Niezwykłe fiaty 125 p w ekstremalnym rajdzie

Edyta Okoniewska, Joanna Surażyńska
Edyta Okoniewska
Dziury, renifery, brak wygodnych noclegów i dobrej pogody. O wielkiej przygodzie i tysiącach kilometrów pokonanych fiatem 125 p - piszą Edyta Okoniewska i Joanna Surażyńska.

Nie bentleye, mercedesy, porche czy audi, a komunistyczne cuda polskiej techniki motoryzacyjnej ruszyły z Katowic przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię aż do Norwegii. Wszystko po to, by pomóc dzieciom z domów dziecka. W tej niezwykłej podróży jako jedyni z pow. kościerskiego wzięli udział Bartosz i Michał Kotasowie. Polskim fiatem 125 p dotarli do Nordkapp, najbardziej wysuniętego na północ punktu Europy. To była przygoda ich życia.

- Aby dotrzeć w to niezwykłe miejsce, trzeba było najpierw przemierzyć całą Polskę, bo rajd rozpoczął się w Katowicach - mówi Bartosz Kotas z Chrztowa. - To nie lada wyczyn dla aut tej produkcji!

W rajdzie wzięło udział około 140 samochodów, a wśród nich m.in. żuki, nysy, skody, wartburgi, małe i duże fiaty. W Złombolu - bo tak nazywa się ten rajd - nie było ważne, kto pierwszy dotrze na metę. Liczyło się to, aby w ogóle się tam znaleźć.

- Mimo podróżowania tak starym samochodem, udało nam się uniknąć poważniejszych awarii - mówi Bartosz Kotas. - Co prawda nie przeżyliśmy mrożących krew w żyłach historii, może z wyjątkiem beztroskich reniferów, ale niezwykła atmosfera i pełna współpraca na długo zostaną w naszej pamięci. Innym zdarzały się usterki, jednak wówczas wszyscy solidarnie się zatrzymywali i pomagali.

Podczas Złombolu 2013 udało się zebrać ok. 270 tys. zł. Kościerska drużyna też miała w tym swój udział. Idea rajdu polegała bowiem na udostępnieniu darczyńcom powierzchni reklamowych na autach, za co trzeba było wpłacić pieniądze na szczytny cel.
Podczas wyprawy panu Bartoszowi udało się spełnić swoje marzenie. W drodze powrotnej okrążył cały basen Morza Bałtyckiego. - Kiedyś wraz z ojcem i braćmi popłynęliśmy jachtem w rejs na Bornholm - wspomina Bartosz Kotas. - Wówczas też pojawiło się marzenie, aby kiedyś objechać samochodem Morze Bałtyckie.

Zamiłowanie do starych samochodów w rodzinie Kotasów przechodzi z pokolenia na pokolenie. - Mój tata przez wiele lat jeździł samochodami produkcji FSO - wspomina Bartosz Kotas. - Właściwie całe dzieciństwo spędziłem na tylnym siedzeniu fiata. Sam w dorosłym życiu też marzyłem, żeby mieć auto tej marki. Udało mi się to marzenie spełnić przed dwoma laty, a dzięki pomocy mechaników Marcina z Kościerzyny i Marka z Wielkiego Klincza udało się technicznie przygotować pojazd do tak ekstremalnej wyprawy.

- Jazda takimi autami dostarcza emocji - dodaje Bartosz Kotas. - Te nowe nie dostarczają tylu silnych wrażeń, poczucia zmagania się z materią i przestrzenią. Dopiero jak wsiądziemy do starego auta, zaczynamy tak naprawdę odczuwać, co to znaczy jazda z prędkością stu kilometrów na godzinę! Dotarcie na Nord-kapp i powrót fiatem do domu, a pokonanie tej samej trasy nowoczesnym autem, jest nieporównywalne.

Bartosz Kotas od dawna mierzył się z zamiarem wystartowania w Złombolu. W tym roku nadszedł właściwy moment. Przeważył fakt, że nie chodzi tylko o przygodę, ale też szczytny cel.

- Jeszcze do końca września będę jeździł moim fiatem - przyznaje Bartosz Kotas. - Na zimę zostanie odpowiednio zabezpieczony, aby w przyszłym roku w doskonałej formie mógł wyruszyć w poszukiwaniu kolejnych przygód. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przekazali pieniądze dzieciom. To dzięki nim uda się spełnić wiele marzeń.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie