Lębork: Posypał się tynk

Piotr Furtak
Potężne kawałki tynku z budynku przy ulicy Kossaka spadały wprost pod nogi przechodniów. Lęborczanie, którzy obawiali się o własne życie, zawiadomili straż pożarną. Strażacy przez godzinę walczyli ze ścianą.

Musieli zerwać cegły i te fragmenty tynku, które mogły spaść na ziemię. Sytuację komplikował fakt, że nie można było skontaktować się z właścicielami posesji.

- Mimo to musieliśmy usunąć zagrażające bezpieczeństwu fragmenty ściany - mówi mł. brygadier Jerzy Nikitiuk, zastępca komendanta lęborskiej straży pożarnej. - Ponieważ nie było kontaktu z właścicielami, decyzję musiał podjąć powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

Budynek jest niezamieszkany. Formalnie ma troje właścicieli. Jednego z nich udało się "namierzyć" powiatowemu inspektorowi budowlanemu.

- W tej sprawie wysłaliśmy już zawiadomienie do prokuratury - mówi Małgorzata Biela, powiatowy inspektor budowlany w Lęborku.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie