Konserwator niezgody

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Marian Kwapiński
Marian Kwapiński Agnieszka Lendzion
Zaostrza się spór pomiędzy władzami Gdańska i wojewódzkim konserwatorem zabytków. Samorządowcy poskarżyli się na konserwatora ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego.

- Konserwator nie rozumie specyfiki współczesnego miasta - zarzuca Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska. - Ja tylko pilnuję prawa, a miasto przestaje dostrzegać fakty - odpowiada Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków.

Przez wiele lat Gdańsk toczył z urzędem konserwatora spór o wysokość krawężnika na jednej z ulic w Gdańsku Wrzeszczu, nadal nierozstrzygnięty jest spór o rozbudowę niszczejącej przychodni kolejowej koło dworca PKP.

A tym razem punktem zapalnym jest ul. Podwale Przedmiejskie - "prawie autostrada",
poprowadzona w latach 70. w sąsiedztwie Głównego Miasta.

- Chcemy zabudować Podwale Przedmiejskie. Miałoby to wyglądać tak, jakby ulica wjeżdżała w tunel. Jest inwestor zainteresowany tym przedsięwzięciem, ale nic nie możemy zrobić, bo urząd konserwatora kwestionuje plan zagospodarowania przestrzennego. Nie podoba mu się dziesięciorzędny detal - twierdzi Wiesław Bielawski.

Tym detalem jest sposób zadaszenia niewielkiej ulicy, równoległej do Podwala.
Marian Kwapiński zwraca uwagę, że plan zagospodarowania przestrzennego został przez jego urząd zaakceptowany w styczniu 2008 r., ale potem, po uwagach inwestora, pojawiła się kolejna wersja planu, tym razem zakwestionowana. Na jej temat wypowie się generalny konserwator zabytków, więc wypada poczekać na jego werdykt.

- Gdańsk zmienia plany zagospodarowania przestrzennego jak rękawiczki - przekonuje Kwapiński.
Władze Gdańska poprosiły więc resort ministra Bogdana Zdrojewskiego o interwencję nie tylko w sprawie Podwala.

- Mam przedstawić wiceministrowi Tomaszowi Mercie propozycję tematów, które mielibyśmy poruszyć na spotkaniu. Wziąłby w nim udział też generalny konserwator zabytków - mówi Bielawski.
Kwapiński zwraca uwagę, że wszystkie dotychczasowe skargi kierowane przez Gdańsk do generalnego konserwatora były uchylane. - Za wyjątkiem jednej. Uchylone zostało moje polecenie natychmiastowego zdjęcia reklam z Bramy Wyżynnej. Ale sama decyzja o ich usunięciu nie została zakwestionowana - mówi Kwapiński.
Ze strony samorządu padają mocne słowa pod adresem urzędu konserwatora. Sam prezydent Paweł Adamowicz uważa, że jego uprawnienia są "absurdalnie szerokie". - Może się uprzeć i nie wydać jakiejś decyzji, bo tak mu się podoba. Poza tym wykracza poza swoje kompetencje - dodaje Bielawski.

Chodzi o kwestionowanie przez Kwapińskiego lokalizacji pomnika Kindertransportów, który ma stanąć przy dworcu kolejowym w Gdańsku.

- To, czy pomnik stanie w sąsiedztwie restauracji KFC albo czy jego lokalizacja może wpłynąć na ruch pieszych i rowerzystów, naprawdę nie jest sprawą konserwatora zabytków - stwierdza Bielawski.

- Jako urząd mam obowiązek formułowania opinii, które są podstawą do wydania decyzji administracyjnej. Metoda jest taka, że jak się konserwatorowi coś nie podoba, to zamiast odpowiedzi słyszy jazgot. Poza tym ta sprawa właśnie jest załatwiana po myśli miasta - replikuje Kwapiński.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prawdopodobnie dziś przedstawi swój punkt widzenia w tym konflikcie.

Problem z wojewódzkim konserwatorem mają też Chojnice. Ratusz chce sprzedać część Wzgórza Ewangelickiego pod galerię handlową. Przystąpił do opracowywania planu zagospodarowania i musi mieć opinię konserwatora. Ten kręci nosem. Powód? Wzgórze to dawny cmentarz ewangelicki. - W Chojnicach jest wiele innych miejsc, na których można inwestować w sklepy wielkopowierzchniowie. Budowa w tym miejscu galerii jest sprzeczna z zasadami ochrony dziedzictwa kulturowego - podkreśla Marcin Tymiński, rzecznik Mariana Kwapińskiego.

Marian Kwapiński

W 1970 r. ukończył Wydział Archeologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1978 r. uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych. W latach 1978-83 był dyrektorem Muzeum Ziemi Lubuskiej, od 1983 do 2004 r. - dyrektorem Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. We wrześniu 2004 r. został pomorskim wojewódzkim konserwatorem zabytków. Jest autorem ponad 50 publikacji naukowych, działa m.in. w Gdańskim Towarzystwie Naukowym.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gyddanyzc

Charakterystyczna cechą ludzkiego umysłu jest skłonność do wypierania z pamięci rzeczy złych i wstydliwych. Otóż nikt inny tylko przedwojenni gdańscy Niemcy, w przytłaczającej większości miłośnicy NSDAP o czy świadczą wyniki wyborów do Senatu doprowadzili miasto, kraj i świat do ruiny. Dobrze, żebyś o tym pamiętał.

m
mruk

Gdyby nie konserwator (i tak nie najtwardszy w decyzjach) to miejscy decydenci zabudowaliby wszystko marketami i wieżowcami. Ot, tzw,. mentalność osadnicza, jak mawiała moja babka (n.b. Gdańszczanka z dziada pradziada, załamana tym, co powojenni i obecni robią z miasta).

Dodaj ogłoszenie