MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mecz prawdy Energi Wybrzeża Gdańsk. Spotkanie z Orłem Łódź pokaże, na jakim poziomie jeździć będą w następnej części sezonu

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Po ostatnich niepowodzeniach Energa Wybrzeże Gdańsk musi zdobyć dwa punkty przed własną publicznością w spotkaniu z Orłem Łódź
Po ostatnich niepowodzeniach Energa Wybrzeże Gdańsk musi zdobyć dwa punkty przed własną publicznością w spotkaniu z Orłem Łódź Krzysztof Kapica
W niedzielę, 26 maja 2024 roku o godz. 14.00 na stadionie żużlowym w Gdańsku zmierzą się dwie najsłabsze drużyny Metalkasu 2. Ekstraligi. Energa Wybrzeże Gdańsk podejmie drużynę H.Skrzydlewska Orzeł Łódź, a od ich wyniku zależeć będzie wiele, chociaż to dopiero szósta kolejka. Przede wszystkim kibice dowiedzą się, kto może zacząć myśleć o zagrożeniu spadkiem z drugiego poziomu żużlowych rozgrywek.

Energa Wybrzeże Gdańsk - H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 26.05.2024

Energa Wybrzeże Gdańsk w pięciu dotychczasowych spotkaniach zaliczyło tylko jeden remis, a cztery przegrało i jest przedostatnie w tabeli Metalkasu 2 Ekstraligi. H.Skrzydlewska Orzeł Łódź odjechał cztery mecze (piąty został przerwany w trakcie ze względu na kiepski stan toru w Ostrowie Wielkopolskim po opadach deszczu) i w żadnym nie poznał smaku zwycięstwa. Z zerowym dorobkiem zajmuje ostatnie miejsce w stawce.

Obie drużyny żużlowe spotkają się teraz w Gdańsku. Mecz na stadionie przy ul. Zawodników rozpocznie się w niedzielę, 26 maja 2024 roku o godz. 14. Kibice Wybrzeże nie pierwszy raz przeżywają taką huśtawkę nastrojów. Czy zespół doczeka się jakiś zmian personalnych?

- Jeśli chodzi o roszady personalne, to nie będę pomagał rywalowi. Zostawię tę nutkę niepewności. Wszystko okaże się w niedzielę. Może ktoś być, ale równie dobrze nie. Niech w Łodzi główkują. Nie będę ułatwiał im zadania. Musimy to wewnętrznie usprawnić. Musimy sami pomóc sobie. Nie jest to tak, że jedna pozycja nie działa. Śmiało moglibyśmy mieć do tej pory 4 punkty. To nie problem jednego zawodnika, a szerszej grupy - tłumaczy Eryk Jóźwiak, menedżer Energi Wybrzeża Gdańsk.

Być może Wybrzeże uruchomi aneks do umowy Adriana Gały. To zawodnik, który może wnieść powiew świeżości do drużyny. Mógłby zastąpić słabiej spisującego się ostatnio Nicolaia Klindta lub Mateusza Tondera.

Wybrzeże i Orzeł są pod ścianą. Od wyniku niedzielnej rywalizacji zależy bardzo wiele. Przede wszystkim wpłynie on na sferę mentalną. Zbuduje wygranych, a może zupełnie pogrążyć przegranych.

- Obowiązek wygrywania na własnym torze spoczywa na nas od początku sezonu. Z Orłem musimy wygrać, bo w sytuacji, w której jesteśmy, to jest mus, jeśli chcemy pozostać w tej lidze. Zamiary były troszkę inne przed sezonem. Dzisiaj musimy drżeć, aby oddalić się od dna. Szorujemy po nim, a nie myślimy o play-offach. Kto ma większą presję? Na pewno my, bo jedziemy u siebie. Łódź ma jeszcze ten komfort, że mają spotkanie rewanżowe u siebie. Droga do bonusu jest więc otwarta. Rywale też przyjadą z myślą, aby wygrać - mówi Eryk Jóźwiak.

W Wybrzeżu zawodzi wiele elementów. Praktycznie w każdym z pięciu spotkań przebieg był inny. Inni sportowcy zwyżkowali, a inni zawodzili. Co zdaniem trenera wymaga w obecnej chwili najszybszej poprawy?

- Przede wszystkim musimy dojechać do tego meczu mentalnie. Jeśli w trakcie zawodów słyszymy, że zawodnicy szukali rozwiązań i zmieniali motocykle, to nie wynika z problemów sprzętowych. Jeśli na jednym motocyklu wygrywa się bieg z przewagą, a dwa kolejne walczy o trzecie miejsce, to nie chodzi tylko o sprzęt. Tutaj musi być wiara we własne umiejętności i ustawienia tych motocykli. Nie mówię, że to problem tylko naszej drużyny. Potknięcia w żużlu najprościej wytłumaczyć sprzętem. Nikt nie chce się przyznać do błędów na torze. Zaczynamy korygować błędy sprzętem i słyszymy później, że ktoś szukał przez całe zawody. Trzeba wejść jako zwycięzca do parkingu maszyn i takim z niego wyjść. A jeśli ktoś wchodzi niepewny swego, to ciężko później to nastawienie zmienić. Jeśli nie przyjedziemy na mecz jako zwycięzcy, to wyjdziemy jako przegrani - wyjaśnia Eryk Jóźwiak.

Smaczkiem niedzielnego meczu jest fakt, że trzech żużlowców Wybrzeża w ubiegłym sezonie występowało w Łodzi. To Duńczyk Niels Kristian Iversen, Brytyjczyk Tom Brennan (zawodnik U-24) oraz Mateusz Tonder.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki