Kantowali na akcyzie od luksusowych aut z Niemiec - twierdzą gdańscy śledczy. Może chodzić nawet o ponad 150 samochodów

wieZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (9 zdjęć)
Porsche, BMW, Audi, Mercedes i inne luksusowe auta były sprowadzane z Niemiec, a w Polsce rozmontowywane, by rzeczoznawca uznał je za uszkodzone, zaniżając wartość samochodu i akcyzy, jaką trzeba od niego zapłacić. Mogły też być wpisywane do dokumentacji jako tzw. pojazdy specjalistyczne, od których tego podatku w ogóle płacić nie trzeba. Tak śledczy z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku opisują proceder, w który miało być zaangażowanych 6 zatrzymanych ostatnio osób. Wszystkim grozi nawet 15 lat więzienia.

- Grupa działała co najmniej od stycznia 2019 r. Mechanizm działania polegał na nabywaniu na terenie Niemiec drogich pojazdów, takich marek jak: Porsche, BMW, Audi, Mercedes, które po przewiezieniu do Polski, były dekompletowane we współpracującym z grupą warsztacie. Usuwano fotele, lampy, nadkola, zderzaki i inne elementy wyposażenia. Następnie niekompletne pojazdy były poddawane oględzinom, przez współpracującego z przestępcami rzeczoznawcę majątkowego. Rzeczoznawca w sporządzanych opiniach technicznych poświadczał nieprawdę, co do stanu technicznego i wartości pojazdów, wskazując, że pojazdy są uszkodzone – wyjaśnia jeden ze schematów działania zatrzymanych, których śledczy nazywają zorganizowaną grupą przestępczą prokurator Remigiusz Signerski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Jak słyszymy, te działania pozwalały znacznie zaniżyć wartość pojazdów stanowiącą podstawę do ustalenia wysokości podatku akcyzowego. Następnie samochody miały być rejestrowane na terenie Poznania, gdzie składane były też deklaracje ws. podatku akcyzowego. Skutkiem ustaleń śledztwa było zatrzymanie 6 osób m.in. z województwa pomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego oraz kilkanaście przeszukań w miejscach zamieszkania zatrzymanej szóstki oraz współpracujących z nią firm.

- Podczas akcji, na poczet grożących podejrzanym kar o charakterze majątkowym, zabezpieczono mienie o wartości przekraczającej 2 mln zł. Do analizy zatrzymano dokumentację, telefony, nośniki danych informacyjnych i komputery – słyszymy, obok informacji, że policyjny „nalot” pozwolił też przejąć 7 luksusowych pojazdów marki: Porsche, BMW, Audi i Mercedes o łącznej wartości przekraczającej 2 mln zł.

Na razie prokuratura mówi o co najmniej 500 tysiącach złotych uszczupleń akcyzy w przypadku 11 sprowadzonych do Polski aut. Objęte zarzutami przestępstwa zagrożone są karą nawet do 15 lat więzienia, ale na tym nie koniec - lista samochodów może się jednak niebawem znacznie wydłużyć, bowiem zabezpieczono łącznie dokumentację dotyczącą aż 150 pojazdów zarejestrowanych przez grupę na terenie Polski. W papierach te dodatkowe auta, wbrew prawdzie, miały być oznaczone jako „pojazdy specjalistyczne”, od których w ogóle nie odprowadza się podatku akcyzowego.

Od prok. Remigiusza Signerskiego, dowiadujemy się, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania: - Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec 3 podejrzanych. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku podzielił argumentację prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie – słyszymy.

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

bo to byli zwykli handlarze jakby byli zlodziejami samochodow to dostaliby wczesniej cynk ze rozpracowuja ich policjanci i nic by sie im nie stalo

G
Gość

coś tu nie pasuje , kazda wyceny rzeczoznawcy jest weryfikowana przez urząd i akceptowana albo nie , dziwne że one przechodziły urzędnicy też musieli w tym brać udział , ale tego propaganda już nie napisze

Dodaj ogłoszenie