Kuchnia przy kościele św. Mikołaja w Gdańsku. Sto litrów pomocy dla bezdomnych i ubogich

Maciej Pietrzak
Udostępnij:
"Kolejne ofiary mrozów". Wiadomości o podobnym tytule przewijają się teraz przez media. Potencjalnym ofiarom bardzo surowej tegorocznej zimy, czyli bezdomnym i ubogim, można łatwo pomóc. Czasem wystarczy miska gorącej, pożywnej i darmowej zupy.

Jak w każdą środę, grupa studentów przygotowuje dwa kotły zupy w kuchni przy kościele św. Mikołaja w Gdańsku. Część z nich jest związana z duszpasterstwem przy tej parafii. Oprócz około stu litrów zupy szykowany jest chleb, czasem jakieś ubrania i owoce. Następnego dnia, w czwartki o 17, posiłek jest rozdawany potrzebującym przy dworcu PKP koło dawnej poczty.

Ekipę rozdającą tworzy zwykle pięć osób. Jej trzon to dziewczyny: Magda, Magdalena i Weronika. Zupę od kuchni do miejsca dystrybucji trzeba przewieźć na wózku. Kotły z zupą, chleb, miski i inne potrzebne rzeczy sporo ważą. Dlatego tak istotna jest każda para męskich rąk do pomocy. Obecność mężczyzn jest potrzebna także z innego względu. - Dają poczucie bezpieczeństwa - mówi Weronika. Po zupę przychodzą rozmaici ludzie, jak ktoś wepchnie się do kolejki, czasem robi się nerwowo. Przeważnie atmosfera jest jednak bardzo sympatyczna. Zazwyczaj na posiłek przychodzi 40-50 osób.

5 Trójmiasto: Ciepłe posiłki pomogą bezdomnym przetrwać mroźną zimę - sprawdź gdzie są rozdawane LISTA

Ich liczba rośnie wprost proporcjonalnie do spadającej temperatury. - Przyjechałem z Tczewa, czekam na was od dwunastej - mówi jeden z mężczyzn. Wielu z przychodzących nazywa Magdę, Magdalenę i Weronikę aniołeczkami. Pomagają one tym ludziom, nie tylko dając im często jedyny gorący posiłek w tygodniu. Równie ważna jest rozmowa. Dziewczyny zatem słuchają. O nałogu, braku pracy, chorobach, problemach rodzinnych, wierze. Jeden mężczyzna żali się na decyzję władz miasta, które zakazały podobnego do zup przedsięwzięcia, organizowanego w niedzielę na Długiej przez organizację "Jedzenie zamiast bomb". - Ale Jezus nauczał, żeby wszystkich kochać. Więc mimo wszystko kocham prezydenta Adamowicza - dodaje po chwili.

Każdy, kto przyjdzie o 17 na plac przy dworcu, otrzyma posiłek. Nawet jeśli jest w takim stanie, że samemu nie może utrzymać miski w dłoniach. Tu nikogo się nie ocenia. Pewne zasady jednak obowiązują. Przede wszystkim trzeba szanować kolejkę i innych, którzy przybyli się posilić. Większość potrzebujących przychodzi na zupę ze słoikami, termosami, wiaderkami. Dziewczyny nalewają zupę do pojemników, jeśli zostanie po rozlaniu do misek.

Każda z gotujących lub rozdających zupę osób ma swoją motywację. - Po prostu, niewielkim wysiłkiem własnym można zrobić coś dobrego - mówi Magda. Wdzięczność ludzi, przychodzących zjeść zupę, nie ogranicza się tylko do słowa "dziękuję". Ktoś zaśpiewa piosenkę, ktoś inny umili nalewanie, grając na harmonijce. Ostatnio jeden mężczyzna w ramach podziękowań zaprezentował mały układ taneczny.

- Najbardziej brakuje nam kogoś, kto mógłby przewozić gary swoim samochodem - mówi Magdalena. Jak podkreślają dziewczyny, każda nowa osoba do pomocy jest bardzo mile widziana. Wiadomo jednak, że każdy ma swoje obowiązki na uczelni czy w pracy. Dlatego czasem do rozdania zupy muszą starczyć trzy osoby. Pracy nigdy nie brakuje. Ostatnio Kuchnia św. Mikołaja otrzymała duży zapas warzyw od francuskich marynarzy. Kilkadziesiąt skrzyń pomidorów, dyń i innych składników na zupę trzeba było pokroić i zamrozić. Wtedy dziewczyny szczególnie odczuły braki kadrowe. - Czasem siedziałyśmy w kuchni aż do 22 - wspomina Magda.

W Kuchni św. Mikołaja zawsze jest dużo śmiechu. Ciekawych opowieści, gorącej kawy, herbaty, cukierków też nigdy nie brakuje.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie