Ostatni miesiąc na odzyskanie pieniędzy za kartę pojazdu

Maciej Pietrzak
Samorządowcy nie obawiają się szturmu chętnych do odzyskania nadpłat
Samorządowcy nie obawiają się szturmu chętnych do odzyskania nadpłat
Jeszcze tylko do połowy kwietnia można odzyskać 425 zł niesłusznie nadpłaconych za wydanie karty pojazdu w latach 2003-2006.

W 2003 roku kwotę 500 zł za wydanie karty pojazdu ustaliło swoim rozporządzeniem Ministerstwo Infrastruktury. Trzy lata później Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność niektórych artykułów tego rozporządzenia z ustawą oraz konstytucją. Podobny wyrok wydał Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Od tego czasu opłata za wydanie karty pojazdu wynosi 75 zł. W związku z tym wszyscy, którzy w latach 2003-2006 otrzymali kartę pojazdu, mogli się domagać odzyskania nadpłaconej kwoty. Na odzyskanie tych pieniędzy pozostał czas do połowy kwietnia.

Tylko w Gdańsku w ciągu tych trzech lat wydano 14 302 sztuki kart pojazdu. Nadpłaty z tego tytułu wyniosły ponad 6 mln zł.

- Trzeba jednak pamiętać, że taki zwrot nie jest dokonywany z automatu - jako że 500-złotowe opłaty były zgodne z prawem - informujemy każdego zgłaszającego się w tej sprawie, że przysługuje mu prawo dochodzenia swoich praw przed sądem powszechnym w trybie cywilnym, bowiem dla orzeczenia o takim żądaniu właściwa jest droga sądowa, jak uznał Sąd Najwyższy 16 maja 2007 roku - tłumaczy Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta miasta Gdańska.

Czytaj: Śmieszne memy o kierowcach

Procedura sądowa dotychczas raczej skutecznie odstraszała chcących odzyskać swoje pieniądze. Nie oznacza to jednak, że nie ma takich, którzy się na to zdecydowali. Oprócz 500 zł można zyskać bowiem także odsetki, co w niektórych przypadkach może oznaczać pokaźny zastrzyk gotówki. Dotychczas Urząd Miejski wypłacił ok. 200 tys. zł z tytułu nadpłaty za karty pojazdu. Czy gdański budżet jest przygotowany na ewentualny wzrost roszczeń w nadchodzących tygodniach?

- Musi, nie ma innego wyjścia - mówi Antoni Pawlak.

Samorządowcy zdają sobie sprawę, że ewentualny szturm chętnych na odzyskanie nadpłaty za kartę pojazdu stałby się nie lada problemem. Wydaje się to jednak mało realne. Chociażby w Kartuzach od początku roku wpłynęło tylko 7 takich wniosków, wszystkie zresztą nieważne.

Według Zbigniewa Urbana, naczelnika Wydziału Transportu i Komunikacji z tczewskiego Starostwa Powiatowego, główna fala roszczeń odszkodowawczych jest już dawno za nami.

- W pierwszych latach po ogłoszeniu wyroku trybunału kierowcy faktycznie zgłaszali się do nas masowo - mówi. - Teraz jednak pozostały już tylko naprawdę pojedyncze osoby, które przegapiły wcześniej możliwość odzyskania niesłusznie naliczonych kosztów, a teraz chcą zdążyć przed upływem 10-letniego okresu przedawnienia.

Współpraca ar, LP

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Złotych 500

Spełniam warunki ,czyli rejetrowałem swoj samochód w tamtych latach ..więc zadzwoniłem do Wydz.Komunikacji w Wejherowie ,pani urzędnik mowi ze to niemożliwe odzyskanie tej ,,nadpłaty,, jedynie przez Sąd,,Trybunał
Konstytucyjny ,pozniej M.tramsportu i ETS nic nie znaczy ,zwykły Obywatel nie dostanie należnego zwrotu gotówki.

Dodaj ogłoszenie