reklama

Mosty: Maszyniści chcą szlabanów

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Kilka tygodni temu w Mostach było o krok od tragedii
Kilka tygodni temu w Mostach było o krok od tragedii Paweł Januszewicz
Maszyniści się domagają, by na niestrzeżonym przejeździe w Mostach k. Lęborka zamontować szlabany. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, odpowiedzialna za tego typu inwestycje, nie ma jednak w planie takiej inwestycji.

O tym że przejazd w Mostach jest niebezpieczny, wiedzą zarówno kierowcy, jak i kolejarze. Na początku sierpnia pociąg SKM zderzył się tam z cysterną. W wypadku na szczęście nikt nie ucierpiał.

- Gdyby do zdarzenia doszło kilka sekund wcześniej, mógł nastąpić wybuch - zwraca uwagę Ireneusz Marczak, pracujący w SKM jako maszynista. I dodaje, że on i wielu jego kolegów od dawna uważa, że na tym przejeździe powinny zostać zainstalowane szlabany.

- Przejazd jest na łuku, maszynista widzi ulicę dopiero 100 metrów przed wjazdem na nią - mówi Marczak.

Pociągi mogą w tym miejscu kursować z maksymalną prędkością 120 km na godz. Składy, którymi obsługiwane są połączenia SKM, mogą rozwinąć maksymalnie 110 km na godz. Przy pełnej prędkości droga hamowania wynosi 600 metrów. Jeśli dotyczy to pociągu zestawionego z lokomotywy i np. ośmiu wagonów, jadącego 120 km na godz., droga hamowania przekracza kilometr.

O tym że w Mostach należy zamontować szlabany, przekonani są lokalni samorządowcy. - Już przed dwoma laty podjęliśmy w tym kierunku pewne kroki, jednak wówczas kolej odrzuciła naszą propozycję, twierdząc, że na przejeździe zamontowane są światła, do których powinni się stosować kierowcy - mówi Ryszard Wittke, wójt gminy Nowa Wieś Lęborska. - Mam zamiar w najbliższym czasie zwrócić się w sprawie szlabanów w Mostach do starosty powiatu.

Gdy poruszyliśmy ten problem w rozmowie z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi, usłyszeliśmy to, co Ryszard Wittke przed dwoma laty. - Przejazd jest dobrze oznakowany, funkcjonuje tam sygnalizacja świetlna - twierdzi Ewa Symonowicz-Ginter, rzecznik pomorskiego oddziału PKP PLK. - Nie planujemy w najbliższym czasie montażu zapór.

Przepisy dzielą przejazdy kolejowe na cztery kategorie. A - obsługa szlabanów przez dróżnika; B - szlabany sterowane zdalnie, czyli opuszczane i podnoszone przez przejeżdżający pociąg (działanie podobne do fotokomórki); C - nie ma szlabanów, o nadjeżdżającym pociągu informuje sygnalizacja świetlna i dźwiękowa; D - bezpieczeństwa pilnują tylko znak STOP oraz krzyż świętego Andrzeja.
W Polsce na ok. 14 tys. czynnych przejazdów aż 9,8 tys. ma kategorię C i D. Obowiązek instalowania szlabanów istnieje dopiero na liniach, gdzie ruch się odbywa z prędkością powyżej 140 km na godz! Każdego roku dochodzi w Polsce do 200 - 300 wypadków na przejazdach (trzy czwarte z nich zdarza się na przejazdach kat. C lub D). Ginie w nich 30 - 50 osób, a ponad setka zostaje rannych. W co najmniej 95 proc. przypadków winę ponoszą kierowcy.

Montaż automatycznych rogatek to inwestycja o wartości ok. 1,5 - 1,7 mln zł.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
trigel

Dwa czujniki, 2 kilometry kabla oraz dwie rogatki/półrogatki +montaż mają tyle kosztować :O
Przecież to obłęd !

b
bonanza

Przejazd kolejowy z samoczynną sygnalizacją świetlną i dodatkowo z rogatkami nic nie da. Znajdą się kierowcy-kozacy, którzy i taką przeszkodę ominą albo będą ją forsować na wariata. Zarządca drogi przed przejazdem kolejowym powinien zbudować przeszkody wymuszające zatrzymanie lub zmniejszenie prędkości pojazdów. Jakiś próg zwalniający albo jak w Rosji metalowe zapory automatycznie zagradzające drogę samochodom po zamknięciu szlabanów.

Dodaj ogłoszenie