Ludzie toną w jeziorach, w morzu. Po alkoholu i tam, gdzie ratownik nie patrzy! Raport utonięć na Pomorzu latem 2020

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Już kilkanaście razy w tym roku nad morzem tworzono tzw.łańcuch życia. Czasem szukano osób, któe wcale się nie topiły... Przemyslaw Swiderski
Tragedie w Chałupach i Kątach Rybackich otworzyły sierpniową statystykę utonięć na Pomorzu. W całym kraju, w czerwcu i lipcu utonęło 146 osób. Część tragicznych wypadków miała miejsce nad jeziorami. - Znacznie większa liczba pomorskich jezior powinna mieć strzeżone kąpieliska - mówi Roman Chmielowski z WOPR.

Utonięcia na Pomorzu w wakacje 2020

Co najmniej kilkadziesiąt ratowniczych interwencji miało miejsce nad pomorskimi akwenami wodnymi od początku tegorocznych wakacji. Część tych wypadków zakończyła się śmiercią tonących. Najmłodszą ofiarą był 13-letni chłopiec, który utonął w jednym z jezior w powiecie kwidzyńskim.

Ludzie toną w jeziorach, w morzu. Po alkoholu i tam, gdzie ...

Początek sezonu, pierwsze tragedie w wodzie

Już 12 czerwca, w czasie długiego weekendu, gdy jeszcze nieczynne były strzeżone odcinki nadmorskich plaż, w Sztutowie utonął jeden z mężczyzn, który postanowił wykąpać się w morzu. Woda miała wówczas temperaturę 14 st. Celsjusza i właściwie nie nadawała się do rekreacyjnej kąpieli. Tego dnia akcja ratunkowa (na całym Pomorzu było ich aż osiem) miała również miejsce m.in. w Sobieszewie, gdzie topiła się dziewczynka (udało się ją uratować).

Polacy giną nad wodą na własną prośbę - nie respektują zasad. Ratownik WOPR: Ludzie toną, zamiast cieszyć się życiem

Z kolei w miniony weekend ratownicy i strażacy próbowali przywrócić funkcje życiowe 47-letniemu mężczyźnie, który wszedł do morza za nastoletnim synem w Kątach Rybackich. Świadkowie twierdzą, że chciał mu pomóc, bo ten nie był w stanie wrócić na brzeg o własnych siłach. 17-latek jednak dopłynął, ale jego ojciec nie przeżył. Trzeba podkreślić, że tego dnia na morzu warunki były niemal sztormowe, nad plażą powiewała czerwona flaga, oznaczająca zakaz kąpieli (samo zdarzenie miało miejsce na niestrzeżonym odcinku wybrzeża).

Utonięcia na Pomorzu. Statystyki w dół. Powód?

Liczba ofiar jest mniejsza niż w analogicznych okresach w latach ubiegłych, na co wpływ mają pandemiczne warunki, ale także niekorzystna pogoda w lipcu.

- Turystów w ciągu tygodnia jest na plażach mniej, choć weekendy, kiedy Polacy tłumnie ruszają do nadmorskich miejscowości turystycznych, pracy mamy bardzo dużo, a szczególnie na Półwyspie Helskim i Mierzei Wiślanej - mówi Roman Chmielowski z pomorskiego WOPR, doświadczony, wieloletni ratownik.

Niestrzeżone kąpieliska nad jeziorami? To tam najczęściej dochodzi do tragedii

Co istotne, znaczna część śmiertelnych wypadków miała miejsce nad pomorskimi jeziorami (w powiecie sztumskim na terenie zalanego wodą wyrobiska po żwirowni). To akweny, w których kąpiel jest bezpieczniejsza niż w morzu (wyższa temperatura wody, praktycznie brak falowania i stały układ dna) lecz w większości nie są one strzeżone przez ratowników WOPR. Wg Romana Chmielowskiego, lokalne samorządy powinny przygotować znacznie większą liczbę nadzorowanych odcinków przeznaczonych do kąpieli nad pomorskimi jeziorami, niż jest to obecnie.

- Jest wiele gmin posiadających na swym terenie piękne jeziora, ale na organizację kąpielisk się nie decydują - mówi. - To oczywiście są koszty, ale takie środki powinny się znaleźć, nawet kosztem innych, budżetowych wydatków. Bezpieczeństwo ludzi, ich życie są najistotniejsze - muszą być przeszkoleni ratownicy, sprzęt ratowniczy, środki łączności. Nie wystarczy "dziki" pomost. Inaczej ludzie nadal będą ginąć w wyrobiskach, gliniankach, jak to ma miejsce obecnie. WOPR ma swoich szeregach inspektorów, którzy najlepszy na kąpielisko akwen wskażą, zbadają dno itp. Strzeżone kąpieliska śródlądowe to znakomita alternatywa dla obleganych plaż nad morzem. W dodatku promocja dla poszczególnych gmin - zwłaszcza, że jest zainteresowanie relaksem nad jeziorami.

Brawura i alkohol - główne przyczyny utonięć

Jak podkreśla Roman Chmielowski z pomorskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, mimo corocznych apeli ratowników, okoliczności bardzo wielu zdarzeń na plażach są podobne - dominują brawura i alkohol (w 2019 r. niemal 22 proc. ofiar śmiertelnych utonięć spożywało alkohol przed wejściem do wody).

Do tego dochodzi lekceważenie ostrzeżeń ratowników. Coraz częściej młodzi WOPR-owcy spotykają się z brakiem kultury plażowiczów, wulgarnymi zwrotami (słynne "Nie będziesz mi tu, lamusie, zakazywał kąpieli" to jeden z łagodniejszych). Do tego dochodzi wspomniana już wyżej na kąpieliskach niestrzeżonych. Wg statystyk, w ubiegłym roku, do ponad 100 śmiertelnych wypadków nad wodą doszło w miejscach niestrzeżonych przez ratowników lub takich, w których kąpiel była w ogóle zabroniona.

Akcja poszukiwawcza na wodach zatoki w Sopocie. Na szczęście...

Zmniejszone dostawy szczepionek na COVID-19 do Europy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie