Źródło: Kurier Gdyński
iPolitycznie - 300 milionów Putina by skorumpować Świat
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?