Młode kuny giną pod kołami samochodów. Komu można zgłosić fakt potrącenia takiego zwierzęcia, by mu pomóc

Wawrzyniec Rozenberg
W ostatnim czasie w kilku różnych częściach Pruszcza Gdańskiego mieszkańcy zauważyli potrącone przez samochody małe zwierzątka. Zastanawiali się, czy to borsuki, czy jenoty, a może coś innego. Okazało się, że to młode kuny. Mieszkańców nurtowało także pytanie, komu można zgłosić fakt potrącenia takiego zwierzątka, by można mu pomóc, gdy jest ranne.

Kuny w Pruszczu Gdańskim

Wiosną na drogach Pruszcza Gdańskiego można zobaczyć zwierzęta, które zginęły pod kołami samochodów. Najczęściej są to jeże i koty, rzadziej psy i lisy. Jelenie, zające i dziki nie zapuszczają się do miasta, wolą przemieszczać się po obrzeżach. Można je spotkać w pobliżu dróg powiatowych.

Ostatnio w kilku miejscach Pruszcza Gdańskiego, pod kołami kół samochodów zginęło kilka niewielkich zwierzątek, których nasi Czytelnicy nie potrafili rozpoznać. Zastanawiali się, czy to borsuki, czy jenoty, a może coś innego. Po wysłaniu fotografii do Nadleśnictwa Kolbudy otrzymaliśmy wyjaśnienie, że niezidentyfikowane zwierzątka to są młode kuny.

Do redakcji telefonował mężczyzna, który widział takie, potrącone zwierzątko przy ulicy Zastawnej. Jeszcze żyło, ale niedługo. Podobny przypadek odnotował mieszkaniec ul. Sikorskiego i przesłał fotografię do redakcji. Pytał gdzie telefonować w razie spotkania zwierzątka potrąconego przez samochód, które jeszcze żyje i można byłoby mu pomóc.

- Różne małe, dzikie zwierzęta żyją w naszym mieście i zdarza się, że giną pod kołami samochodów - wyjaśniła Mariola Barzał, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej w Pruszczu Gdańskim. - Szczęśliwie do osiedli nie podchodzą dziki. W razie zauważenia potrąconego, ale żyjącego jeszcze zwierzątka, należy o tym poinformować Straż Miejską i strażnicy powinni zadecydować czy należy zawiadomić weterynarza.

Kuny domowe są drapieżnikami, żyją w niemal całej Europie oraz w części Azji. W Polsce można je spotkać na całym obszarze, zwykle w okolicach ludzkich siedzib, ruinach, lasach, a także w centrach miast. Oprócz kun domowych są odmiany kun leśnych i udomowione. Żywią się gryzoniami, ptakami i ich jajami, żabami i owadami. Nie gardzą owocami. W zabudowaniach gospodarskich tępią szczury i myszy, wyrządzają jednak również szkody wśród drobiu. Ich najwięksi wrogowie to psy i lisy.

Meszki bolimuszki utrapieniem wakacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie