Jutro mogę zmartwychwstać

    Jutro mogę zmartwychwstać

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Otulony w szary koc młody mężczyzna (Filip Frątczak). Coś do siebie szepcze. Czeka. Patrzy na nas. Nieoczekiwanie, bez ostrzeżenia - zostajemy wplątani w miłosno-krupierską grę.
    Jest młody nauczyciel Aleksy Iwanow w służbie u generała, piękna Polina, książę i kurort - Ruletenburg, w którym arystokracja oddaje się różnorodnym rozrywkom, łączy ich jedno: pieniądze. Bohaterowie, żyjąc w zależności od siebie, nieustannie prowadzą grę. Ta "gra" staje się metaforą życia, a życie to hazard. Jeden ruch może zaważyć na naszej przyszłości.

    To "Gracz" na podstawie prozy Fiodora Dostojewskiego. Filip Frątczak, grający tytułowego gracza, pasjonuje się Dostojewskim od wielu lat. Historia opowiedziana w jego monodramie, to opowieść o mężczyźnie, który jest hazardzistą i nieszczęśliwym kochankiem. Jego motto to kwestia wypowiadana przez Filipa Frątczaka na scenie:

    Czym jestem dzisiaj? Zerem. Czym mogę być jutro? Jutro mogę zmartwychwstać i na nowo zacząć żyć.

    Sopot, 23.01. Teatr na Plaży, al. Mamuszki 2. Godz. 19. Bilety: 15 zł (ulgowy), 20 zł (normalny).

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo