Kamil skazany na szpital

    Kamil skazany na szpital

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Gdyby rodzice Kamila byli bezdomni - miałby szansę zobaczyć ulicę, las, morze. Gdyby go nie kochali, mógłby trafić do rodziny, która zabrałaby go ze szpitala. Oni go jednak kochają, a do domu nie mogą zabrać, bo w maleńkim mieszkaniu w Juszkowie, obok Pruszcza Gdańskiego, należącym do taty Kamila, mieszkają jeszcze wujek i dziadek. Dziadek jest uzależniony od alkoholu. I dom się dla Kamila nie nadaje.
    O tym, że Kamil będzie chory, Karolina, jego mama, usłyszała już pod koniec ciąży. Nie do końca rozumiała, co to znaczy "wytrzewienie jelit".
    - Myślałam, że wystarczy jedna operacja i synek wróci do domu - wspomina Karolina.
    Kamil od urodzenia nie opuścił szpitala.

    - Wytrzewienie oznacza, że wnętrzności dziecka dojrzewają poza jamą brzuszną - wyjaśnia dr Agnieszka Szlagatys, pediatra z Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Onkologii Dziecięcej w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku.

    - Nie zawsze udaje się je uratować. Po operacjach u chłopca pozostało zaledwie 15 procent jelita cienkiego i około 30 procent jelita grubego. Przewód pokarmowy nie wchłania posiłków, które muszą być podawane drogą pozajelitową, przez specjalny cewnik, wszczepiony na stałe do naczynia żylnego. Bez pożywienia, podawanego każdego dnia w formie kroplówek, Kamil umarłby by z głodu.

    Gdańska klinika jest drugą placówką - po warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka - gdzie prowadzi się domowe żywienie pozajelitowe dzieci. Przeszkoleni rodzice odbierają specjalne pompy, przygotowane w szpitalnej aptece posiłki są dowożone do domów. Posiłki muszą być przechowywane w oddzielnej lodówce, a w domu musi panować czystość, by nie doszło do zakażenia dziecka.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oferujemy pomoc rodzicom którym sady rodzinne odbierają dzieci

    Tatagdańsk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 44 / 26

    Nie znajdujemy
    żadnego usprawiedliwienia dla tego rodzaju działań które szkodzą .
    Pod pozorem demokracji w Polsce łamane są prawa człowieka .60 lat po
    wojnie w państwie które mniema się być...rozwiń całość

    Nie znajdujemy
    żadnego usprawiedliwienia dla tego rodzaju działań które szkodzą .
    Pod pozorem demokracji w Polsce łamane są prawa człowieka .60 lat po
    wojnie w państwie które mniema się być demokratycznym jest 50 000 tak
    zwanych sierot. Są to sieroty z nadania prawa - z wyroków urzędników -
    sędziów Sądów Rodzinnych które jako niezawisłe rozumiane są jako
    praworządne i sprawiedliwe .Te Sądy produkują ogromny obszar
    niezawinionych krzywd dzieci które na siłę odbiera się rodzicom i
    prawowitym rodzinom .
    Dzieci odebrane rodzicom teraz - w tym czasie gdy czytasz te słowa
    tęsknią do rodziców - o powrocie do domów rodzinnych .
    Dzieci z rodzin podzielonych nadal pragną mieć tatę i mamę. Potrzebują
    jednakowo obojga rodziców. Na to nie pozwalają urzędnicy - sędziowie
    mający reprezentować dobro prawa, dobro społeczne. Odbieranie dzieciom
    jednego z rodziców, ograniczanie praw któregokolwiek rodziców to gwałt
    zadany dziecku, to proceder sformalizowanego zła - to wyrządzanie
    krzywdy niepowetowanej dziecięctwu, zaś w przyszłości przecież
    dojrzałemu człowiekowi.
    Ingerencja prawa w obszarze tzw. Sądów Rodzinnych i Opiekuńczych
    wypełnia znamiona łamania praw człowieka .
    Oferujemy pomoc i wsparcie dla rodziców którym urzędnicy sądowi odbierają dzieci -
    http://groups.google.com/group/inicjatywa-spoeczna-rodziny-pomorza?hl=pl
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brak słów

    karolina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 47 / 32

    Sama mam dziecko po wytrzewieniu u nas naszczescie dalo sie uratowac jelita i dziecko wyszlo po 2 miesiacach do domu. Jednak gdyby sie nie udalo i byla bym w takiej sytacji jak Pani Karolina to nie...rozwiń całość

    Sama mam dziecko po wytrzewieniu u nas naszczescie dalo sie uratowac jelita i dziecko wyszlo po 2 miesiacach do domu. Jednak gdyby sie nie udalo i byla bym w takiej sytacji jak Pani Karolina to nie dala bym dziecka do rodziny zastepczej razem z mezem znaleźlibyśmy pieniadze na remont mieszkania nawet gdyby maz musial pracowac za granica. Nie wiem czemu tak nie zrobia....zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kamilek

    maria (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 41 / 36

    To jest historia jak ze złej bajki.Na jakim swiecie my zyjemy, żeby przepisy były ważniejsze od ludzkich tragedii!!! To przepisy są dla ludzi a nie ludzie dla przepisów!!! Przepisy nie pozwalaja...rozwiń całość

    To jest historia jak ze złej bajki.Na jakim swiecie my zyjemy, żeby przepisy były ważniejsze od ludzkich tragedii!!! To przepisy są dla ludzi a nie ludzie dla przepisów!!! Przepisy nie pozwalaja żyć ludziom!? Należy je zmienić! Przecież przepisy tworzą ludzie!!! Szok!!!!!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo