Nie oglądasz TVP? I tak zapłacisz daninę w rachunku za prąd

Dorota Abramowicz
Opłacanie abonamentu telewizji kablowej nie zwalnia i nadal nie będzie zwalniać z powszechnej opłaty
Opłacanie abonamentu telewizji kablowej nie zwalnia i nadal nie będzie zwalniać z powszechnej opłaty 123rf
Udostępnij:
W środę w Sejmie posłowie rozpoczną dyskusję nad poselskim projektem ustawy audiowizualnej, złożonym przez parlamentarzystów PiS. Zakłada on, że do rachunków za prąd od stycznia 2017 roku zostanie dołączona opłata audiowizualna, zwana daniną publiczną, w wysokości 15 zł miesięcznie.

Według projektu posłów PiS, daninę zapłacą wszyscy, niezależnie od tego, czy słuchają publicznego radia i oglądają publiczną telewizję. Danina ma zasilić Fundusz Mediów Narodowych, do których zaliczono Telewizję Polską, radio publiczne oraz Polską Agencję Prasową.

Opłaty mają być pobrane od każdego licznika prądu - także w domkach letniskowych oraz w mieszkaniach, w których nie ma odbiorników radiowych i telewizyjnych. Zwolnienie obejmuje m.in. osoby po 75 roku życia, osoby niepełnosprawne oraz uprawnione do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko.

Tylko na Pomorzu ponad 100 tys. rodzin (skromnie licząc) ma drugie mieszkania, domki w ogródkach działkowych, na Kaszubach lub nad morzem. I choć poza sezonem (a nawet podczas wakacji) nikt nie ogląda na działkach telewizji i nie słucha radia, trzeba będzie co miesiąc płacić podwójną daninę - 30 zł.

Do współautora projektu, wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Krzysztofa Czabańskiego nie trafiają argumenty, że właściciele domków na działkach nie mają zdolności bilokacji, czyli nie mogą naraz oglądać telewizji publicznej w dwóch miejscach. - Osoby, dla których, ze względów socjalnych, problemem byłoby płacenie większej składki niż jedna, będą z tej dodatkowej składki zwolnione, czy też w ogóle będą zwolnione ze składki - zapewnił jedynie minister, nie dodając już, że zapewne trudno będzie udowodnić rodzinie z domkiem letniskowym lub drugim mieszkaniem trudną sytuację socjalną.

- Wprowadzenie dołączonej do rachunku za prąd opłaty audiowizualnej jest dobrym rozwiązaniem - przekonuje Aleksander Mrówczyński, pomorski poseł PiS. - Projekt ustawy poselskiej znam wprawdzie tylko z mediów, jednak uważam, że w sytuacji gdy abonament radiowo-telewizyjny płaci tak niewielu obywateli, dodatkowe 15 złotych dopisane do rachunku rozwiąże problem finansowania mediów publicznych. Wiem, że sytuacja na przykład działkowców (z wyjątkiem tych, którzy mieszkają na działkach) budzi kontrowersje, ale myślę, że Sejm wypracuje dobrą ostateczną wersję.

Tymczasem osób nieoglądających publicznej telewizji i niesłuchających publicznego radia jest coraz więcej, zwłaszcza wśród tych, którzy nie ukończyli 30 roku życia. - Nie potrzebujemy telewizora - mówi 24-latek z Gdyni, Michał Chmielewski. - Filmy oglądamy na komputerze, w razie potrzeby sprawdzamy tam wiadomości.

Według mecenasa Romana Nowosielskiego, byłego sędziego Trybunału Stanu, uchwalenie ustawy audiowizualnej w zaproponowanej wersji byłoby sprzeczne z ustawą zasadniczą. - Jedyną szansą jest zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, który zapewne uzna jej niekonstytucyjność - twierdzi mecenas Nowosielski. - Nawet jeśli orzeczenie TK nie zostanie opublikowane, to sędziowie będą je respektować przy wydawaniu wyroków w poszczególnych sprawach.

Ustawa, po przedyskutowaniu i ewentualnych poprawkach, będzie głosowana w Sejmie na początku maja.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sul
dlatego warto zadbac o to i obniżyć je póki można. Na EnPuls.pl jest taka możliwość że w jednym miejscu dostaje się oferty od kilku dostarczycieli i nie trzeba latać i szukać. Działa tylko opcja dla firm dla indywidualnych klientów trzeba jeszcze poczekać.
c
czytelnik
A dlaczego jak mowa np o zabraniu ulg za przejazdy to dziennik ani słowem nie zająknął się że to rząd PO, tylko skrycie to ukrywał, dając jeszcze prowokacyjny tytuł, zresztą widać to było w komentarzach, gdzie wszyscy obarczali winą za to obecny rząd...
PO miała mnóstwo absurdalnych, godzących w obywateli ustaw, szczególnie w służbie zdrowia, o czym autorka, red. Abramowicz wie szczególnie, bo tą tematyką się zajmuje. Ani razu dziennik nie pisał w tak agresywny sposób jak teraz, przeciwnie, starał się usprawiedliwiać. Nie pisał że do ministra Arłukowicza nie trafiają takie czy inne argumenty. Obecny PROJEKT ustawy o abonamencie nie jest najszczęśliwszy, ale można go porównać do absurdu sztandarowej dla PO reformy śmieciowej, gdzie metry produkują śmieci i na przykład wdowa, pani Zofia w kamienicy w Oliwie musi płacić za śmieci więcej niż 5 osobowa rodzina w 3pokojowym bloku. Ówcześni rządzący nie dość, że nie przyjmowali argumentów, to jeszcze bezczelnie kazaliby takiej pani Zofii wyprowadzić się do kawalerki. Czy Dziennik protestował? Czy pani Abramowicz jeździła w ten sposób po rządzie Tuska czy władzach Gdańska? A czy w powyższym artykule wspomniano, że jedną z głównych obietnic Donalda Tuska była likwidacja abonamentu (który też muszą płacić ci, co nie oglądają TVP, a mają chociażby radio w samochodzie)? 8 lat mieli na to, w tym czasie znacznie zaostrzyli kontrole i ściągalność tych abonamentów.
Z drugiej strony nie ma co się dziwić. Polskapresse Dziennik Bałtycki może działać na takiej samej zasadzie, jak Fakt Axel Springer. Do tej pory kogoś, kto uważał, że pani Merkel czy niemiecki senator może sterować wydawaną w Polsce gazetą, traktowałbym z przymróżeniem oka. Ale po wczorajszych rewelacjach o knuciach Pawła Grasia w sprawie Faktu, tracę wszelkie zaufanie do tzw polskojęzycznych mediów.
Dla pani Abramowicz i reszty redakcji mam propozycję. Zajmijcie się akcją Po pierwsze Wspólny Bilet. Do tego jesteście powołani jako największe medium Pomorza i rzecznicy mieszkańców regionu. To wy powinniście trzymać za ... marszałków, prezydentów, burmistrzów, którzy od 20 lat nie potrafią zrobić tak prozaicznej rzeczy, ośmieszając tym samym Trójmiasto i region w oczach turystów i samych mieszkańców, którzy nie korzystają z transportu zbiorowego, bo mają archaiczne, absurdalne i drogie taryfy. Ale tu byłby konflikt interesów. Trzeba by podokuczać lokalnemu towarzystwu z PO. A to nie mieści się w statucie tej gazety. Słynna, chwalebna akcja Po pierwsze A1 miała miejsce w czasach, gdy rządziło w kraju SLD. Przez 8 ostatnich lat jakoś dziennik dużej akcji nie zorganizował, a akcja z autostradą wodną nawet nie przypomina agresywnej i skutecznej akcji z autostradą. Nie widać też takich akcji na lokalnym podwórku. Kto zgadnie, dlaczego?
c
cep
Mysle ze rzad to sprostuje i naprawi
g
gość2
Pańszczyznę należy płacić. Inaczej to w dyby.
T
Talik
Jak PO rządziła to jakoś Dziennik Bałtycki jakoś nie rwał włosów?!
T
T
Nie zaplace. Nie oglądam nie słucham .
U
UN
W prawaie calej UE abonament jest obowizakowy.
A teraz przynajmniej da sie ogladac TVP, a nie jak wczesniej sterowaną przez bandę Ryzego !!!
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie