Konflikt wokół Stoczni Gdynia S.A. - zarządca ukrywa informacje

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
T. Bołt
Zatrudniony przez Agencję Rozwoju Przemysłu zarządca kompensacji Stoczni Gdynia zdaniem związku zawodowego "Stoczniowiec" nie wypełnia zapisów ustawy kompensacyjnej, organizując przetargi na zakup mienia zakładu.

Według sejmowej ustawy zarządca powinien najszerzej, jak to tylko możliwe, na każdym etapie konsultować z reprezentantami załogi sposób prowadzenia postępowań przetargowych, tymczasem - jak mówi Leszek Świętczak, lider "Stoczniowca" - zamiast pomagać i informować, ukrywa ważne dla związkowców informacje. To z kolei utrudnia im składanie zeznań w prokuraturze w śledztwach, dotyczących nieprawidłowości w stoczni.

- Było już sporo przetargów, ale gdyby ktoś zapytał się mnie o ich szczegóły, nie jestem w stanie wiele na ten temat powiedzieć, zarządca kompensacji nie ma bowiem w zwyczaju udostępniać związkowcom dokumentacji przetargowej - mówi Leszek Świętczak. - Nie tylko nie czyni tego z własnej woli, jak powinien, ale odmawia także w przypadku, gdy zwrócimy się o jej ujawnienie. Nie wiem, jaki ma w tym cel, według mnie jednak to naginanie przepisów.

Świętczak za pośrednictwem gdyńskiego posła Zbigniewa Kozaka zawiadomił pod koniec ubiegłego roku prokuraturę o rzekomych nieprawidłowościach przy sprzedaży stoczniowego majątku, m.in. o
nielegalnym wywożeniu wyposażenia zakładu. Postępowanie trwa.

- Prokurator zwrócił mi uwagę, że dostęp do takich materiałów powinienem mieć na podstawie zapisów ustawy kompensacyjnej. Nie wiedziałem, co odpowiedzieć - opowiada Świętczak.

Niestety przedstawiciele zarządcy kompensacji z "Dziennikiem Bałtyckim" rozmawiać nie chcieli odsyłając nas do rzecznik ARP, Romy Sarzyńskiej. Ta jest jednak na urlopie.

Ale co ciekawe, na współpracę z zarządcą kompensacji stoczni nie narzekają przedstawiciele innych związków zawodowych w zakładzie.

- Dobrze dogaduję z samym zarządcą, jak i jego pełnomocnikiem - zapewnia Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Gospodarki Morskiej Stoczni Gdynia S.A. - Jestem zapraszany na spotkania informacyjne, otrzymuję też podstawowe informacje przetargowe i mapki z zaznaczonymi obszarami stoczni, wykupionymi przez inwestora. To dla mnie wystarczające i żadnych innych, szczegółowych danych nie potrzebuję.

30 stopniowe upały już w maju

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kartofel V-POmrocznej

jedni i drudzy reprezentuja styropianowych polityków z bandy AWS-PiS-PO
do związków trafia szmal z podatków i i do prywatnej spółki trafia szmal z naszych podatków, a wszystko to dzięki styropianowcom, dobrze ,ze choć zima zrobiła nam autostrady!!!

111

Od kiedy istnieją związki zawodowe w zakładsach pracy, które nie istnieją? Ciekawe? I kto utrzymuje tą instytucję darmozjadów i nierobów? Czy ze składek ludzi, którzy nie są pracownikami? Kto mi na to odpowie?

g
grześ

A przecież wszyscy stoczniowcy są zwolnieni. Co więc robią związki? Skąd biorą kasę? Czyżby znowu chcieli do reszty rozwalić to co jeszcze daje się uratować? Te nieroby niszczą cały kraj.

Dodaj ogłoszenie