Malutka Luiza, która trafiła do szpitala w bardzo ciężkim stanie, być może pobita przez rodziców, została już wypisana

Radosław Konczyński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Mała Luiza z Malborka, której historią prawie dwie miesiące temu żyła Polska, została wypisana ze szpitala. Lekarze z Gdańska uratowali życie dziewczynce, a teraz o jej dalszym losie decyduje sąd. Natomiast dalszy rozwój zależy od specjalistów.

Za moment Luiza skończy trzy miesiące. Dwie trzecie swojego krótkiego, malutkiego życia spędziła w szpitalu. Według prokuratora Prokuratury Rejonowej w Malborku, winę za to ponoszą jej rodzice, młodzi mieszkańcy Malborka w wieku 20 i 21 lat. Oni jednak nie przyznają się do spowodowania obrażeń, które stwierdzili u wówczas miesięcznego dziecka lekarze, w tym biegły powołany przez śledczych. A były to obrażenia, które – jak podawała prokuratura - realnie zagrażały życiu maleństwa.

Przypomnijmy, że rodzice sami zjawili się z córką w malborskim szpitalu wieczorem 5 lutego. Najpierw byli w przychodni nocnej, z której lekarz wysłał ich na pediatrię. Tu lekarz dyżurny natychmiast zdecydował o transporcie do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Przez około półtora tygodnia dziewczynka znajdowała się w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej opieki medycznej. Po wybudzeniu, gdy już mogła być odłączona od respiratora i oddychać samodzielnie, została przeniesiona na oddział pediatrii i była bacznie obserwowana.

Czytaj także

Teraz można już spokojnie stwierdzić, że lekarzom ze Szpitala Wojewódzkiego udało się wygrać walkę o życie dziewczynki.

Luiza w zeszłym tygodniu została wypisana. Czas pokaże, jak będzie się rozwijać, ale wszyscy w szpitalu trzymamy za małą kciuki

– informuje Katarzyna Brożek, rzeczniczka prasowa spółki Copernicus.

Obecną sytuację dziecka monitoruje i kontroluje sąd rodzinny w Malborku. Przypomnijmy, że 10 lutego wpłynął tu wniosek od prokuratora rejonowego o wszczęcie z urzędu postępowania o pozbawienie władzy rodzicielskiej rodziców dziewczynki.

- Postanowieniem z dnia 12 lutego wszczęto postępowanie z urzędu o pozbawienie władzy rodzicielskiej uczestników postępowania, zarządzono doręczenie im odpisu postanowienia wraz z pouczeniami. Na obecnym etapie postępowania trwają czynności zmierzające do ustanowienia rodziny zastępczej, w tym opiniowanie kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej – wyjaśnia Maciej Helmin, prezes Sądu Rejonowego w Malborku.

Od kilku dni dziewczynka przebywa w ośrodku specjalistycznym.

Postanowieniem z dnia 13 marca w drodze zabezpieczenia małoletnią umieszczono tymczasowo w placówce opiekuńczo-terapeutycznej oraz powierzono dyrektorowi tej placówki podejmowanie decyzji w przedmiocie leczenia i rehabilitacji małoletniej. W sprawie wyznaczono termin rozprawy ma 16 czerwca

– dodaje sędzia Maciej Helmin.

Luiza, jak się dowiedzieliśmy, została wypisana ze szpitala w stanie ogólnym dobrym, ale potrzebuje dalszego leczenia i rehabilitacji. Przypomnijmy, że w pierwszych dniach lutego stwierdzono u niej szereg obrażeń, m.in. złamane obojczyk, rączkę i nóżkę oraz liczne, powierzchowne urazy głowy, ale najpoważniejszym było złamanie kości ciemieniowej i związany z tym urazowy obrzęk mózgu. Tę całą listę wyliczała prokuratura, powołując się na biegłego.

Czytaj także

Obecnie sprawę dziewczynki pilotuje też Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Malborku.

Ta placówka opiekuńczo-terapeutyczna to jest najlepsze miejsce, gdzie mogła trafić Luiza. Na przyjęcie czeka się miesiącami. Byłam tam osobiście. Mają tam sprzęt specjalistyczny, bardzo dużo specjalistów, którzy będą obserwować dziewczynkę. Wszystko jest na miejscu - mówi Wioletta Jachim, kierownik PCPR w Malborku. - Pani doktor z ośrodka powiedziała mi, że stan dziewczynki jest zadowalający. Samodzielnie oddycha, normalnie je, ale co będzie dalej, czy po tych obrażeniach prawidłowy rozwój nie zostanie zaburzony, to trudno powiedzieć.

Przypomnijmy, że rodzice dziecka przebywają w areszcie tymczasowym. Prokurator zarzuca im znęcanie się fizyczne nad niemowlakiem i usiłowanie zabójstwa. Oni się nie przyznają, a rodziny wierzą w ich niewinność. Wcześniej to rodzice aresztowanych zapowiadali złożenie wniosków o przyznanie im praw do opieki nad dzieckiem. Nawet jeśli tak się stało, opiniowanie kandydatów przez PCPR zostało zawieszone z powodu trwającej epidemii. Na koniec decyzja będzie należała do sądu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie