Lechia wciąż szuka klasowego ofensywnego pomocnika. Nowi piłkarze mają dać jakość biało-zielonym. Kto jeszcze dołączy do zespołu?

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Przemysław Świderski
Udostępnij:
Trzech nowych piłkarzy trafiło do Lechii Gdańsk w trwającym oknie transferowym. Na ile mogą wpłynąć na grę biało-zielonych? Kto jeszcze dołączy do drużyny?

Już po zakończeniu poprzedniego sezonu jasne było, że z Lechią pożegnają się Kenny Saief i Żarko Udovicić. Potem do tej listy dołączył Egy Maulana Vikri, a następnie Karol Fila został sprzedany do RC Strasbourg. Już te straty wskazywały na to, że kadra biało-zielonych będzie wymagała wzmocnień.

CZYTAJ TAKŻE: Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk NA ŻYWO, LIVE

Nowym zawodnikiem zespołu prowadzonego przez trenera Piotra Stokowca został Ilkay Durmus. Turecki piłkarz pokazał się z dobrej strony w meczach sparingowych, w których strzelił dwa gole i pokazał, że potrafi dograć piłkę kolegom z zespołu. To zawodnik, który ostatnio grał regularnie w lidze szkockiej, jest w pełni przygotowany i może pomóc drużynie już od pierwszego meczu. Strzelając ładnego gola w meczu z Lechem w Poznaniu pokazał świetną technikę. Szybkość także należy do jego atutów. Kibicom biało-zielonych może szybko zaimponować postawą na boisku, ale ważne, żeby dał to, czego nie dał Kenny Saief. Czyli gole i asysty.

Kolejnym nowym zawodnikiem został Miłosz Szczepański, który ostatnio był zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Jednak w maju ubiegłego roku doznał poważnej kontuzji kolana i jeszcze na boisko nie wrócił. Trener Piotr Stokowiec uspokaja, że piłkarz jest już zdrowy, ale potrzebuje jeszcze odbudować się mięśniowo i fizycznie. To zawodnik, który pokazał w Rakowie, że potrafi strzelać gole i asystować, a najlepiej czuje się na pozycji numer „10”. Na tego piłkarza kibice w Gdańsku muszą jednak jeszcze poczekać. Wiele wskazuje na to, że dopiero za około dwa miesiące będzie mógł pomóc gdańskiej drużynie wchodząc na boisko na początku z ławki rezerwowych.

Trzecim nowym piłkarzem w Gdańsku jest Bassekou Diabate. Klub ukrywał, że piłkarz z Mali jest testowany. Diabate zagrał w Warszawie w zamkniętym meczu z Legią, strzelił gola z rzutu karnego, ale ta informacja była wówczas utajniona przez klub. Na pozyskanie Diabate naciskał trener Stokowiec, który widzi w nim materiał na dobrego piłkarza, który pomoże Lechii. To zawodnik młody, szybki, ale potrzebuje czasu, żeby zaaklimatyzować się w zupełnie nowym miejscu dla niego.

To nie musi być koniec transferów. Lechia szuka dobrego piłkarza na pozycję numer „10”. Na liście życzeń był chociażby znany z Piasta Gliwice, Jorge Felix, ale to drogi zawodnik i do negocjacji w ogóle nie doszło. Biało-zieloni chcieliby jednak piłkarza o podobnych umiejętnościach. Na liście życzeń znalazł się Xadas z SC Braga, ale ten piłkarz ostatecznie zdecydował się na pozostanie w Portugalii.

Pazdan, Sobiech, Furman i Quintana wracają do ekstraklasy. "To ciekawe nazwiska, które mówią coś kibicom. To magnesy na stadiony"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie