Lechia pojechała na mecz z Buchalikiem i Poźniakiem

Paweł Stankiewicz
Kamil Poźniak (z lewej) ma szansę wystąpić w Białymstoku
Kamil Poźniak (z lewej) ma szansę wystąpić w Białymstoku Tomasz Bołt
Piłkarze Lechii Gdańsk w piątek rano jeszcze trenowali na obiektach przy ul. Traugutta, a zaraz potem wyruszyli w długą podróż do Białegostoku. Tam w sobotę walczyć będą o ligowe punkty z Jagiellonią. Pierwsze w tym sezonie, bo na inaugurację sezonu biało-zieloni przegrali w Warszawie z Polonią.

W kadrze Lechii zaszły dwie zmiany. I obie wymuszone. Do Białegostoku nie pojechał bramkarz, Wojciech Pawłowski. Młody golkiper Lechii dostał powołanie do reprezentacji Polski do lat 19 i z Gdańska wyjechał już w czwartek. Na zgrupowaniu z kadrą będzie do 12 sierpnia i będzie miał okazję sprawdzić się w dwumeczu biało-czerwonych z Norwegią. Jego miejsce w kadrze meczowej zajął Michał Buchalik, z którym Lechia podpisała kontrakt przed sezonem. Buchalik jednak raczej zajmie miejsce na ławce rezerwowych, bo na dziś numerem jeden w gdańskiej bramce jest Sebastian Małkowski.

Już tydzień temu jasne było, że w Białymstoku nie zagra także Łukasz Surma. Kapitan Lechii dostał czerwoną kartkę w meczu z "Czarnymi Koszulami" i z niecierpliwością czekał na decyzję Komisji Ligi Ekstraklasy SA. Mógł dostać jeden lub dwa mecze kary.

- Koncentruję się na tym, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnego meczu. Trzeba być przygotowanym na to, że czasami taka przerwa może się przytrafić - mówił Surma po meczu w stolicy.

Teraz już jest pewne, że tego piłkarza zabraknie w składzie biało-zielonych w dwóch najbliższych spotkaniach. Zatem nie zagra w Białymstoku, ale też w pierwszym meczu Lechii na PGE Arenie z Cracovią. W jego miejsce do meczowej "18" trafił Kamil Poźniak, którego zabrakło w Warszawie. Zdolny piłkarz trafił do zespołu biało-zielonych zimą tego roku, ale na razie zdecydowanie częściej zawodził niż zachwycał.

Lechia może pochwalić się całkiem niezłym bilansem w rywalizacji z Jagiellonią. W ciągu ostatnich trzech lat biało-zieloni rozegrali w Białymstoku pięć spotkań ligowych bądź w Pucharze Polski i przegrali tylko jedno. To było zaraz po awansie. W czterech ostatnich pojedynkach na Podlasiu padły trzy remisy i raz wygrali piłkarze Lechii. W Gdańsku bilans jest bardzo wyrównany, bowiem po dwa razy wygrali biało-zieloni i piłkarze z Białegostoku oraz tyle samo było remisów.

- To są liczby, które wcale nie muszą mieć wielkiego znaczenia. Przypomnę tylko, że przy Konwiktorskiej też nie przegrywaliśmy, a przeważnie wygrywaliśmy, a na inaugurację tego sezonu nie zdobyliśmy nawet jednego punktu - powiedział Tomasz Kafarski, trener Lechii.

Sobotni mecz w Białymstoku sędziować będzie arbiter międzynarodowy, Paweł Gil z Lublina. To sędzia dość szczęśliwy dla piłkarzy Lechii. W poprzednim sezonie prowadził trzy mecze biało-zielonych i żaden nie zakończył się porażką gdańskiego zespołu. Kiedy Gil był rozjemcą, to Lechia wygrała w Warszawie z Legią 3:0 oraz zremisowała 0:0 w Chorzowie z Ruchem i w Zabrzu z Górnikiem. Gil sędziował też cztery mecze Jagiellonii. Dwa spotkania u siebie piłkarze z Białegostoku wygrali, a oba wyjazdowe przegrali.
Lechia pojechała do Białegostoku, a wciąż o swojej przyszłości nic nie wie Paweł Kapsa. Bramkarzowi kontrakt z Gdańsku upłynie z końcem roku, ale już dostał zgodę na szukanie sobie nowego klubu. Kapsa był na testach w zespole 2.Bundesligi Dynamie Drezno i po trzech dniach treningów wrócił do Polski. Na razie nie zapadła żadna decyzja odnośnie ewentualnego transferu, ale w ciągu kilku najbliższych dni powinno się wyjaśnić czy bramkarz wyjedzie do Niemiec.

- Na razie czekam. W Dreźnie byli ze mnie zadowoleni, ale kandydatur jest kilka i muszą dokonać wyboru. W poniedziałek mają zarząd i we wtorek powinienem poznać decyzję. Co jeśli nie Dynamo? Szczerze mówiąc, to nie wiem. Jak dostałem tę propozycję, to tylko na niej się skupiłem - powiedział nam w piątek Kapsa.

Mecz Lechii z Jagiellonią rozpocznie się w sobotę o godzinie 15.45. Bezpośrednią relację z tego spotkania przeprowadzą Canal+ Sport, Polsat Sport HD i Polsat Futbol.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie