18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Lech Wałęsa wygrał dostęp do teczek

Dorota Abramowicz
- Z zadowoleniem przyjąłem pismo, które przyszło z IPN - mówi Lech Wałęsa
- Z zadowoleniem przyjąłem pismo, które przyszło z IPN - mówi Lech Wałęsa Tomasz Bołt
Udostępnij:
Trwająca od stycznia 2009 roku wojna podjazdowa Lecha Wałęsy z Instytutem Pamięci Narodowej zakończyła się wydaniem decyzji uchylającej wcześniejsze postanowienie o zablokowaniu byłemu prezydentowi dostępu do jego akt.

Z zadowoleniem przyjąłem pismo, które nadeszło w tej sprawie z IPN - tak krótko skomentował koniec dwuletniej walki o udostępnienie kopii siedmiu teczek Lech Wałęsa.

Wśród dokumentów, o które występował były prezydent, są m.in. notatki służbowe bezpieki z 21 czerwca i 9 października 1978 roku oraz jego arkusz ewidencyjny jako osoby przeznaczonej do internowania. Na pokazanie Wałęsie kopii akt nie zgodził się ówczesny prezes IPN Janusz Kurtyka, który oznajmił, że dostępu do akt instytutu nie mają byli tajni współpracownicy służb PRL. Powoływał się na książkę Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, którzy podważali wiarygodność Wałęsy.

- To była niefortunna decyzja - mówi dziś Edmund Krasowski, do grudnia 2006 roku dyrektor gdańskiego oddziału IPN. - Ostatecznie Lech Wałęsa najpierw otrzymał w 2005 roku status osoby pokrzywdzonej, wcześniej sąd stwierdził, że złożył on prawdziwe oświadczenie lustracyjne. W związku z tym miał prawo dostępu do akt.

Decyzję prezesa IPN zaskarżyli występujący w imieniu byłego prezydenta adwokaci - Roman Nowosielski i Piotr Adamowicz. Za Wałęsą ujęła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Równocześnie podniosły się głosy, że blokowanie przez IPN możliwości zapoznawania się z wytworzonymi przez SB dokumentami jest zablokowaniem prawa do obrony. Wiadomo również było, że część akt "Bolka" została sfałszowana przez SB, by zdyskredytować Wałęsę przed Komitetem Noblowskim.
Sprawa jednak toczyła się przed kolejnymi sądami. I choć zapadały wyroki korzystne dla Wałęsy, nadal akta były dla byłego prezydenta tajemnicą. Według adwokatów Wałęsy, była to typowa "gra na czas".- Młyny sprawiedliwości mielą powoli - tłumaczy przedłużające się oczekiwanie na ujawnienie siedmiu dokumentów IPN mecenas Roman Nowosielski.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wystosował do Trybunału Konstytucyjnego pytanie, czy utajnianie akt przez IPN jest zgodne z konstytucją. IPN postanowił więc do czasu, gdy TK nie podejmie decyzji, w ogóle nie rozpatrywać skargi prawników Wałęsy.
W maju 2010 roku została znowelizowana ustawa o IPN. Posłowie uwzględnili w nowelizacji poprawki, których autorem był gdański poseł PO, Arkadiusz Rybicki, jedna z ofiar kwietniowej katastrofy rządowego tupolewa. Umożliwiały one dostęp do akt także osobom podejrzewanym przez IPN o bycie tajnymi współpracownikami.

Trzy miesiące później Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po raz pierwszy uchylił decyzję Janusza Kurtyki. IPN nie pokazał jednak dokumentów Wałęsie. W październiku ubiegłego roku ostateczną decyzję w kwestii ujawniania dokumentów uznanym za tajnych współpracowników podjął Trybunał Konstytucyjny. Musiały jednak minąć kolejne trzy miesiące. - Uchylane są kolejne decyzje odmowne dotyczące nie tylko Lecha Wałęsy - wyjaśnia rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.
Kiedy Lech Wałęsa otrzyma kopie dokumentów? Jan Daniluk, rzecznik gdańskiego oddziału instytutu, mówi tylko, że za wcześnie na podawanie szczegółów.

Odpowiednie pismo w sprawie Lecha Wałęsy dopiero nadeszło do Trójmiasta. Teraz zostanie przesłane do archiwum w Gdańsku, gdzie się z nim zapozna naczelnik pionu archiwalnego Marzena Kruk.

Jak i kiedy akta zostaną udostępnione Wałęsie - jeszcze nie wiadomo.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
robotnik
....chcemy calej prawdy o platnym agencie TW Bolek !
m
m
Tylko, że teraz normalny obywatel traktuje IPN jak kiedyś przynależność do związków zawodowych w dawnym PRL.
q
qyrts
..L.Walesa to tajny wspolpracownik SB od 29.12.1970r na strajk w 1980 przyjechal motorowka na rozkaz kontradmirala Janczyszyna...to jest bohater Solidarnosci dla pokolen
n
nauczyciel
Przecież on powyrywa resztę kartek ze swoich teczek, a potem będzie mówił, że nie ma oryginałów.
c
cep
przeciez Bolek ukradl akta to jak moze zadac teraz w ich wglad
j
jak1
Paranoja w 1990r z Mieciem wyczyscil niewygodne dla siebie dokumenty a teraz pali glupa.Dawno powinien zniknac ze sceny.
Dodaj ogłoszenie