reklama

Kościerzyna. Szybka interwencja ratownika z kościerskiego szpitala uratowała czteroletnią dziewczynkę. Dziecko miało problemy z oddychaniem

Edyta Łosińska-OkoniewskaZaktualizowano 
Dzień Ratownika Medycznego w Kościerzynie."Zarząd Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie Sp. z o.o. z wielkim zadowoleniem przyjął podziękowanie dla naszego ratownika. Cieszą nas tak dobre słowa oceniające profesjonalizm w ratowaniu zdrowia i życia ludzkiego(...)W naszym szpitalu wszyscy pracownicy Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego z wielkim poświęceniem i odpowiedzialnością pracują z misją niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie
Pogarszający się stan dziewczynki zaniepokoił ratownika Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. Jego reakcja była natychmiastowa. "Przechodzili inni, ale to dzięki Tobie moja Diana nie zapadła w śpiączkę, dzięki Tobie dostała czas na szybką reakcję lekarzy" - napisała na Facebooku mama dziewczynki.

Ratowniku Medyczny, który wczoraj przechodziłeś przez kościerski SOR i dostrzegłeś moje małe dziecko, jej ciężki oddech i to, że pojawiły się problemy z przytomnością. Twoja błyskawiczna reakcja i "porwanie" Jej w pierwszej kolejności do gabinetu, dosłowne postawienie na nogi wszystkich i wysnucie trafnych podejrzeń, zapobiegło dramatowi"- taki wpis pojawił się na profilu matki małej pacjentki Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.

Jej historia poruszyła internautów.

"Przechodzili inni, ale to dzięki Tobie moja Diana nie zapadła w śpiączkę, dzięki Tobie dostała czas na szybką reakcję lekarzy - pisze mama czterolatki. - Dzięki Tobie moje dziecko żyje. Twoja wiedza, doświadczenie i refleks dały jej czas, który był bezcenny. Dzięki takiej reakcji mogliście ją szybko przetransportować do Gdańska, do Szpitala Akademickiego, gdzie jest na Intensywnej Terapii, pod opieką najlepszych lekarzy. Tak. Okazało się, że ma cukrzycę. Już zawsze będzie moim małym Cukierkiem, choć ta choroba przyszła nagle i podstępnie. Nigdy wcześniej na nic nie chorowała, a trafiła na SOR w skrajnym stanie. To wszystko zagrażało jej życiu. Nie musiała czekać na pomoc, bo błyskawicznie otrzymała ją od Ciebie. Nie wiem jak się nazywasz i nie mam pojęcia jak Ci podziękować, ale wierzę w siłę facebooka i to, że ten post przeczytasz. Dla nas jesteś BOHATEREM. Dziękujemy" - pisze mama.

Internauci zareagowali natychmiast. Pomogli matce odnaleźć bohaterskiego ratownika medycznego.

"DZIĘKI PAŃSTWA POMOCY UDAŁO SIĘ ODSZUKAĆ NASZEGO BOHATERA. Będę mu mogła podziękować, dokładając wszystkie miłe słowa od Państwa. Zasięg tego postu przerósł moje oczekiwania i zamierzenia, ale cieszę się, że nasza historia nie jest odosobniona, wielu z Państwa też spotkało na swojej drodze różnych BOHATERÓW i mówmy o tym częściej, warto doceniać takich fantastycznych ludzi. Dziękuję za słowa otuchy i wsparcie. Przerasta moje możliwości, aby odpisać każdemu z osobna - ale moja córcia czuje się już lepiej i jeśli jej stan pozwoli, z Intensywnej Terapii zostanie jutro przekazana na diabetologię. Ściskam wszystkich mocno".

Czytaj także

W sprawie głos zabrał także zarząd Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, zwłaszcza, że 13 października obchodzony był Dzień Ratownictwa Medycznego.

"Zarząd Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie Sp. z o.o. z wielkim zadowoleniem przyjął podziękowanie dla naszego ratownika. Cieszą nas tak dobre słowa oceniające profesjonalizm w ratowaniu zdrowia i życia ludzkiego. Wiadomość została przekazana naszemu ratownikowi przez zarządzających Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym.
W naszym szpitalu wszyscy pracownicy Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego z wielkim poświęceniem i odpowiedzialnością pracują z misją niesienia pomocy drugiemu człowiekowi." - napisali Marzena Mrozek i Adam Główczewski z Zarządu Spółki.

Czytaj także

Oto 9 problemów pomorskich SOR-ów!

Jak działają SOR-y na Pomorzu? Wielki raport na temat stanu ...

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
bueno

dane moga być podane jedynie za zgodą tej osoby. widocznie on nie czuje potrzeby by się upubliczniać i zbierać peany personalnie. tym bardziej szacun

B
Beata

Imię i nazwisko ratownika? Czy to jakaś tajemnica? Inne nazwiska jakoś padły ;)

G
Gość

W cukrzycy lekko sie umiera. Smierc jest jak kromka chleba i nie boli.Mialem "odjazd" cukrzycowy w samolocie a po wyladowaniu potraktowano mnie jak pijaka.

G
Gość

Zarząd szpitala! Nie [wulgaryzm]cie o misji, bo taką znamy z opowieści debila Karczewskiego, który wzorce czerpie z Białorusi, tylko wynagradzajcie odpowiednio swoich pracowników za ich ciężką pracę!

G
Gość

hehe ale widać reszta ma parcie na szkło ;DDD

G
Gość

Zarząd się wciska, a to w skutek ich działań było prawdopodobieństwo, że matka z tracącym przytomność dzieckiem musiała czekać na lekarza. Laury należą się tylko i wyłącznie ratownikowi, który nie miał gdzieś kto i po co siedzi w poczekalni. Całe szczęście, że akurat wtedy tam przechodził. A zarząd powinien wyciągnąć wnioski dlaczego wcześniej to dziecko nikogo nie obeszło i czekało w normalnej kolejce.

G
Gość

Dlaczego nie chcecie napisać imienia i nazwiska. czyżby to była tajemnica państwowa>????

Dodaj ogłoszenie