Lechia Gdańsk chce dziś awansować do wielkiego finału Totolotka Pucharu Polski! Biało-zieloni zmierzą się z Lechem w Poznaniu

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Lechia Gdańsk dziś może awansować do finału Totolotka Pucharu Polski. Biało-zieloni powalczą o to z Lechem w Poznaniu. Początek meczu o godzinie 20. Transmisja w Polsacie Sport.

To piłkarze Lecha upatrywani są jako faworyt do awansu. „Kolejorz” wygrał ostatnio z Legią Warszawa, dobrze prezentuje się po wznowieniu ligowej rywalizacji i wciąż może myśleć o wicemistrzostwie Polski. Taką pozycję wypracował sobie przez cały sezon. Tutaj jednak o wszystkim rozstrzygnie tylko jedno spotkanie, a biało-zieloni są w stanie wywalczyć awans do finału. Lechia broni Pucharu Polski i marzy o powtórzeniu sukcesu z poprzedniego roku. Poznań to nie jest wprawdzie najszczęśliwszy teren dla drużyny z Gdańska, która wygrywając w poprzednim sezonie odniosła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo nad Lechem od ponad 50 lat. Smak tego sukcesu poczuł właśnie trener Piotr Stokowiec, bo to prowadzona przez niego drużyna zwyciężyła 1:0 po golu Flavio Paixao. W tym sezonie biało-zieloni przegrali w Poznaniu 0:2, a długo utrzymywał się bezbramkowy remis dzięki fenomenalnej postawie Dusana Kuciaka. Dziś Słowaka może zabraknąć, bowiem w Totolotku Pucharze Polski szkoleniowiec stawia na Zlatana Alomerivicia.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

- Trzymam się swoich zasad i takich rzeczy nie ujawniam wcześniej. Nie ma takiej potrzeby. Rywalizacja jest na każdej pozycji i poczekajmy do meczu, a będzie jasne, kto zagra – powiedział trener Stokowiec.

Biało-zieloni w tym sezonie ligowym lepiej punktują na wyjazdach i w tym także mogą upatrywać nadziei na zwycięstwo w Poznaniu.

- W poprzednim sezonie wszystkie mecze w Pucharze Polski graliśmy na wyjeździe i to nam nie przeszkodziło sięgnąć po trofeum – przypomina szkoleniowiec Lechii. - W tym dobrze punktujemy na wyjazdach. Przed nami przeciwnik z najwyższej półki, ale nie jedziemy na wycieczkę tylko po awans. Kibice w nas wierzą, a ja też wierzę w tę drużynę. Lech to z pewnością bardzo dobra drużyna, ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Koncentrujemy się na słabszych stronach naszego rywala, a te ma każdy zespół. Jedziemy dobrze zagrać i awansować. To jest nasz główny cel. Piłkarze Lecha to tacy sami ludzie, a my musimy przez 90 minut udowodnić na boisku naszą wyższość.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Lechia ma za sobą bardzo słaby mecz z Cracovią. Teraz piłkarze muszą szybko wyrzucić z głowy gładko przegrane spotkanie ligowe i zmobilizować się na konfrontację w Pucharze Polski. To w tej chwili mecz sezonu dla biało-zielonych, a na szczęście w pełni gotowi do gry są Flavio Paixao i Łukasz Zwoliński. W niedzielę Lechia zagra ponownie z Lechem w Poznaniu, tym razem o ligowe punkty, ale drużyna po spotkaniu pucharowym wróci do Gdańska i potem ponownie uda się do Poznania.

- Zgadzam się z tym, że na ten moment mecz urósł do takiej właśnie rangi. Na tym polega nasza praca, żeby grać co trzy dni. Szybko musimy się zregenerować i odpowiedzieć na to, co się dzieje. Trzeba błyskawicznie wyciągać wnioski, przechodzić do kolejnego meczu i jesteśmy gotowi na następną bitwę. Chcemy wziąć z tego sezonu jak najwięcej – zapewnił Stokowiec.

Do mistrzostwa Niemiec Bayern dołożył krajowy puchar. "Lewy" najlepszym strzelcem obu rozgrywek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie