reklama

Jarosław Sellin: Dwa gdańskie muzea o wojnie nie mają uzasadnienia

Rozm. Jarosław ZalesińskiZaktualizowano 
Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, mówi o gdańskich placówkach muzealnych.

W obwieszczeniu ministra kultury, informującym o zamiarze połączenia Muzeum II Wojny Światowej oraz Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, mówi się o organizacyjnych i finansowych powodach tej decyzji. To są główne motywy?
Oczywiście, że tak. Doszliśmy do wniosku, że dwa muzea w jednym mieście, przedstawiające tę samą epokę historyczną, w wymiarze organizacyjnym, administracyjnym i wreszcie finansowym, nie mają uzasadnienia. Dlatego warto się pokusić o połączenie tych inicjatyw. Taki był cel tego ruchu ministerstwa. Zwracam przy tym uwagę, że obwieszczenie jest wyrażeniem woli. Mamy teraz trzy miesiące na dyskusje o szczegółach. Po tych trzech miesiącach trzeba będzie podjąć decyzję o trybie scalenia dwóch instytucji w jedną i modelu docelowym.

Czytaj też: Gdańsk. Ministerstwo chce połączyć Muzeum Westerplatte i Muzeum II Wojny Światowej

Kiedy wcześniej podejmowano decyzję o utworzeniu Muzeum Westerplatte, nie można było przewidzieć, że niesie ona ze sobą określone konsekwencje finansowe? Wiadomo było, że potrzebne będą dodatkowe środki.
No tak, ale w czym problem?

W tym, że refleksja o kosztach funkcjonowania w jednym mieście dwóch podobnych placówek powinna pojawić się wtedy, gdy rozmnożono te muzea.
My przede wszystkim od początku byliśmy zdumieni, że zaplanowano w Gdańsku instytucję muzealną, która ma kosztować 0,5 miliarda złotych. Wydawało się to nam mocno przeszacowane. Od początku także widzieliśmy potrzebę stworzenia instytucji, która zaproponowałaby bardzo szczegółową opowieść, w Gdańsku właśnie, o siedmiodniowej bitwie na Westerplatte, a przy okazji o wojnie obronnej w 1939 r. Dostrzegamy taką potrzebę, ponieważ w żadnej placówce muzealnej szczegółowo się o tym etapie polskiej historii nie opowiada. Można i należy to zrobić, i będą to o wiele mniejsze koszta niż 0,5 mld. Zresztą przypomnę, że poprzedni rząd 1 września 2008 roku powołał Muzeum Westerplatte, dopiero po 3 miesiącach zmienił jego nazwę na Muzeum II Wojny Światowej. Nie chcemy oczywiście zatrzymywać tego, co już zrobiono w sprawie Muzeum II Wojny Światowej, ale w sprawie wydatków na to muzeum to nie my powinniśmy się tłumaczyć, tylko ci, którzy tę placówkę w takim kształcie zainicjowali, zbudżetowali i popełnili takie błędy.

Takie, czyli jakie? Chodzi o lokalizację? Podmokły grunt, który wymusił dodatkowe inwestycje?
Tak, o lokalizację i wynikającą z niej konieczność wydania 100 mln zł na wylanie samego betonu. A i to jeszcze nie tłumaczy faktu, dlaczego muzeum to ma kosztować pół miliarda zł, podczas gdy Muzeum Historii Polski zaplanowano na 300 mln, a samo Westerplatte nie będzie kosztować więcej niż 100 mln. Z troską podchodzimy do środków publicznych, którymi dysponujemy, i chcemy ich wydawanie zracjonalizować. A to zracjonalizowanie będzie możliwe dzięki połączeniu dwóch instytucji w jedną.

Czytaj również: Zmiany w Muzeum II Wojny Światowej będą drogo kosztować [ROZMOWA]

Ta jedna instytucja ma się nazywać „Muzeum Westerplatte i Wojny 1939”. Nazwa jednoznacznie sugeruje, że profil tych dwóch połączonych placówek byłby o wiele węższy niż obecnego Muzeum II Wojny Światowej.
Na ten temat toczyć się będą jeszcze dyskusje. Moje zdanie jest takie, że w Gdańsku interesująca byłaby przede wszystkim opowieść o siedmiodniowej bitwie o Westerplatte i o wojnie obronnej, także tak słabo znanych i słabo utrwalonych w świadomości Polaków epizodach, jak niezwykle intensywna bitwa o Gdynię, czyli o Kępę Oksywską, broniący się do końca kampanii wrześniowej Hel i inne potyczki na Pomorzu. Wydaje mi się, że w tym miejscu, w Gdańsku, byłoby to najbardziej interesujące i dlatego powinno być najbardziej wyeksponowane. Ale nie wykluczamy, że można po przedstawieniu tego okresu opowiadać koleje II wojny światowej szerzej.

