Lębork, Łeba: Strażacy narzekają na stan techniczny hydrantów

Joanna Hramitko
O ile nieznana jest jeszcze przyczyna pożaru, który niemal doszczętnie strawił dyskotekę w Łebie, to wiadomo, że akcję gaśniczą strażakom utrudniały... nieczynne hydranty. To z nich podczas takich akcji pobierają wodę, gdy ta z samochodów strażackich się już skończy.

- Podczas gaszenia pożaru dyskoteki zaistniała taka konieczność - mówi Tomasz Loroch z Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku.

Niestety, podczas akcji, gdy każda minuta ma znaczenie, strażacy biegali, szukając sprawnego hydrantu.

- Nie może być tak, że potrzebujemy wody, a do najbliższego sprawnego hydrantu mamy ponad 300 metrów - stwierdza Loroch, który przyznaje, że takie sytuacje niepotrzebnie wydłużają czas akcji gaśniczej i utrudniają jej przeprowadzenie. - Szczególnie niebezpieczne są takie sytuacje, gdy w grę wchodzi ratowanie ludzkiego życia - podkreśla Loroch.

O tym, że stan techniczny hydrantów pozostawia wiele do życzenia, lęborscy strażacy informują na bieżąco zarządców wodociągów w Łebie oraz Lęborku.

Przedstawiciel zarówno wodociągów w Lęborku, jak i w Łebie twierdzi, że hydranty są sprawdzane raz do roku i są w dobrym stanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie