Janusz Biesiada, były już prezes, został zwolniony dyscyplinarnie z Lechii Gdańsk. Teraz zapowiada skierowanie sprawy na drogę prawną

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Zaktualizowano 
Janusz Biesiada stracił pracę w Lechii Gdańsk
Janusz Biesiada stracił pracę w Lechii Gdańsk Przemysław Świderski
Janusz Biesiada otrzymał informację o zwolnieniu "z winy pracownika" - poinformowało Radio Gdańsk. W piątek, 4 października za pośrednictwem oficjalnej strony Lechia Gdańsk wydała w tej sprawie oświadczenie. Poprosiliśmy w tej sprawie także o komentarz samego zainteresowanego.

Janusza Biesiady nie ma już w składzie zarządu Lechii Gdańsk. Znany w Gdańsku sportowy działacz został zwolniony przez klub. Już 27 września otrzymał zwolnienie w trybie dyscyplinarnym.

Przypomnijmy, że na początku września 2019 roku Lechia Gdańsk zdecydowała się poinformować o tym, że Janusz Biesiada zostaje czasowo zawieszony w funkcji prezesa klubu. Argumentowała to jego "złym stanem zdrowia".

CZYTAJ TAKŻE: Kolejna zmiana na stanowisku prezesa Lechii Gdańsk. Janusza Biesiadę zastąpił... Adam Mandziara. Klub wydał w tej sprawie komunikat

Na oficjalnej stronie internetowej Lechii Gdańsk skład zarządu reprezentują teraz Adam Mandziara (członek rady nadzorczej, delegowany do zarządu), Piotr Zejer (wiceprezes) oraz Robert Krupski (wiceprezes).

Klub w piątek, 4 października po godz. 15 wydał w tej sprawie oświadczenie. Pełną treść zamieszczamy poniżej (pisownia oryginalna):

Lechia Gdańsk S.A. informuje, że na posiedzeniu Rady Nadzorczej, które odbyło się w dniu 4 października 2019 r. podjęto uchwałę w przedmiocie odwołania Pana Janusza Biesiady ze składu Zarządu Spółki, w tym z pełnionej funkcji Prezesa Zarządu. Uchwała Rady Nadzorczej Spółki wchodzi w życie z dniem 04.10.2019r. Pełniącym obowiązki Prezesa Zarządu jest delegowany Członek Rady Nadzorczej Pan Adam Mandziara.

Z uwagi na pojawiające się informacje o przyczynach rozwiązania umowy o pracę z Panem Januszem Biesiadą, Rada Nadzorcza oświadcza, że nie będzie komentować tego typu doniesień medialnych, uznając je za wyłączną i wewnętrzną sprawę Spółki.

O skomentowanie tej sytuacji poprosiliśmy także Janusza Biesiadę. Prezentujemy jego stanowisko:

Fakty są takie, że 19 lipca 2019 roku zostałem prezesem zarządu Lechii Gdańsk. Od 7 sierpnia jestem na zwolnieniu lekarskim. W dniu 2 września dowiedziałem się z mediów, że jestem zawieszony w pełnieniu funkcji prezesa. 27 września otrzymałem zwolnienie z pracy w trybie dyscyplinarnym. Uzasadnienie tego „zwolnienia” jest wprost kuriozalne. To zwykłe kłamstwa i pomówienia. W dniu dzisiejszym (4 października – przyp.) z mediów dowiedziałem się o odwołaniu z funkcji prezesa zarządu. Kieruję sprawę na drogę prawną. Jeżeli Adam Mandziara nie wie, co zawiera zwolnienie dyscyplinarne i jakie jest jego uzasadnienie, to chętnie to prześlę. Nie ma osób, które chwalą się zwolnieniem dyscyplinarnym, ale ja mogę to zrobić. Nie jest to atak na klub, zawodników, ani na kibiców, ale po pięciu latach ciężkiej pracy dla Lechii Gdańsk zastanawiam się, po co ten cały cyrk wywołany przez Adama Mandziarę.

Morgan Mitchell - piękność z Australii

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie