NSZZ "Solidarność" odpowiada na emocjonalne słowa Danuty Wałęsy o "złodziejach"

Maciej Naskręt
Maciej Naskręt
Żona Lecha Wałęsy, od kilku dni honorowa obywatelka miasta Gdańska - Danuta Wałęsa, nazwała NSZZ "Solidarność" "złodziejami", ponieważ wygumkowali wspólnie z rządem Lecha Wałęsę i jak to określiła: "naszą Solidarność". Zdaniem władz NSZZ "Solidarność" do niczego takiego nie doszło.

W środę przypada 42. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Z tej okazji samorządowcy składali kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców i uroczyście otwarto historyczną stoczniową Bramę nr 2. Obok w sali BHP, niemal jednocześnie, trwały obchody organizowane przez NSZZ "Solidarność".

Emocjonalne przemówienie na obchodach samorządowych wygłosiła Danuta Wałęsa, żona byłego prezydenta Lecha Wałesy.

- Bardzo dziękuję, że dożyliśmy 42. rocznicy, choć nie o taką Polskę walczyłam i nie o takiej marzyłam. [...] Rząd teraz chce wygumować Lecha Wałęsę - zniszczył Solidarność. Obecna Solidarność to są złodzieje, którzy ukradli nam naszą solidarność! - mówiła Danuta Wałęsa.

O komentarz poprosiliśmy Marka Lewandowskiego, rzecznika prasowego związku.

- Co do zasady nie komentujemy takich słów. Chciałbym jednak przypomnieć, że Lech Wałęsa jest nadal honorowym przewodniczącym związku. Ponadto może uczestniczyć w posiedzeniach. Do tego jego zdjęcie wisi wśród zdjęć wszystkich przewodniczących w naszej siedzibie. Nie oceniamy jego działalności - pozostawiamy tę przestrzeń historykom - mówi Lewandowski.

Przypomnijmy, że niedawno uchwałą Rady Miasta Gdańska, Danuta Wałęsa została Honorowym Obywatelem Gdańska. Zdecydowały o tym głosy Platformy Obywatelskiej i Stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska. Sam Lech Wałęsa nie wziął udziału w wydarzeniach rocznicowych z uwagi na stan zdrowia.

By oddać tło tych emocji należy też przypomnieć, że Szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz wygrał proces z Lechem Wałęsą o ochronę dóbr osobistych. Były prezydent twierdził, że historyk miał - tu cytat: „brać udział w sfałszowaniu teczek Kiszczaka”. Rozprawa toczyła się zdalnie w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Sławomir Cenckiewicz proces wygrał, a emocje przeniosły się do mediów społecznosciowych. Lech Wałęsa w oświadczeniu tłumaczył, że teczki Kiszczaka zostały sfabrykowane.

- Nie ulega wątpliwości, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o ps. „Bolek”, zaś jego przesłuchanie prokuratorskie w którym zaprzeczał, aby „był autorem zobowiązania do podjęcia współpracy z SB i innych okazanych mu dokumentów z teczki pracy i teczki personalnej agenta o pseudonimie Bolek” [...] nie polegało na prawdzie. Mimo jednoznaczności opinii Instytutu Sehna, ale i stanowiska pionu śledczego IPN Lech Wałęsa nie tylko nie wycofał się ze swoich kłamstw, ale powtórzył je przed sądem w dniu 1 czerwca br. i w dodatku uczynił to w sposób ponownie mnie znieważający grożąc mi w dodatku śmiercią przez powieszenie - oświadczył Cenckiewicz po procesie w pierwszej instancji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pierwsza od 4 lat wizyta prezydenta Francji w USA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie