Koronawirus w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku. Źródłem zakażenia nie była podróż marszałka Mieczysława Struka do Włoch?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Źródłem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku nie była podróż zagraniczna – sugeruje w swoim najnowszym wpisie w mediach społecznościowych marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Powołuje się przy tym na informacje Gazety Wyborczej. „Za wcześnie na ostateczne odpowiedzi” - mówi nam z kolei pomorski Sanepid.

„Wyniki dotychczas przeprowadzonego dochodzenia epidemiologicznego wskazują na inne źródło wirusa SARS-CoV-2 w Urzędzie Marszałkowskim niż sugerowana do tej pory podróż zagraniczna” - podaje w mediach społecznościowych marszałek województwa pomorskiego, Mieczysław Struk.

Czytaj także

Dochodzenie wciąż trwa i za wcześnie na ostateczne odpowiedzi. Mamy bardzo dużą liczbę ludzi, od których trzeba ustalić kontakty i powiązać je ze sobą. To jeszcze przed nami. Dlatego mówimy o przypuszczeniach

– mówi nam z kolei Anna Obuchowska, z-ca dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, którą pytaliśmy o to, czy faktycznie wykluczono hipotezę, jakoby Mieczysław Struk zaraził się podczas pobytu we Włoszech.

Marszałek, u którego wykryto zakażenie koronawirusem, przebywał w dniach 7-8 marca we Włoszech. Udał się tam – jak sam informował – nie na narty, ale po 4,5-letnią wnuczkę.



Czytaj także

Biorę sobie do serca krytykę. Jednak myślę, że czasem warto nie dawać się ponieść emocjom i poczekać na opinię specjalistów

– mówi dziś marszałek Struk. - Czy kamień spadł mi z serca? Nie. Dochodzenie się nie zakończyło. Martwią mnie zakażenia w regionie oraz w kraju, martwi mnie stan zdrowia moich współpracowników. Martwi mnie też to, że każdy z Was może się gdzieś zakazić. Dlatego robię, co mogę, by szybko wrócić w pełni zdrowia do pracy. Póki co wspieram jak mogę moich fantastycznych współpracowników, którzy mimo ograniczeń wynikających z pracy zdalnej i kwarantanny działają aktywnie i pełni zaangażowania, co akurat mnie nie dziwi, bo to zespół ludzi, którzy naprawdę kochają Pomorskie.

Marszałek cały czas jeszcze przebywa w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Jego stan jest dobry. We wtorek, 31.03.2020, Urząd Marszałkowski w Gdańsku potwierdził trzeci przypadek zachorowania na COVID-19 wśród swoich pracowników.

- Dbajcie o siebie i słuchajcie zaleceń! - podsumowuje marszałek Mieczysław Struk.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kto uwierzy w takie bajki? Mamy problem z wykonywaniem testów a zajmujemy się z kad marszałek ma wirusa? Nie wiedziałem że nasz gdański sanepid ma aż takie możliwości.

Prawda jest taka że durne, nieodpowiedzialne zachowanie marszałka być może doprowadzi do dramatu. Kto rozumny wyjeżdża w takim czasie do Włoch udaje że się nic nie stało, spotyka z innymi?!

A teraz kiedy zachorował załatwił sobie super miejscowe w Instytucie Chorob Tropikalnych w Gdyni! Brawo Panie Marszalku! A co z plebsem mam się leczyć! I tu jest sedno problemu. Ma Pan podległe sobie szpitale ale doskonale orientuje się jaki mają mizerny poziom. Więc lepiej się leczyć w szpitalu państwowym.

Dodaj ogłoszenie