Koniec taryfy ulgowej w Gdyni. Straż miejska zapowiada mandaty za niezakrywanie nosa i ust

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
gdynia.pl/Magdalena Czernek
Udostępnij:
Nie będzie już więcej pouczeń i ostrzeżeń. Straż miejska w Gdyni będzie karać mandatami wszystkie nierozważne osoby, które nie przestrzegają obowiązku zakrywania nosa i ust w zamkniętych pomieszczeniach. Pobłażania nie będzie też w kwocie mandatu, która może sięgnąć nawet 500 złotych.

Coraz częstszym widokiem w gdyńskich sklepach, galeriach, czy komunikacji miejskiej jest całkowite ignorowanie rządowych obostrzeń. Przypomnijmy, że dodatkowe ograniczenia niedawno wprowadzono w kilkunastu powiatach w Polsce, aby uniknąć podobnej sytuacji w Gdyni, służby deklarują bardziej surowe podejście do ignorujących przepisy.

- Do tej pory strażnicy miejscy upominali i ostrzegali osoby niestosujące się do obowiązujących nakazów związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się koronowirusa. Zapominalskim rozdawali maseczki - podkreśla Dariusz Wiśniewski, komendant Straży Miejskiej w Gdyni. - Teraz nieprzestrzegający zasad bezpieczeństwa będą musieli liczyć się z tym, że strażnik miejski wystawi im mandat. Jego wysokość może wynieść do 500 złotych.

Usta i nos zasłaniaj wszędzie tam, gdzie masz kontakt z ludźmi, z którymi nie mieszkasz i nie masz możliwości zachowania odpowiedniego dystansu (2 m), czyli

  • w pracy, jeśli obsługujesz klientów lub jeśli nie możesz zachować 1,5 m odległości od stanowisk współpracowników
  • w ogólnodostępnych przestrzeniach zamkniętych: w sklepie, banku, urzędzie, kościele, budynkach administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, szkołach, przedszkolach, na uczelniach, na poczcie itp.
  • na terenie nieruchomości wspólnych, czyli na klatce schodowej, w windzie, na wspólnym podwórku itp.
  • na zatłoczonym chodniku, promenadzie, bulwarze – wszędzie tam, gdy w przestrzeni publicznej nie masz możliwości zachowania dystansu 1,5 m.
  • w teatrze, kinie lub w operze
  • na stadionie
  • w restauracji, zanim usiądziesz przy stoliku
  • w taksówce i w samochodzie, jeśli jedziesz z kim, kto z Tobą nie mieszka
  • podczas zgromadzeń w przestrzeni otwartej

O rozwagę apelują też gdyńscy samorządowcy

Pamiętajmy, że zakrywanie ust i nosa ratuje przede wszystkim osoby szczególnie narażone na działanie wirusa. Osoby, które mają problem z oddychaniem, mogą korzystać z przyłbic lub muszą posiadać przy sobie zaświadczenie lekarskie.

- Wirus SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się drogą kropelkową, a osłona twarzy pomaga ograniczyć rozprzestrzenianie się aerozolu. Poza tym wiele osób przechodzi tę chorobę bezobjawowo albo ma jedynie niewielkie dolegliwości. Czasami sami nie zdajemy sobie sprawy, że zarażamy innych - mówi Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia. - Dlatego zakrywajmy usta i nos, jeśli nie maseczką, to przyłbicą. Pamiętajmy, że robimy to bardziej dla innych, niż dla samych siebie.

Po co nosić maskę?

Wirus SARS-CoV-2 bardzo szybko przenosi się między osobami w odległości poniżej dwóch metrów.
Wirus przenosi się drogą kropelkową, kiedy zarażona osoba kicha, kaszle lub mówi.
Nawet jeśli nie masz żadnych objawów, możesz być nosicielem i zarażać innych.
Wirus SARS-CoV-2 powoduje chorobę nazywaną COVID-19, której śmiertelność jest ponad 10 razy wyższa od grypy.
W krajach, w których wprowadzono obowiązek noszenia masek, istotnie spowolniono rozszerzanie się choroby.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wisła Kraków opuszcza Ekstraklasę

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie