Ile jest Malborków i Marienburgów na świecie? Sprawdziliśmy, gdzie jeszcze można natknąć się na miejsca noszące podobną nazwę

Anna Szade
Anna Szade
Malbork nie jest jedynym miejscem na świecie noszącym tę nazwę. Ale mowa tu o jej przedwojennej wersji. Zdarza się, że niejeden Marienburg zniknął już z map, jednak i tak pamięć o nim jest pielęgnowana przez współczesnych. Lista nie jest długa, lecz historie bardzo ciekawe i atrakcyjne dla turystów.

Marienburg to z języka niemieckiego tyle, co "Gród Marii" lub "Zamek Marii". Trudno się dziwić, że w pierwszej chwili większości skojarzy się to z Malborkiem, pomorskim miastem, które odziedziczyło pokrzyżacki zamek i kilka wieków skomplikowanej historii, której patronuje Maria. Ale warto wiedzieć, że to nie jedyny przykład.

Ile jest Malborków i Marienburgów na świecie?

Alūksne, czyli dawny Marienburg na Łotwie
Łotewskie miasto Alūksne do 1917 r. było Marienburgiem. To nieduża, bo ok. 8-tysięczna miejscowość w północno-wschodniej części kraju położona nad jeziorem o tej samej nazwie. Prawa miejskie uzyskała w 1920 r.

Jedną z atrakcji turystycznych jest duża wyspa na jeziorze, współcześnie połączona z miastem mostem drogowym. Prowadzi wprost do zamku wybudowanego z kamieni. Decyzja o powstaniu tej budowli zapadła w marcu 1342 r. Podjął ją wielki mistrz zakonu kawalerów mieczowych, Burhard I von Dreyleben. Kiedyś twierdzę z lądem łączył most zwodzony, a całość wraz z powstałą tam osadą nosiła nazwę Marienburg.

Co ciekawe, tamten Marienburg w latach 1561–1629 znajdował się w granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów, później należał do Szwecji. W 1702 r., gdy zamek oblegali Rosjanie w czasie jednej z wojen północnych, szwedzki kapitan artylerii wysadził go w powietrze. Wybrał takie rozwiązanie, byleby nie poddać się wrogowi.

To, co z zamku zostało, wciąż żyje. Urządzono tam amfiteatr na 3000 osób. Włodarze Alūksne na początku 2020 r. zakończyli przebudowę Wieży Południowej średniowiecznego zamku. Zrekonstruowano nie tylko budowlę, ale również historię tego miejsca, w którą turystów wciąga światło, mrok, dźwięk i muzyka. Projekt nosi nazwę „Ścieżka światła przez stulecia” i został zrealizowany z unijnym wsparciem.

W Alūksne odbywa się także „Marienburgas gadatirgus”, czyli „Jarmark Marienburski”, gdzie rozkładają się rzemieślnicy, ale także sprzedawane są regionalne produkty żywnościowe. Można go trochę porównać z alejkami targów rolnych w Starym Polu niedaleko Malborka.

Słodko-gorzka historia wprost z Surinamu w Ameryce Południowej
Gdyby na siłę szukać podobieństw między polskim Malborkiem a Mariënburgiem w Surinamie, to te dwa odległe miasta łączy cukier. Tu produkowany jest z żuławskich buraków cukrowych, tam wytwarzano go z trzciny cukrowej. Niestety, dla mieszkańców tego niewielkiego, około 3-tysięcznego, wciąż wyludniającego się miasteczka to już przeszłość.

Surinamski Mariënburg został założony jako plantacja cukru w 1745 r. przez Marię de la Jaille, której imię było inspiracją dla nazwy nadanej temu miejscu. Różne były losy tej plantacji, przechodziła z rąk do rąk, przez jakiś czas zamieniona została nawet w plantację kawy. W 1882 r. firma Nederlandsche Handel-Maatschappij wybudowała tam cukrownię, do której dostarczano trzcinę cukrową pierwszym połączeniem kolejowym w Surinamie.

Fabrykę zamknięto ostatecznie w 1986 r. Rdzewiejące linie technologiczne, rozpadające się hale i zarastające roślinnością budynki i tory kolejowe stały się z czasem niezwykłą atrakcją turystyczną.

Na jednym z prywatnych blogów miłośników rumu pojawiła się recenzja Mariënburg Rum, 90-procentowego trunku produkowanego przez spółkę Suriname Alcoholic Drinks (SAB) w Surinamie. Założyli ją w 1966 r. lokalni dystrybutorzy, którzy połączyli zasoby w celu konsolidacji produkcji i sprzedaży napojów alkoholowych w kraju. Uznano go za najmocniejszy na świecie rum pochodzący z masowej produkcji. Ale prócz zabójczej mocy bloger nie odkrył w nim żadnych walorów wartych polecenia.

Kolońska dzielnica bogaczy nad Renem robi wrażenie

Surinamskie slumsy robotników pracujących do upadłego na plantacjach trzciny cukrowej to zupełna odwrotność kolejnego Marienburga, dzielnicy Kolonii nad Renem.
To przepiękna dzielnica willowa otoczona zadbaną zielenią parkową. Swoją nazwę zawdzięcza Paulowi Josefowi Hagenowi. To on zbudował swoją posiadłość w latach 1844-45; nazwał ją Marienburg od imienia swojej córki Marii i rzymskiego fortu Altenburg. Tak tłumaczą pochodzenie nazwy obecne władze dzielnicy.

To droga dzielnica, nic dziwnego, że na zamieszkanie tam stać głównie majętne rodziny oraz osoby znane. Mieszkają tam niemieccy celebryci, ale także choćby rodzina przedsiębiorców Stollwerck, która zdobyła światową sławę dzięki swojej czekoladzie, znanej także na polskim rynku.

Atrakcją Köln-Marienburg są nie tylko bajkowe domy, które można oglądać godzinami, ale także Muzeum Twierdzy, które jest pozostałością pruskich fortyfikacji w Kolonii. Można tam zobaczyć historyczną architekturę i sztukę ogrodową.
W dzielnicy dla bogaczy nie może także zabraknąć miejsca na ekskluzywną aktywność sportową. W Marienburger Golfclub można udać się na wycieczkę wśród zieleni z daleka od zgiełku miasta.

Rumuni chcieli zaprzyjaźnić się z malborczykami. Skończyło się na liście
Na rumuńskim mieście Marii można połamać sobie język. To Feldioara położona w środkowo-wschodniej części powiatu braszowskiego. Ma średniowieczną fortecę, którą od dawna uważa się za zbudowaną przez Krzyżaków, nazwaną „twierdzą Marii Panny”.

Pewnie niewiele osób w Malborku wiedziało o jej istnieniu, za to Rumuni doskonale wiedzieli o innej europejskiej pokrzyżackiej twierdzy. To dlatego w 2019 r. poprzez polską ambasadę w Bukareszcie dotarła do malborskiego magistratu wiadomość z Feldioary.

Trudno odczytać nazwę miejscowości, w której znajduje się dawna twierdza Marienburg – kaleczył sobie język na Feldioarze Marek Charzewski, burmistrz Malborka, odczytując pismo w sprawie współpracy z miastem i Muzeum Zamkowym.

Ale tamtejsi włodarze mieli chęć nawiązania bliższych relacji z miastem nad Nogatem.

Posiadamy zabytek historyczny klasy A, średniowieczną twierdzę Marienburg, niedawno odrestaurowaną i przywróconą dla ruchu turystycznego. Początki fortyfikacji wiążą się z rycerzami zakonu krzyżackiego, którzy rządzili regionem w latach 1211-1225. Po opuszczeniu regionu rycerze osiedlili się na północy dzisiejszej Polski, w Malborku, gdzie wznieśli piękny i monumentalny zamek – napisał Taus Sorin, burmistrz Feldioary do swego odpowiednika w Malborku za pośrednictwem Ambasady RP w Bukareszcie.

Choć Rumunom, jak wynikało z listu, bardzo zależało na wymianie kulturalnej, póki co nie doszło do żadnego zacieśnienia stosunków.

Ile jest Malborków i Marienburgów na świecie?

Zamek Marienburg (niem. Schloss Marienburg) to należąca do książąt hanowerskich budowla w Dolnej Saksonii, ok. 20 km na południe od Hanoweru. Obiekt jest uważany za jeden z najważniejszych zabytków niemieckiego neogotyku. Styl ten przejawia się bardziej w kształcie niż w strukturze budowli, która miała wyglądać jak romantyczny średniowieczny zamek.

Co ciekawe, nadal pełni on funkcję książęcej rezydencji. Obecność księcia na zamku sygnalizuje flaga książęca, wywieszana z tej okazji na głównej wieży zamku.
Ale nie jest to niedostępna twierdza. Część budowli została udostępniona turystom. Urządzono tam muzeum wnętrz i historii Królestwa Hanoweru. Oglądać można również pokoje zamieszkiwane przez ostatniego króla i królową Hanoweru, które nadal są kompletnie wyposażone, i poznać bliżej XIX-wieczne życie dworskie.

Trudno znaleźć tę niewielką miejscowość na mapie. Są źródła, które podają, że około 30-osobowa osada Malbork jest częścią wsi Gapowo.

Władze gminy Stężyca informują na swojej stronie internetowej, że nazwa Marienburg podana została po raz pierwszy w katastrze frydrycjańskim z 1773 r., który zawierał szczegółowe informacje o poszczególnych miejscowościach, danych statystycznych, nazwiskach i pozycji społecznej mieszkańców, powierzchni gospodarstw, żywym inwentarzu, plonach, itp.

Później, jako Malborg pojawił się na mapie Engelhardta z 1819 r. Nastepnie nazwa tej niewielkiej miejscowości zapisywana była także jako Mahlborg, Malborch, Malbórg. Kaszubi mówią Malbórk.

Skąd tam wziął się Malbork?

Trudno dziś powiedzieć, jakie były okoliczności i motywy przeniesienia. Takich przeniesionych nazw od nazw miast jest dużo, np. Rzym pod Kożycikowem w gminie Chmielno, Rzym pod Tuszkowami w Kościerskiem, Wenecja w Wielkopolsce, Sewastopol pod Skarszewami i wiele innych – piszą władze gminy Stężyca na stronie www.gminastezyca.pl.

Skoro więc Rzym może być na Kaszubach, to tym bardziej, jak widać, Malbork może być... wszędzie.

Ile jest Malborków i Marienburgów na świecie? Sprawdziliśmy,...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie