Pomorskie atrakcje na weekend
    Jesienią warto wybrać się do parku krajobrazowego

    Weekend z PKM

    Rozwiń
    Lech Kaczyński na zaślubinach z morzem

    Lech Kaczyński na zaślubinach z morzem

    Piotr Niemkiewicz, Joanna Kielas

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W towarzystwie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, parlamentarzystów oraz lokalnych władz mieszkańcy Wejherowa i Pucka świętowali we wtorek 89. rocznicę zaślubin Polski z morzem. Mroźny i wietrzny Puck najwyraźniej przypadł prezydentowi do gustu, bo nie narzekał na zimową aurę.
    - Nie jest źle, przecież gdy w lutym 1920 roku przyjechał tutaj generał Józef Haller było naprawdę zimno, a zatoka była skuta lodem - przypomniał Lech Kaczyński, a potem uczestnikom uroczystości zrobił krótki wykład z historii.

    Na rynku prezydent dostał też pamiątkowy Pierścień Hallera - to najważniejsze odznaczenie nadawane przez Ligę Morską i Rzeczną. To nie był jednak koniec niespodzianek dla prezydenta.
    Podczas uroczystości do głowy państwa podszedł Werner Grabe, miłośnik historii Pucka. Miał ze sobą kopię zdjęcia, wykonanego w maju 1989 r. właśnie na puckim rynku. Zrobiono je podczas kampanii wyborczej do parlamentu. Widać tam dzisiejszego prezydenta - jeszcze z wąsami.

    Prezydent wziął także udział we mszy św. koncelebrowanej przez abp. Sławoja Leszka Głódzia i złożył kwiaty pod pomnikiem generała Hallera w porcie rybackim.

    Z Pucka Lech Kaczyński przyjechał do Wejherowa. Tutaj też wizyta częściowo związana była z rocznicą zaślubin z morzem. Prezydenta przyszły obejrzeć setki wejherowian, bo o wizycie informowali nawet księża z ambon. Była to bowiem pierwsza oficjalna wizyta głowy państwa w mieście od czasu powstania samorządów.

    Nie zabrakło transparentów, a nawet osób w podeszłym wieku, przywiezionych na wózkach i okrytych kocami. Miłym akcentem było wręczenie na pamiątkę prezydentowi kaszubskiego instrumentu muzycznego - diabelskich skrzypiec. Dostał je od dzieci z kółka kaszubskiego. Podczas spotkania z samorządowcami Lech Kaczyński dzielił się swymi doświadczeniami z takiej pracy, które nabył piastując m.in.funkcję prezydenta Warszawy.

    Później w cztery oczy rozmawiał z Krzysztofem Hildebrandtem, prezydentem Wejherowa. Włodarz miasta po spotkaniu zapewniał, że ma głęboki szacunek do wiedzy prezydenta. Pod kierunkiem Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego wykładowcy Uniwersytetu Gdańskiego, pisał bowiem swoją pracę magisterską.

    Podczas konferencji prasowej prezydent, zapytany przez reporterkę "Polski Dziennika Bałtyckiego" o zdanie w sprawie budowy elektrowni atomowej, odpowiedział, że jądrówka powinna powstać, a okolice Żarnowca mogłyby stanowić właściwą lokalizację.

    Ku zadowoleniu władz Wejherowa doszła do skutku wizyta głowy państwa na odremontowanej Kalwariii.
    Jak stwierdził Lech Kaczyński, wyremontowane kaplice zrobiły na nim duże wrażenie. Prezydent pomodlił się, klęcząc przy ołtarzu jednej z nich.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo