Nord Express - stop, Latocha jedzie dalej

    Nord Express - stop, Latocha jedzie dalej

    Jacek Skrobisz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Zespół ds. prywatyzacji Miejskiego Zakładu Komunikacji zdecydował: to z Przedsiębiorstwem Usługowo-Handlowym Latocha spod Tczewa miasto będzie prowadzić dalsze rozmowy na temat sprzedaży komunalnej firmy przewozowej.
    Przepuszczając Latochę do ostatniej już rundy negocjacji, zespół złożony z urzędników, radnych i przedstawicieli MZK powiedział "stop" drugiemu chętnemu, który złożył ofertę prywatyzacyjną - Nord Expressowi z Dębnicy Kaszubskiej k. Słupska. Ten większy i bardziej znany przewoźnik pozostaje na liście rezerwowej.

    Treść rozmów o prywatyzacji MZK nie jest przekazywana do publicznej wiadomości.
    Miasto zasłania się tajemnicą negocjacyjną. Udało nam się ustalić, że PUH Latocha wygrał z Nord Expressem walkę o ostatni etap procedury prywatyzacyjnej dzięki "konkretnym propozycjom".

    Zdaniem jednego z członków zespołu ds. prywatyzacji, oferta słupskiej firmy była z kolei "enigmatyczna". - Nasza propozycja była konkretna - zapewnia jednak Piotr Rachwalski, prezes Nord Expressu. - Chcieliśmy zrobić z Malborka perełkę, gdzie widać by było, jak skutecznie może funkcjonować komunikacja miejska.

    Nord Express przedstawił kilka wariantów prywatyzacji. Żaden najwyraźniej nie zyskał akceptacji. Słupski przewoźnik może teraz tylko obserwować sytuację i liczyć na fiasko negocjacji PUH Latocha z miastem i załogą MZK. Ale rywal chyba nie dopuszcza do siebie myśli o swojej klęsce. W poniedziałek odbyły się już nawet jego pierwsze negocjacje z przedstawicielami związków zawodowych w MZK.

    - Nie chcę podawać szczegółów rozmów, ale uważam, że wszystko jest na dobrej drodze. Na pewno osiągniemy porozumienie, nie chcę przeciągać tego w nieskończoność, bo prywatyzacja zakładu jest niezbędna. W sierpniu powinniśmy zakończyć wszystkie rozmowy - mówi Tomasz Latocha.

    Ostatecznie zgodę na sprzedaż miejskiego przewoźnika będzie musiała wyrazić Rada Miasta. Prawdopodobnie taka uchwała trafi na wrześniową sesję. Wtedy okaże się, na jakiej zasadzie miałoby dojść do zbycia udziałów MZK i jakie skutki prywatyzacja będzie miała dla pasażerów. Ci ostatni żywo interesują się sprawą, bo teraz korzystają z wielu pozaustawowych ulg na przejazdy. Jednym z warunków prywatyzacji ma być ich zachowanie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo