Obwodnica Starogardu Gdańskiego powstanie? SKBO chce spotkać się z ministrem Nowakiem

Ewa Macholla
archiwum DB
Jeśli daną drogą porusza się minimum 19,6 tys. aut na dobę, to jest to wyznacznik do tego, by zabiegać o obwodnicę. W Starogardzie Gdańskim drogą krajową nr 22 zwaną berlinką - według danych z 2012 roku - porusza się blisko 30 tys. pojazdów, choć bywają też okresy, że liczba ta sięga nawet 38 tys.

Nie milkną echa negatywnej dla Starogardu decyzji dotyczącej niewpisania jednej z kluczowych inwestycji do rządowego programu budowy dróg i autostrad na lata 2014-2020. Samorządowcy, wspierani przez lokalnych przedsiębiorców i parlamentarzystów, chcą nadal walczyć o obwodnicę miasta.

- Wszelkie niezbędne dokumenty, jakie były potrzebne do uruchomienia tej inwestycji, złożyliśmy wspólnie z wójtem gminy Starogard w ministerstwie transportu i inwestycja znalazła się w rejestrze ministerstwa - przyznaje Edmund Stachowicz, prezydent miasta. - Spotykaliśmy się z parlamentarzystami, zabiegając o lobbing dla tej inwestycji. Teraz musimy się starać o przygotowanie dokumentacji technicznej. To zadanie leży po stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Szereg działań ma na swoim koncie Społeczny Komitet Budowy Obwodnicy, który m.in. przez 1,5 roku zabiegał o wizytę ministra transportu Sławomira Nowaka. Niestety, bezskutecznie. Członkowie komitetu nadal chcą się z ministrem spotkać i przekonać go o konieczności inwestycji. W skład komitetu wchodzą przedsiębiorcy skupieni wokół Starogardzkiego Klubu Biznesu, a także samorządowcy oraz parlamentarzyści. Komitet nie zamierza się poddawać i chce nadal zabiegać o inwestycję.

- Budowa obwodnicy jest bardzo istotnym problemem dla naszego regionu i dlatego komitet będzie dalej działał i podejmował działania lobbujące na rzecz tej inwestycji - mówi Andrzej Skalski, przewodniczący SKBO.

Pewne nadzieje członkowie komitetu wiążą z wypowiedzią Sławomira Neumanna, wiceministra zdrowia, który ostatnio także uczestniczył w spotkaniu SKBO. - Program budowy dróg będzie w trakcie swojego funkcjonowania modyfikowany - wyjaśnia Sławomir Neumann. - Teraz na obwodnicę "załapała się" Kościerzyna, która była przed nami. Odpuszczanie jednak nie ma sensu. Program jest wypadkową pieniędzy. Trzeba poczekać, aż będą możliwości finansowe.
e.macholla@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaszuba

zukowo p0wtarzam zukowo

c
człowiek z chojnic

zapytajcie sie w chojnicach jak wpłynęła obwodnica na małe sklepy i zaklady???? wszystko zamiera. nikt juz nie wjedzie do nas na obiad i drobne zakupy.pamiętajcie kij ma dwa końce.

Dodaj ogłoszenie