Murale reklamowe zamiast banerów w Gdańsku przy al. Grunwaldzkiej. Czy o to chodziło w uchwale krajobrazowej?

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Po wejściu w życie uchwały krajobrazowej, wielkopowierzchniowe reklamy z kamienic przy al. Grunwaldzkiej zostały zastąpione przez reklamy w formie malowideł. Czy uchwała spełniła swoje zadanie - pytają Czytelnicy DB. – Będziemy obserwować jak będą rozwijać się reklamy w formie murali – mówi gdańska radna. - Jeżeli będą zbyt ordynarne, będzie trzeba zastanowić się nad poprawkami w uchwale krajobrazowej.

Odcinek al. Grunwaldzkiej w Gdańsku pomiędzy Operą Bałtycką a Galerią Bałtycką leży w strefie S2 utworzonej na mocy uchwały krajobrazowej z 2018 r., która dopuszcza zamalowanie elewacji bez okien treściami o charakterze reklamowym.

"Co gorsze: „goła” ściana czy zmieniana co kilka tygodni reklama?"

W kwietniu br., po wejściu w życie nowych regulacji, miejsce banerów pokrywających nierzadko całe ściany szczytowe kamienic, zajęły murale reklamujące seriale czy środki do higieny. Czy na pewno o taki efekt chodziło urzędnikom i miejskim radnym - pytają mieszkańcy.

- Jeszcze zanim uchwała weszła w życie wiele, naczytałem się o tym ile dobra przyniesie naszej przestrzeni upstrzonej chaotycznymi reklamami. Mam jednak wrażenie, że nie przewidziała faktu, że jedne reklamy bardzo szybko zastąpią inne, równie duże i nachalne - zauważa nasz Czytelnik. - Mam tu na myśli np. olbrzymią reklamę serialu „W głębi lasu”, która niedawno pojawiła się naprzeciwko Galerii Bałtyckiej. Czym ona różni się od tego co niedawno wisiało dokładnie w tym samym miejscu?

Trzeba przyznać, że oczyszczający efekt uchwały jest zauważalny, także przy al. Grunwaldzkiej. W wielu przypadkach, spod banerów wyłoniły się ciekawe socrealistyczne czy modernistyczne elewacje, które nie widziały światła dziennego przez wiele lat. Jednocześnie po reklamach zostało kilkanaście miejsc, a w kilku przypadkach, całych ślepych ścian, które w świetle nowego prawa mogą być pokrywane malowidłami o charakterze reklamowym. Dotyczy to m.in. „wysepki przy GB”, kamienic przy ul. Dekerta 2, al. Grunwaldzkiej 124 czy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 16. Pytanie co gorsze: „goła” ściana czy zmieniana co kilka tygodni reklama?

- Uchwała miała uregulować kwestię reklam, a nie rugować je z miasta – tłumaczy Michał Szymański, zastępca dyrektora ds. przestrzeni publicznej GZDiZ.

- Jest kompromisem w zakresie oczyszczenia i redukcji liczby oraz skali reklam, z jednoczesnym daniem możliwości istnienia reklamy zewnętrznej i tej formy promocji. Mural reklamowy ma rzeczywiście bardziej liberalne regulacje, niż inne formy reklamy, szczególnie te wielkoformatowe, z uwagi na to, że na etapie analiz i dyskusji uznano, że jest to forma najbardziej tradycyjna i i najmniej ingerująca w przestrzeń, a do tego angażująca artystów.

Nie dopuścić do destrukcji miejskiego krajobrazu

Jak zauważa radna Emilia Lodzińska, w sprawie murali decydujące będą względy estetyczne. Jeżeli z czasem malowidła będą stawać się coraz bardziej „ordynarne”, temat może wrócić pod obrady Rady Miasta.

CZYTAJ TAKŻE: Gdzie w Trójmieście można utknąć w korku? Przygotowaliśmy listę "wakacyjnych" remontów, utrudnień i objazdów

- Gdy przystępowaliśmy do prac nad uchwałą, to rozwiązanie nie było dość powszechne i praktykowane w naszym mieście. Jak widać, teraz jest inaczej – mówi przewodnicząca komisji zagospodarowania przestrzennego. - Jeżeli wpłynie to w sposób znaczący na destrukcję krajobrazu, o który tak mocno walczyliśmy latami, będzie trzeba zastanowić się nad kolejnymi zmianami. Miejmy nadzieję, że osoby, które udostępniają te ściany oraz firmy, które wykonują murale, poczują estetykę na tyle, by nie uderzały odbiorców po oczach.

Dyrektor GZDiZ pytany o możliwość uszczegółowienia uchwały, np. poprzez dodanie zapisów ograniczających wielkość treści typowo reklamujących marki czy produkty, odpowiada tak:

- Przy pracach nad uchwałą nie pojawiły się głosy, by regulować kwestię treści samej reklamy. Myślę, że byłoby to trudne do sprecyzowania, a później do zmierzenia – mówi Michał Szymański.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
karuz

Jak zwykle: duzi zarobią, bo mają jak się przestawić, a mali znikną z rynku. I według miasta to jest okej, ciekawe kto na takim układzie zarabia :)

N
Nienormalnie

Polecam spróbować przebrnąć przez tę uchwałę, wyższe studia prawnicze minimum. A na stronie którą urząd opublikował jest sporo niedomówień. To tylko taki pic, żeby wyglądało że jest prosto.

M
MampleSyrop

Uchwała była pisana na kolanie, to już się znalazł pomysłowy dobromir, który ją obszedł. I tak to właśnie jest

B
Bonko13

Tłumaczenia władz miejskich są przedziwne. I co, już jest brzydko, ale nic się z tym nie robi. Pokrzyczeli, pokrzyczeli i po rewolucji.

E
ExCCa

Historię nisłuchania mieszkańców to nasz magistrat ma bardzo długą. A wiele nie trzeba, żeby znowu zasypały nas reklamy w innej formie

k
karuz

Miasto nic sobie nie robi, a czym to się różni od graffitti? Przecież to jest to samo

n
normie007

Takie murale to jeszcze, gorzej że niektórzy za nic mają estetykę i po prostu malują logotypy na murach

M
Marek

Murale tu pokazane jeszcze są ładne, ale znając naszych przedsiębiorczych rodaków, nie upłynie dużo czasu i będziemy mieć las br[orbaźliwe]ch, reklamowych murali.

Dodaj ogłoszenie