Lęborscy radni odrzucili projekt uchwały o mieście wolnym od ideologii LGBT i gender

Małgorzata Gradkowska
Małgorzata Gradkowska
Zaktualizowano 
unsplash
Ponad 30 samorządów, przede wszystkim na tzw. ścianie wschodniej, podjęło uchwały sprzeciwiające się promowaniu ideologii LGBT. Chciała do nich dołączyć część radnych z Lęborka.

Kilkadziesiąt samorządów w Polsce postanowiło chronić swoje województwa, powiaty i gminy przed „ideologią LGBT”.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy uchwały anty-LGBT podjęło niemal 30 samorządów różnego szczebla, m.in. województwa lubelskiego, podkarpackiego, małopolskiego i świętokrzyskiego, 10 powiatów i 12 gmin.

To - jak tłumaczyli najpierw pomysłodawcy, a potem radni jako realizatorzy pomysłu - reakcja na działania podjęte przez inne samorządy w zakresie działań równościowych. Na przykład Warszawy, z jej programem skierowanym do dzieci czy Gdańska - z projektem "Zdrovve Love", uważanym przez niektórych za "szkodliwy program seksualizacji dzieci".

Nie wiadomo, czy w Lęborku ktokolwiek chciałby wprowadzać takie programy jak Warszawa czy Gdańsk, ale na wszelki wypadek postanowiono działać. I - nadal na wszelki wypadek - Lębork (albo dokładniej - jego część) postanowił dołączyć do grona tych, którzy chcieli oficjalnej deklaracji, że gender i LGBT w ich mieście są zakazane, chciał dołączyć Lębork. Chciał, ale nie dołączy, bo radni zagłosowali przeciwko projektowi uchwały „O wolności miasta Lębork od ideologii LGBT i gender”.

Przeciwnicy uchwały nazwali projekt „hańbiącym”, zwolennicy podkreślali, że nie chodzi o dyskryminowanie kogokolwiek, a po prostu o wolność od ideologii.

Bardzo nośne słowa i bardzo niekonkretne. Bo co przegłosowanie takiej deklaracji miałoby w praktyce oznaczać? Na czym miałoby polegać wcielanie jej w życie? Czy np. wolnością od ideologii byłby zakaz organizacji parady równości czy zajęć w szkole na temat orientacji seksualnych, czy może zakaz trzymania się za rękę dwóch chłopaków albo całowania się dwóch dziewczyn na lęborskim rynku?

Czy to już będzie lobbowanie za homoseksualizmem?

A może zakaz noszenia kolorowego szalika? Tęczowe koszulki z sieciówki z napisem „love” - czy to byłaby na lęborskiej ulicy już ideologia czy jeszcze moda?
Samorządy, które zdecydowały, że na ich terenie nie będzie promowana ideologia LGBT, mają spory problem z określeniem, co to w praktyce oznacza. Trudno bowiem przekonywać, że deklaracja nie jest dyskryminująca - samo użycie słowa „wolność” nie zmniejszy wykluczającej roli tego aktu - a jednocześnie daje pole do bardzo szerokiej interpretacji.

Nawet jeśli pomysłodawcy chodzi np. wyłącznie o zablokowanie w szkołach i przedszkolach edukacji seksualnej, małych dzieci, to ktoś się na „wolność od ideologii” powoła, bijąc chłopaka w tęczowej koszulce.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dome

Wychowałem się w Lęborku, gdy raczej ogólnie w leborskiej społeczności LGBT było uważane jako wynaturzenie i czyjas słabość. Mimo tego, że w strachu powtarzalem bezrefleksyjnie teksty szykanujące gejów i dla spokoju popieralem kolegów w ich homofobicznych zachowaniach, to mimo wszystko jestem biseksualny i żadna ideologia czy edukacja lub jej brak nie jest w stanie zmienic mojej orientacji. Teraz żałuję, że nie walczyłem o swoją tożsamość od początku, ale zwyczajnie się bałem, a brak edukacji seksualnej powodował, że czułem się gorszy bo nie mogłem być gejem czy bi bo to bee a hetero zwyczajnie nie byłem. Obojętnie co sobie radni uchwalą to chłopcy będą rodzić się gejami, dziewczynki lesbijkami, obie płci będą eksperymentować poznawać siebie bez znaczenia czy edukacja będzie w szkołach czy nie.. A z argumentem, że chce się uczyć dzieci masturbacji w szkole nie mam zamiaru dyskutować bo trzeba być naprawdę idiota żeby pomyśleć że taki cel ma edukacja seksualna.

Dodaj ogłoszenie