Ale z najbardziej wyeksponowanym polskim losem.
Żaden naród w czasie II wojny światowej nie stawił oporu jednocześnie dwóm totalitaryzmom, żaden nie przeszedł przez tak okrutną okupację, żaden inny naród nie walczył do końca II wojny na wszystkich frontach. Nasz udział w II wojnie ma swoją specyfikę. Proszę spojrzeć na takie muzea jak Yad Vashem w Jerozolimie czy War Museum w Londynie: tam opowiada się o żydowskim i o brytyjskim doświadczeniu II wojny.

I podobnie powinno być zaprogramowane Muzeum II Wojny w Gdańsku?
Spokojnie będziemy o tym teraz dyskutować. Planiści obecnego Muzeum II Wojny Światowej chcieli tę opowieść prowadzić szerzej. Ja mam rzeczywiście wątpliwości, czy opowieść o całej II wojnie światowej na całym świecie nie skończy się syntetyczną powierzchownością. Według mnie, należałoby się na czymś skoncentrować. A dokładniej - na specyfice polskiego losu w czasie II wojny.

Widzi Pan możliwość zmian programu Muzeum II Wojny Światowej w niecały rok przed jego uruchomieniem?
Widzę. W porównaniu z pierwszą koncepcją, którą dyrekcja przedstawiła w 2008 r., koncepcja, która poznaliśmy teraz, pokazuje pewien postęp. Możemy mówić o większym nasyceniu tej opowieści polskimi losami. To kwestia proporcji, ile w tym będzie uniwersalizmu, a ile opowieści polskiej. Będziemy na ten temat na pewno jeszcze dyskutować, bo taka dyskusja niewątpliwie w najbliższych miesiącach wybuchnie.

Najbliższe trzy miesiące będą zatem czasem dyskusji nad programem muzeum. Powstanie jakiś zespół, ta dyskusja będzie miała jakieś ramy?
Zapewne coś zaproponujemy. Pozwolę sobie powiedzieć, że niepotrzebna wydaje mi się nerwowość obecnej dyrekcji muzeum, dziwią mnie też polityczne reakcje władz miasta Gdańska. Mamy trzy miesiące na podjęcie ostatecznych decyzji i w ciągu tych trzech miesięcy warto o tym spokojnie dyskutować

Czytaj też: Nic nie jest przesądzone - usłyszał od ministra dyrektor Muzeum II Wojny Światowej

Muzeum II Wojny Światowej ma swoje Kolegium Programowe, zasiadają w nim tak znakomici historycy jak prof. Norman Davis, prof. Timothy Snyder, a z Polaków - np. prof. Andrzej Chwalba. Czy taki zespół nazwisk nie jest dobrą rekomendacją obecnego programu Muzeum II Wojny Światowej?
Znam tylko jeden dokument programowy muzeum: koncepcję wystawienniczą muzeum, podpisaną przez dyrekcję muzeum. I tylko do tego dokumentu mogę się odnosić.

Może warto, by członków Kolegium Programowego zaprosić do tych dyskusji na temat programu muzeum?
Jak najbardziej, oczywiście. To przecież wybitni historycy.

Władze Gdańska przyjęły w tej dyskusji stanowisko dość ultymatywne: albo przyjęty już program muzeum, albo miasto odbierze grunty, które przekazało pod muzeum jako darowiznę.

Doradzałbym w całej tej sprawie mniej nerwowości. Działka została przekazana uchwałą Rady Miasta na rzecz instytucji, która będzie prezentować historię II wojny światowej. Z obwieszczenia ministra kultury nie wynika nic innego, jak tylko to, że chcemy taki cel realizować, tyle że poprzez scalenie dwóch instytucji. W tym miejscu ma być prezentowana opowieść o II wojnie światowej. Mam też prośbę o rezygnację z ultymatywnego języka w tej sprawie, bo nikomu on dobrze nie służy.

Czytaj więcej: Władze Gdańska zaniepokojone zmianami w Muzeum II Wojny Światowej [WIDEO]

W Gdańsku istnieje jeszcze jedna ważna instytucja muzealna - Europejskie Centrum Solidarności. Czy i ono potrzebuje analiz, być może programowych korekt?
Po pierwsze, gratuluję Europejskiemu Centrum Solidarności Nagrody Muzealnej Rady Europy przyznanej w tym roku. Premier Piotr Gliński właśnie teraz, kiedy rozmawiamy, jest obecny w Strasburgu, na uroczystości wręczenia tej nagrody, i jako przedstawiciel polskiego rządu przemawia przed parlamentarzystami 48 krajów Europy o dziedzictwie Solidarności. To pretekst do przypomnienia całej Europie, czym była Solidarność i jaki był jej wkład w walkę o wyzwolenie Europy. Z takich okoliczności trzeba właśnie korzystać, żeby polską narrację, polską opowieść o XX wieku upowszechniać. Nigdy jednak nie kryłem, mimo gratulacji, że mam jedno kłopotliwe pytanie do kierownictwa ECS.

Czytaj więcej na ten temat: ECS w Gdańsku uhonorowane Nagrodą Muzealną 2016 Rady Europy

To pytanie o co?
Jak do tego doszło, że nie wszystkie nurty wielkiego ruchu Solidarności, nie wszystkie legendy i wielkie nazwiska-symbole tego ruchu, a nawet dzisiejsza Solidarność, nie utożsamiają się z tą instytucją i nie wszystkie dobrze się tam czują. I jakie plany ma kierownictwo ECS, by tę sytuację zmienić.

Chodzi o takie osoby jak Andrzej Gwiazda na przykład?
Nie tylko. Są państwo Gwiazdowie, ale jest też Krzysztof Wyszkowski. Jest także Solidarność Walcząca. Jest mnóstwo legendarnych przywódców dawnej Solidarności, którzy dzisiaj wolą spotykać się w Sali BHP, a nie w ECS.

I o tym należałoby z dyrekcją ECS rozmawiać, tak jak w planach są ministerialne rozmowy z dyrekcją Muzeum II Wojny?
Nie tylko. Wielu bohaterów dawnej Solidarności, a i dzisiejszy związek, wolą spotykać się w historycznej Sali BHP tuż obok, a nie w gmachu ECS. Miało być inaczej.

jaroslaw.zalesinski@polskapress.pl

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

i
i

czy mówisz od siebie, czy Ci ktoś to na karteczce napisał i tylko przepisałeś? Gdybyś szukał prawdy to widziałbyś jak nieuczciwie gra ta władza. Nóż w plecy, tylko w imię czego?

i
i

Rację? Skoro nie mają sensu 2 muzea w Gdańsku to po co tworzył w grudniu to drugie? W tym niby-muzeum Westerplatte pracuje teraz 1 osoba, która nie jest nawet mgr ;))). Zdziwiony? Jeśli chodzi o Selina to powiem krótko, to "Ptak robiący we własne gniazdo" -pogratulować Trójmiastu. Proponuję wejść na stronę muzeum albo przeczytać wywiad z dyrektorem MIIŚ to zobaczycie w jaki "elegancki" sposób działa władza. Za plecami i po cichu

n
nonick

Zawziety, niedouczony, zasciankowy chlystek. Co za smutek, ze ktos taki rzadzi kultura polska. Jak mozna niszczyc szanse informowania swiatowej opinii o polskim i srodkowoeuropejskim doswiadczeniu drugiej wojny w imie zalosnych i niskich partyjnych gierek partii bezprawia i niesprawiedliwosci. Modelowa lekcja antynarodowego zachowania w wykonaniu Sellina. Wstyd, ze ten facet jest z Gdanska!

G
Gnatko

Nie zapominajmy, że II w. św. toczyła się również na Dalekim Wschodzie. Powstające Muzeum II w. św. będzie musiało to zaakceptować, czy będzie w stanie zgromadzić odpowiednie eksponaty ? czy zadowoli się fotokopiami dokumentów jak to zrobiono w Muzeum Emigracji w Gdyni gdzie prawdziwymi eksponatami jest kilka oryginalnych przedwojennych walizek.

X
XYZ

zaś Adamowiczowa histeria na ten temat wskazuje, że u niego ze zdrówkiem coś nie tak.
I o czy tu więcej mówić - najwyżej o specjalności lekarza do którego P. Adamowicz
powinien się udać, do psychologa czy też do psychiatry.

G
Gość

Uznawano, klient nie zakupi żadnego auta jak marki będą razem. Ale handlarze podpatrzyli w USA: aut sprzedamy więcej, jak Golf sparujemy z rasowym Bentley. Nie pomylili się, dochody daje skomasowany handel a pojedynczy, koszty i straty. Czyli, nie tylko połączyć w całość dwa muzea, a conajmniej ich z pięć. I dopiero wówczas zacznie się właściwy interes, a nie obecna muzealna bida. W monolityczną całość należałoby nie tylko muzea, ale przyłączyć do PiSu i Kukiza, bo jeszcze na ten akt zasługuje. Jeśli ofertę odrzuci, wtedy ją wystawić PSL. Biznes kwitnie, i ten polityczny, jeśli jest skomasowany.

S
Szukający

Otóż obrona Westerplatte trwała 6 dni, a nie 7 !!! 7 Dzień obrony kliknąłby 8 września o godzinie 4:48. Nie wiem, za moich czasów była matematyka w szkole podstawowej, co się porobiło...

S
Szukam

450mln zł za muzeum o całej wojnie to dużo. 100 mln zł za muzeum o peryferyjnym kierunku uderzenia III Rzeszy w trakcie jednej krótkiej kampanii to ok, racjonalne i uzasadnione. JEZUUUUU!!!!!

G
Gość

PiS przesiedział pokornie 8 lat w opozycji. I cóż obecnie jest... dalej musi jeszcze nad czymś dywagować i coś planować? Albo, rozkładać władzę wg. ścisłego planu organu Petru-KOD-Schetyna i mediów z nim zaprzyjaźnionych? I dlaczego ministrowie p. Szydło są tak często w przeróżnych Gazeciskach i telewizjach, które de facto są w 85% w obcych rękach? Ba, wychodząc często w nich i tak, jakby nie umieli myśleć logicznie i cóż przynajmniej na rzecz interesu ich własnej partii. Jest wiosna, za nią lato. I dlatego, PiSe, zabrać się ostro do pracy i wprost w urzędach, a nie w telewizjach i redakcjach. Jeśli ministrowie muszą dorabiać, bo brakuje im kasy, wówczas niech zgłoszą poobiednie wykonywanie działalności, zajmą się drobnym handlem azjatycką tanizną, innym dochodowym business i przecież jakich w Polsce nie brakuje.

Tak, komunikacja PiSu z ludem i dobrze wykształconym, jest wprost tragiczna i często na wskroś infantylna. Wódz PiS-u jeszcze tego tak istotnego zagadnienienia nie zauważył? W takim razie, niech zauważy i poczyni coś adekwatnego, ażeby zaistniało w końcu mądrze i nowocześnie, tj. na XXI wiek i jego drugą dekadę! Jak PiS nie ma kadr do komunikacji... niech sięgnie po nie do Polonii w UK czy za ocean. Pod link jest jeden z komunikatywnych Polusów, którego zrozumie skrajny inteligent i również taki, który nim nigdy być nie zechciał! Link: www.youtube.com/watch?v=oL8JU9T3Zf8

I kwestia muzeów... A gdzie jest powiedzianym, że kilka z nich nie może być w jednym miejscu? Oczywiście, że mogą być, bo wprost zasadne ekonomicznie! Jak komuś rozwiązanie nie pasuje, niech otworzy swoje muzea i je sam finansuje. Więc tutaj dosłownie nie ma o czym i nad czym dyskutować, ani nad czym się roztkliwiać! PiS jeszcze tegoż nie rozumie?

s
say69mat

Sens takiego ruch sprowadza się do instytucjonalnego uznania Muzeum Westerplatte, jako filii Muzeum II wojny światowej. Dalej, można pomyśleć o podobnym Muzeum na Oksywiu, na Helu itp itd. Ponieważ Kampania Wrześniowa jest elementem szerszego zjawiska, globalnego kryzysu cywilizacyjnego i kulturowego, funkcjonującego pod synonimem II wojny światowej

s
say69mat

@pthet.pl:
Jarosław Sellin: Dwa gdańskie muzea o wojnie nie mają uzasadnienia

say69mat:
Czy zjawisko bohaterskiej obrony Westerplatte wyczerpuje temat tragicznej historii II wś??? Czy też jest zaledwie epizodem dramatu??? A z historii działań bojowym na Westerplatte nie można absolutnie nic wnosić na temat okrucieństwa historii IIwś. Na ten przykład, na temat zbrodni popełnianych przez jednostki ss na jeńcach wojennych. Dalej, w jaki sposób opisując historię Westerplatte można opowiedzieć przebieg ofensywy w Ardenach, bądź historię lądowania amerykanów na Filipinach??? Trochę ... rozumu!!!

b
bolszy

Panie Sellin! Budyn razem z Machcewiczem w Muzeum II Wojny Swiatowej chce zmieniac biografie Histori Polski wg bolszewickiej polityki Platformy Oszustow !

g
gość

"Oni" wybudowali takie muzeum , a "my" se wybudujemy inne ...a następnie "my" powiemy ,że nasze było lepsze ...Jak dzieci w piaskownicy ...małe, zawistne, niedorozwinięte ...

K
Krol KiK

Pomysl na muzeum II w. s. od poczatku byl durnowaty i tracil megalamania. Bo znajdzie sie jeszcze ambitniejszy nastepca i zarzada budowy muzem wszystkich bitew swiata. Po co dwa a nawet trzy grzyby w jednym barszczu? Jak ktos nie spelnia sie jako facet ten rozglada sie za rozneglizowanymi chlopami pod pretekstem kopania pileczki. Albo inicjuje budowe muzeum- ale- Jego muzeum. Mozna i tak ale za wlasna kase a nie z haraczu zdartego z podatnikow. Funkcjonuje wiele prywatnych kolekcji bez wyciagania lapy po nie swoje.. Ale do tego trzeba miec klase i byc czlowiekiem honoru.

Dodaj ogłoszenie