Już dwie żyrafy są w oliwskim zoo

    Już dwie żyrafy są w oliwskim zoo

    Kazimierz Netka

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Wiesław dołączył do Toto Bingo. Gdańsk liczy na przydział następnych żyraf.

    W środę, kwadrans po godzinie 18 dyrektor oliwskiego zoo, Michał Targowski, odetchnął z ulgą.

    - No to jesteśmy w klubie żyrafowym. Właśnie przyjęliśmy drugie zwierzę tego gatunku. Nie spodziewałem się, że tak sprawnie pójdzie. Jeszcze tydzień temu mieliśmy wątpliwości, czy wszystko się ułoży, jak należy.

    Tempo było bowiem zawrotne. We wtorek około godziny 19 z Niemiec przyjechał Toto Bingo. Już nazajutrz, około godziny 5 rano, ten sam przewoźnik wyruszył po kolejnego zwierzaka. Minęło nieco ponad pół doby i już Wiesław Poznański - tak nazywa się drugi samiec żyrafy - był w Oliwie.

    - Wyładunek nie przebiegał aż tak dobrze jak podczas przyjmowania przybysza ze Schwerinu - opowiada Michał Targowski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża w Gdańsku. - Wiesław początkowo stawiał opór. Szybko jednak się uspokoił. Toto Bingo przyjął go serdecznie, ale dał do zrozumienia, że on tu rządzi.

    W czwartek zachowanie młodzieńców (mają po około dwa lata) będzie obserwowane. Czesi, którzy pomagali przy transporcie i rozładunku, namawiali, żeby żyrafy wkrótce wypuścić na wybieg. Wiele jednak zależy od ich przystosowania się do nowych warunków - mówi Michał Targowski.

    Z żyrafami trzeba bowiem obchodzić się bardzo ostrożnie. Jeżeli nie będzie żadnych niespodzianek, Gdańsk może liczyć na przydział następnych tych zwierząt.

    Europejskie uznanie


    Niełatwo byłoby Gdańskowi uzyskać prawo hodowli żyraf, gdyby oliwskie zoo nie cieszyło się uznaniem w EAZA - Europejskim Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych i Akwariów. Zanim zapadła decyzja o przyznaniu zwierząt, za darmo, uważnie badano warunki, jakie im stworzono w Gdańsku. Koordynator hodowli żyraf,
    Holender Marc Damen, zapoznawał się z projektem pawilonu dla tych istot pokaźnych rozmiarów. Budynek ten wzbudza uznanie za granicą. W oliwskim domu każda żyrafa może mieć własne pomieszczenie. Razem więc - może tu swobodnie żyć sześć sztuk. W Czechach w takich warunkach zakwaterowano by kilkanaście zwierząt.
    Nic więc dziwnego, że dość szybko gdański wniosek o przekazanie najwyższych ssaków został rozpatrzony pozytywnie.


    Żyrafy u nas i gdzie indziej


    W Polsce żyje około 30 żyraf. To niewiele, bo np. w czeskiej Pradze - 17, w Dwór Kralowe - 24. W całej Europie mieszka kilkaset tych zwierząt. Czas więc najwyższy, żeby znalazły się także w Gdańsku. Z analiz, jakie przeprowadzono w łódzkim zoo, wynika, że obecność żyrafy sprawia, iż liczba odwiedzających zwiększa się o 10 proc.
    Jak widać z liczebności żyraf, właśnie Czesi mają duże doświadczenie w obchodzeniu się z tymi stworzeniami. Stamtąd też pochodzi firma transportowa, która do Gdańska przywiozła Toto Bingo i Wiesława. Przewożone stworzenia muszą mieć świadectwa pochodzenia, a także dokumenty CITES, czyli wymagane przez przepisy Konwencji Waszyngtońskiej, regulującej przewóz przez granice gatunków flory i fauny zagrożonych wyginięciem.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo